Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> GIGANCI LITERATURY -> HENRYK IBSEN
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
HENRYK IBSEN
PostWysłany: 24 Sty 2009 10:32
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6575
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





HENRYK IBSEN




ur. 20 marca 1828 w Skien, zm. 23 maja 1906 w Kristianii, obecnie Oslo - dramatopisarz norweski.

Przyszedł na świat w rodzinie kupieckiej jako najstarszy z pięciorga rodzeństwa. Kiedy miał 8 lat jego ojciec zbankrutował. W 1843 zaraz po konfirmacji Ibsen przeniósł się do Grimstad, gdzie pracował jako pomocnik aptekarski. W czasie sześciu lat spędzonych w Grimstad podjął pierwsze próby literackie. Jako osiemnastolatek został ojcem dziecka z nieprawego łoża, którego matką była starsza od Ibsena służąca. Z nieślubnym synem pisarz nie utrzymywał kontaktów.

W 1850 Ibsen przeniósł się do Kristianii, gdzie miał miejsce jego debiut sceniczny - w Christiania Theater wystawiono Kjæmpehøien (Grób Hunów). Wkrótce pisarz przeniósł się do Bergen, gdzie w latach 1851-1857 współtworzył wraz ze skrzypkiem Ole Bullem teatr Det Norske Theater. W teatrze tym pracował jako pomocnik reżysera i dramaturg. Na deskach Det Norske Theater odbyło się wiele premier sztuk Ibsena. W 1857 pisarz poznał Zuzannę Thoresen, z którą ożenił się rok później. Z tego związku przyszedł na świat syn Sigurd.

W 1857 Ibsen przeniósł się ponownie do Kristianii, gdzie otrzymał stanowisko szefa teatru Christiania Norske Theater (który zbankrutował w 1862). Lata 1857-1864 określa się jako najcięższe w życiu pisarza. Rozczarowany postawą Norwegii, która nie pomogła Danii napadniętej przez Prusy, a także problemy finansowe rodziny sprawiły, że pisarz zdecydował się emigrować z kraju. Otrzymawszy stypendium z parlamentu norweskiego, wyjechał wraz z rodziną na Południe. Przez kolejne 27 lat mieszkał we Włoszech i w Niemczech.

Właśnie we Włoszech nastąpił literacki przełom dramaturga. W przypływie nowych sił twórczych napisał tam Branda i Peera Gynta. W 1868 Ibsen przeniósł się do Monachium, zaś kilka lat później - w 1875 - do Drezna. Tam też powstały jego głośne sztuki, takie jak Nora, Dzika kaczka czy Hedda Gabler. Dopiero w 1891 Ibsen powrócił do Norwegii, już jako znany i ceniony pisarz. Jego sztuki zaczęto wtedy grywać w całej Europie, zaś problemy, które poruszał Henryk Ibsen, wywołały burzliwą debatę w norweskim społeczeństwie. Ostatnie lata życia Ibsen spędził w Kristianii, gdzie był jednym z najznamienitszych obywateli.

Twórczość


Pierwsze dramaty Ibsena zaliczyć można do nurtu narodowego romantyzmu - dramaturg był wówczas głównie pod wpływem utworów duńskiego pisarza Adama Oehlenschlägera. Widać to zwłaszcza w jego drugim utworze Grób Hunów. Tematem wielu dramatów Ibsena były wydarzenia historyczne - bądź to z czasów starożytnego Rzymu (Katylina, Cesarz i Galilejczyk), bądź ze średniowiecznej Norwegii (Rycerze Północy, Pretendenci do tronu, Uroczystość na Solhaugu, Pani zamku Östrot). W wielu utworach inspirowanych historią Norwegii pisarz wykorzystał dawne baśnie, sagi i wierzenia ludowe.

Faza narodowego romantyzmu (1850-1863) zakończyła się w twórczości Ibsena wraz z Pretendentami do tronu. Ibsen, rozczarowany postawą Norwegów w konflikcie między Danią a Prusami, porzucił raz na zawsze tematykę narodową, skupiając się na bardziej uniwersalnych tematach. Wiele dramatów napisanych po przełomie ukazuje sylwetki nieprzystosowanych do świata indywidualistów (Brand, Gregers Werle z Dzikiej kaczki, Ruben ze Gdy się zbudzimy spośród zmarłych). Przeciwieństwem heroicznego pastora Branda jest inna słynna postać ibsenowska - Peer Gynt. Dramat, którego Peer jest głównym bohaterem, pełen jest alegorii i elementów baśniowych. Zalicza się go dziś do jednego z najpopularniejszych tekstów Ibsena. Do tej popularności przyczyniła się niewątpliwie utrzymana w duchu romantyzmu, a skomponowana przez Edvarda Griega muzyka.

W kolejnych latach Henryk Ibsen skupił się w swojej twórczości przede wszystkim na tematyce społeczno-obyczajowej, tworząc realistyczne dramaty bezlitośnie odsłaniające zakłamanie świata mieszczańskiego. Z tego okresu (1877-1882 pochodzą takie sztuki, jak Podpory społeczeństwa, Nora,zamienny tytuł "Dom lalki", Upiory oraz Wróg ludu. Elementy realizmu łączą się tutaj z naturalizmem, zwłaszcza w Upiorach. Do nurtu mieszczańskiego zaliczyć można również napisaną nieco później Heddę Gabler. Bohaterkami swych utworów Ibsen często czynił kobiety, kreując tak niezwykłe postacie jak Hedda Gabler czy Nora.

W ostatnim okresie twórczości Henryka Ibsena (1884-1906) dostrzega się często elementy symbolizmu. Jednocześnie Ibsen kreśli głębokie portrety psychologiczne swoich postaci. O tym, jak doskonałym psychologiem był dramaturg, świadczyć może fakt, że Zygmunt Freud przywoływał w swoich esejach m.in. postać Rebeki West z Rosmersholm. Ibsen był także mistrzem w budowaniu dialogu, w którym często powaga i wzniosłość ociera się niemal o patos, nigdy nie przekraczając tej cienkiej granicy.

Głównym obiektem zainteresowania Henryka Ibsena był zawsze człowiek i jego bolączki, próby szukania własnego "ja" i miejsca we współczesnym świecie. Dlatego sztuki norweskiego dramaturga nigdy nie straciły na aktualności i wciąż są wystawiane na deskach teatrów na całym świecie.

Dzieła


Dramaty (w nawiasach tytuł polski i pierwsze polskie wydanie, o ile miało miejsce)

* Catillina 1850 (Katylina)
* Kjæmpehøien 1850 (Grób Hunów, 1926)
* Sancthansnatten 1852 (Noc świętojańska)
* Fru Inger til Østeraad napisany 1854, wydany 1857 (Pani zamku Östrot, 1905)
* Gildet paa Solhaug 1856 (Uroczystość na Solhaugu, 1926)
* Olaf Liljekrans 1856
* Hærmændene paa Helgeland 1858 (Rycerze Północy, 1902)
* Kærlighedens komedie 1862 (Komedia miłości, 1913)
* Kongs-Emnerne 1863 (Pretendenci do tronu, 1911)
* Brand, 1866 (1903)
* Peer Gynt, 1867 (1910)
* De unges Forbund 1869, (Związek młodzieży, 1905)
* Kejser og Galilæer 1873 (Cesarz i Galijejczyk)
* Samfundets Støtter 1877 (Podpory społeczeństwa, 1899)
* Et Dukkehjem 1879 (Nora czyli dom lalki, 1882)
* Gengangere 1881 (Upiory, 1891)
* En folkefiende 1882 (Wróg ludu, 1891)
* Vilanden 1884 (Dzika kaczka, 1897)
* Rosmersholm, 1886 (1898)
* Fruen fra havet 1888 (Oblubienica morza, 1889; a także jako Kobieta morska, 1899)
* Hedda Gabler, 1890 (1899)
* Bygmester Solness 1892 (Mistrz Solness, 1893; a także jako Budowniczy Solness, 1899)
* Lille Eyolf 1894 (Mały Eyolf, 1899)
* John Gabriel Borkman 1896 (Jan Gabriel Borkman, 1897)
* Når vi døde vågner 1899 (Gdy się zbudzimy spośród zmarłych, 1900; a także jako Zmartwychwstanie, 1900)

Wiersze

* Digte 1871

Poematy epickie

* Paa Vidderne 1859 (Na szczytach gór)
* Terje Vigen 1861 (Terje Wiegen, 1878)

Z powyższych dzieł niestety nie wszystkie są łatwo dostępne; dość łatwo jest znaleźć Norę (Dom lalki) oraz Dziką kaczkę, oprócz tego - inne dramaty wydane w serii Biblioteki Narodowej - Ossolineum:

* Peer Gynt w przekładzie Zbigniewa Krawczykowskiego, BN II 152, Wrocław 1967, bez ISBN

* Wybór dramatów w dwóch tomach: tom I - Dom lalki, Upiory, Dzika kaczka (przekłady Jacka Frühlinga), tom II - Rosmersholm, Hedda Gabler (przekłady Józefa Giebułtowicza), BN II 210, Wrocław 1984,

ISBN 83-04-01364-9

Inne tłumaczenia - z braku wznowień i mniej rozpowszechnionej obecności w bibliotekach - są trudniej dostępne (Wróg ludu, Podpory społeczeństwa w tłumaczeniu Włodzimierza Lewika, Budowniczy Solness, John Gabriel Borkman, Gdy wstaniemy z martwych).

Ciekawostki

* Henryk Ibsen był ekscentryczną osobowością. Kiedy na stare lata zamieszkał w Kristianii, miał w zwyczaju codziennie w południe udawać się do kawiarni Grand Hotelu, gdzie przy zarezerwowanym dla niego stoliku czytał norweską prasę. Jego spacery odbywały się zawsze o tej samej porze. Mieszkańcy Kristianii żartowali, że według Ibsena można by nastawiać zegary.
* Aby upamiętnić ten "szlak Ibsena" w 2005 przy okazji renowacji głównej ulicy Oslo Karl Johan Gate na trotuarze ułożono płyty w cytatami z dzieł Ibsena.
* Rok 2006 ogłoszono Rokiem Ibsenowskim (100 rocznica śmierci dramaturga). Z tej okazji odnowiono Muzeum Ibsena w jego dawnym mieszkaniu, zaś tę część ulicy Drammensveien, przy której się ono znajduje, nazwano Henrik Ibsens gate (ul. Henryka Ibsena). W ten sposób zmienił się też adres siedziby norweskiego króla Haralda V, który do tej pory mieszkał przy Drammensveien 1, a teraz - przy Henrik Ibsens gate 1.
* W Polsce do popularyzacji sztuk Ibsena przyczyniła się aktorka Helena Modrzejewska, która wykreaowała w wielkim stylu postać Nory.


Za: [link widoczny dla zalogowanych]



Zobacz:


[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 24 Sty 2009 10:32
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6575
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





DZIKA KACZKA



Osoby i streszczenie fabuły

Osoby występujące w „Dzikiej kaczce”
Haakon Werle, przemysłowiec, hurtownik, itd.
Gregers Werle, jego syn
Stary Ekdal
Hjalmar Ekdal, jego syn, fotograf
Gina Ekdal, żona Hjalmara
Hedvig, ich czternastoletnia córka
Pani Sörby, gospodyni Haakona Werle
Relling, lekarz
Molvik, były student teologii
Pettersen, lokaj Haakona Werle
Graaberg, buchalter
Jensen, wynajęty lokaj
Korpulentny jegomość
Łysy jegomość
Krótkowzroczny jegomość
Sześciu innych panów, gości Haakona Werle
Kilku wynajętych lokai

Źródło: The Oxford Ibsen, Volume VI, Oxford University Press 1960



Streszczenie fabuły


Hjalmar Ekdal, fotograf, mieszka ze swą żoną Giną i córką Hedvig w połączonym z mieszkaniem studio. Obok znajduje się duży strych, na którym hodują kury i króliki. Z rodziną mieszka też stary Ekdal, były porucznik, który siedział w więzieniu za przestępstwo finansowe, w rzeczywistości popełnione przez Werlego, hurtownika. Gina była kiedyś gospodynią u Werlego. Na początku sztuki jego syn, Gregers Werle, przychodzi na obiad wydany przez ojca. Gregers odkrywa, że Gina Ekdal była kochanką jego ojca, zanim wyszła za Hjalmara. Dowiaduje się również, że to jego ojciec zapoznał tę dwójkę i pomagał jej finansowo. Gregers uważa za swój obowiązek wyjawienie Hjalmarowi prawdy o jego małżeństwie, tak by mógł żyć z Giną w związku opartym na prawdzie. Hjalmar pyta Ginę o jej przeszłość i o to, czy to on jest ojcem Hedvig. Gina twierdzi, że nie wie. Zrozpaczony Hjalmar odrzuca Hedvig jako swą córkę. W międzyczasie Gregers przekonuje Hedvig, że może ona odzyskać miłość ojca poświęcając dziką kaczkę, która mieszka na strychu, i do której dziewczyna jest bardzo przywiązana. Lecz Hedvig zamiast do kaczki strzela do siebie. Sztuka kończy się ogólną rozpaczą po śmierci dziecka.

Źródło: Merete Morken Andersen, Ibsenhåndboken, Gyldendal Norsk Forlag, 1995

[link widoczny dla zalogowanych]

.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 24 Sty 2009 10:33
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6575
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





DZIKA KACZKA

HENRYK IBSEN


przekład: Elżbieta Frątczak - Nowotny

reżyseria: Magdalena Łazarkiewicz
premiera: 3 marca 2007
______________________________________________________________________________

Niedopieczona i obojętna w smaku

Nie spodziewałam się po tym spektaklu fascynującej i odkrywczej reinterpretacji Ibsena, ale nie spodziewałam się też, że zabraknie jakiejkolwiek interpretacji. A tak się stało.

"Dziką kaczkę" Magdalena Łazarkiewicz podała niegotową. Niedopieczoną, niedosoloną, twardą, szarą i obojętną w smaku. Przedstawienie płynie sobie na fali fabuły, słów i sytuacji, omijając wszystkie możliwe problemy czy punkty zapalne. To teatr tak obojętny, że nie sposób się nim nawet zirytować. Można jedynie wypatrywać (nielicznych) momentów czy akcentów życiowej prawdy, które wydobywają z siebie od czasu do czasu aktorzy. Ale czy dla tak mizernych zdobyczy koniecznie trzeba było wystawiać Ibsena?

Zaczyna się prawie jak horror. Na czarnej kurtynie pojawiają się wyświetlane ludzkie sylwetki - czarno-białe nakładające się na siebie fotografie, drgające niepokojąco. Potem - tak samo przyrządzony obraz kilku siedzących przy stole osób. Ta zawieszona w ponurej czerni (i ponurej muzyce) mieszczańska kolacja robi spore wrażenie. Ale za chwilę, gdy podniesie się kurtyna i zobaczymy tak samo usadowionych ludzi przy prawdziwej kolacji, wrażenie pryska. Zaczyna się pospiesznie sklecony teatr, w którym brakuje napięcia, ludzi, charakterów, a dialogi pełnią wyłącznie funkcję informacyjną.

Żeby chociaż był to porządny teatr realistyczny... Ale nie, Łazarkiewicz miała chyba ambicje stworzenia dzieła symbolicznego, co przejawia się głównie w scenografii. Szare monumentalne ściany, szare wiodące na strych schody pośrodku, pomalowane na szaro meble, pobłyskujące tu i ówdzie pofalowane lustrzane blachy, na jednej ze ścian powiększone zatarte dagerotypy. Coś ta scenografia pewnie chce powiedzieć i dopowiedzieć, ale co? Że życie bohaterów szare jest? Kostiumy też są szare (bądź szaro-czarne), z morderczą konsekwencją ustrojone czerwonymi dodatkami. Lamówki, halki, podszewki, krawaty. Niektóre dyskretniej, niektóre z komiczną wręcz rozrzutnością. Hedvig paraduje w szarej sukience z czerwoną krechą na plecach, jakby ktoś ją zdzielił siekierą, pani Sorby cała jest opleciona czerwienią jak pajęczyną.

Niektórzy umknęli jakoś uwagi autorki kostiumów, Doroty Roqueplo, - i jakoś tak się składa, że ci bez czerwieni zagrali najlepiej. Przede wszystkim Krzysztof Jędrysek (stary Ekdal), który stworzył przekonującą postać nieco zdziecinniałego, chroniącego się tym zdziecinnieniem przed światem i strasznymi wspomnieniami całkiem jeszcze dziarskiego starca. Nieźle wypadł też Grzegorz Łukawski - ironiczny, cyniczny i rąbiący prawdę w oczy Relling. Reszta niestety wpadła w pułapkę aktorstwa dyskretnego i wewnętrznego, co - bez odpowiedniego przygotowania owego wnętrza - sprowadziło się do boleściwych min, bezradnych gestów, krzywych uśmiechów i nieskładnych wybuchów emocji.

Reżyserka deklarowała (w wypowiedzi w programie), że interesuje ją w tekście Ibsena jakże aktualny temat prawdy i kłamstwa. "Czy ujawnienie prawdy ma moc oczyszczającą, czy też może stać się narzędziem manipulacji, spowodować krzywdy, uczynić zło?" - pyta Łazarkiewicz. Z przedstawienia wychodzi się ze znacznie bardziej płaskim wnioskiem (jeżeli ktoś się już uprze i odnajdzie w tej scenicznej magmie jakiś wniosek) - że lepiej czasami pokłamać dla świętego spokoju.

Niedopieczona i obojętna w smaku - "Dzika kaczka" Teatr im. Słowackiego w Krakowie

Joanna Targoń
Gazeta Wyborcza Kraków
7 marca 2007


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
HENRYK IBSEN
Forum Strona Główna -> GIGANCI LITERATURY
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin