Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> GIGANCI LITERATURY / WYBITNI AUTORZY, WIELKA LITERATURA -> MAREK HŁASKO
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
MAREK HŁASKO
PostWysłany: 07 Kwi 2010 5:53
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





MAREK HŁASKO


Marek Hłasko (ur. 14 stycznia 1934 w Warszawie, zm. 14 czerwca 1969 w Wiesbaden w Niemczech) – prozaik i scenarzysta filmowy, sławna postać powojennej literatury polskiej.



Okres twórczości

W kwietniu 1953 dzięki Stefanowi Łosiowi[9] otrzymał trzymiesięczne stypendium twórcze Związku Literatów Polskich, ostatecznie porzucił pracę kierowcy i wyjechał do Wrocławia, aby pracować nad swoim debiutem - za radą Czeszki ze swoich szkiców stworzył samodzielne opowiadanie (była to ostateczna wersja Bazy Sokołowskiej) i ukończył powieść zatytułowaną Sonata marymoncka. W tym czasie Hłasko bardzo dużo czytał, wtedy też zafascynowała go twórczość Fiodora Dostojewskiego.

Na początku 1954 powrócił do Warszawy, w kwietniu tego roku w Sztandarze Młodych zaczęło się ukazywać w odcinkach debiutanckie opowiadania Hłaski - Baza Sokołowska. W warszawskim środowisku literackim zrobiło się głośno o młodym zdolnym pisarzu. Od lipca do września 1954 Hłasko opublikował trzy opowiadania: Złotą jesień, Szkołę i Noc nad piękną rzeką. We wrześniu tego samego roku zadebiutował jako felietonista magazynu Po prostu.

Szybko zyskał sławę najzdolniejszego pisarza młodego pokolenia. Zakochany był w nim Jerzy Andrzejewski, mieszkał u Stanisława Dygata. W latach 1955-1957 redagował dział prozy w Po Prostu, ale nie był dobrym publicystą. W 1956 otrzymał wreszcie własne mieszkanie przy ulicy Częstochowskiej na warszawskiej Ochocie.

Zdobył rozgłos i popularność dzięki nietypowemu stylowi twórczości, a także niekonwencjonalnemu zachowaniu (szczególnie ubiorowi). Był legendarną postacią młodego pokolenia, symbolem nonkonformizmu. Potężnie zbudowany (84 kg), w istocie nadwrażliwy, niepewny, ze skłonnością do depresji. Inklinacja do awantur kontrastowała w nim z faktem, że znajomi wypowiadali się o nim wyjątkowo ciepło. W 1958 wyjechał do Paryża. Prasa nazywała go wschodnioeuropejskim Jamesem Deanem (był do niego uderzająco podobny). Zyskał wtedy światowy rozgłos. Następnie wyjechał do Niemiec i Włoch. Wydanie antykomunistycznych Cmentarzy w paryskiej Kulturze wywołało nagonkę prasową w kraju. Maszynopis utworu przywiozła do Paryża Agnieszka Osiecka, z którą Hłasko miał romans. Gdy nie chciano przedłużyć mu paszportu poprosił o azyl polityczny w Berlinie Zachodnim. Po 3 miesiącach rozmyślił się i próbował wrócić do kraju, ale zanim doczekał się odpowiedzi wyjechał w 1959 do Izraela[10]. Nie mógł żyć bez Polski, ale nie mógł także do niej wrócić. Aklimatyzację za granicą uniemożliwiał mu brak talentu do języków obcych. Wiódł życie tułacze, chwytając się pracy robotniczej w celu zapewnienia sobie podstawowych warunków bytowych. Od 1960 mieszkał w Niemczech, z żoną, sławną niemiecką aktorką Sonją Ziemann.

W 1963 spędził miesiąc w areszcie za zatargi po pijanemu z policją. W latach 1963-1965 spędził łącznie 242 dni w klinikach psychiatrycznych. W 1966 wyjechał do Los Angeles, ściągnięty przez Romana Polańskiego. Miał pisać scenariusz, wg którego Polański chciał nakręcić film, jednakże ten drugi wycofał się z przedsięwzięcia. Marek skomentował to słowami: "Zostawił mnie jak psa". Kolejnym reżyserem zainteresowanym filmową współpracą z Markiem okazał się Nicolas Ray. Niestety zastał on swoją żonę Betty w niedwuznacznej sytuacji z Hłaską, co doprowadziło zarówno do rozpadu małżeństwa Hłaski z Sonią, jak i do wycofania się przez Raya z realizacji filmu na podstawie scenariusza Hłaski. Podczas swojego pobytu w Ameryce, Marek spełnił swoje marzenie i uzyskał licencję pilota.

Przyjaźnił się z Krzysztofem Komedą. W grudniu 1968, w Los Angeles, Krzysztof Komeda uległ tragicznemu wypadkowi podczas wspólnego spaceru z Markiem Hłasko. Na skutek przyjacielskich przepychanek Komeda upadł i zranił się poważnie w głowę. Stwierdzono krwiaka mózgu. Przewieziony przez żonę Zofię do kraju - zmarł w szpitalu w kwietniu 1969 w Warszawie. Wcześniej, podczas pobytu Krzysztofa w szpitalu, gdzie lekarze walczyli o jego życie, Hłasko powiedział do żony Komedy: „Jeśli Krzysio umrze, to i ja pójdę”.



W czerwcu 1969 pojechał do Niemiec.

Zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Jedna z hipotez mówi, że przyczyną śmierci mogło być zmieszanie alkoholu i środków nasennych. Ci, którzy go znali, wykluczają samobójstwo.

W 1975 jego prochy sprowadzono do Polski i pochowano na Cmentarzu Powązkowskim. Jednym z inicjatorów sprowadzenia zwłok Hłaski do Polski był Jan Himilsbach, który w owym czasie pracował na Powązkach jako kamieniarz i własnoręcznie wykuł napisy na płycie nagrobnej. Jest na nim napis, który zasugerowała matka Hłaski: Żył krótko, a wszyscy byli odwróceni.

14 czerwca 2009, w 40. rocznicę śmierci pisarza, dzięki akcji Teraz Hłasko zainicjowanej przez stowarzyszenie Młoda RP na Cmentarzu Powązkowskim wymieniono stary i zniszczony nagrobek, na zupełnie nowy, ufundowany przez znajomych, przyjaciół oraz z funduszy uzbieranych w ramach akcji Teraz Hłasko.



Twórczość

W życiu osobistym upodabniał się do bohaterów swych utworów, romantycznych, twardych outsiderów, którzy stali się dla jego pokolenia symbolami rozczarowania rzeczywistością lat 50. Jego idolami byli Humphrey Bogart i Fiodor Dostojewski. Jego proza stała się wyrazem sprzeciwu wobec schematyzmowi i zakłamaniu literatury socrealistycznej. Opowiadał o buncie natury moralnej. Znakomicie opisywał środowisko społecznych nizin, w którym panuje beznadzieja i cynizm. Jego bohaterowie żyją marzeniami o zmianie, ale marzenia te zawsze okazują się płonne. W Polsce zakaz druku jego utworów obowiązywał przez 20 lat. Był także współscenarzystą filmów „Koniec nocy” (1957), „Pętla” (1957), „Spotkania” (1957), „Ósmy dzień tygodnia” (1958) i „Baza ludzi umarłych" (1958).


Powieści

* Ósmy dzień tygodnia (1957)[11]
* Następny do raju (1958)[12]
* Cmentarze (1958)
* Wszyscy byli odwróceni (1964)
* Brudne czyny (1964)
* Drugie zabicie psa (1965)
* Nawrócony w Jaffie (1966)
* Sowa, córka piekarza (1967)
* Sonata marymoncka (wyd. pośmiertnie 1982)
* Palcie ryż każdego dnia (wyd. pośmiertnie 1985)

Opowiadania

* Wilk (fragment powieści) (1954)
* Szkoła (fragment powieści) (1954)
* Złota jesień (fragment powieści) (1954)
* Noc nad piękną rzeką (fragment powieści) (1954)
* Głód (fragment powieści) (1956)
* Pierwszy krok w chmurach (1956) – zbiór opowiadań
o Dom mojej matki
o Robotnicy
o Okno
o List
o Finis perfectus
o Dwaj mężczyźni na drodze
o Baza Sokołowska
o Żołnierz
o Kancik, czyli wszystko się zmieniło
o Pijany o dwunastej w południe
o Odlatujemy w niebo
o Pierwszy krok w chmurach
o Śliczna dziewczyna
o Najświętsze słowa naszego życia
o Lombard złudzeń
o Pętla
* Planktony doktora X, czyli jeszcze jedna powiastka o samotności bohaterów (1957)
* Stacja (1962)
* Opowiadania (1963)[13]
o Amor nie przyszedł dziś wieczorem
o Namiętności
o Port pragnień
o Zbieg
o Krzyż
o Miesiąc Matki Boskiej
o Szukając gwiazd
o Powiedz im, kim byłem
o W dzień śmierci Jego
* Umarli są wśród nas (wyd. pośmiertnie, 1986)
* Pamiętasz, Wanda? (wyd. pośmiertnie, 1986)
* Trudna wiosna (wyd. pośmiertnie, 1986)
* Brat czeka na końcu drogi (wyd. pośmiertnie, 1986)


Wspomnienia

* Piękni dwudziestoletni (1966)

Zbiór esejów

* Listy z Ameryki (1967)

Ekranizacje utworów

* Koniec nocy (1956, reż. Julian Dziedzina, Paweł Komorowski, Walentyna Uszycka)[14]
* Ósmy dzień tygodnia (1957, reż. A. Ford) [15]
* Pętla (1958, reż. W.J. Has)[16]
* Baza ludzi umarłych (1958, reż. C. Petelski)[17]
* Sonata marymoncka (1987, reż. J.Ridan)[18]
* Śliczna dziewczyna (1993)
* Isprani (1995, reż. Z. Ogresta)
* Niebo nad fabryką (2001, reż. P. Porczyński)


[link widoczny dla zalogowanych]



WSPANIAŁA STRONA O HŁASCE:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


HŁASKO I KRZYSZTOF KOMEDA

[link widoczny dla zalogowanych]

.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Administrator dnia 07 Kwi 2010 5:57, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
KRZYSZTOF KOMEDA
PostWysłany: 07 Kwi 2010 6:00
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





Krzysztof Komeda. Chłopiec to był



(...) Dwa miesiące temu zadzwoniła do mnie chrześnica Komedy, córka kontrabasisty Jasia Byrczka, która mieszka w Nowym Jorku i jest słynnym medium. Depardieu przyjeżdża do niej z Paryża i ona mu wróży, czy ma zagrać w filmie. Więc zadzwoniła o dziewiątej rano naszego czasu z pretensjami: "Ja już przez tego twojego Krzysia trzy noce nie śpię. Jest druga godzina, a on przychodzi do mnie i każe do ciebie dzwonić, że on cię nadal kocha i stale jest z wami". Powiedziała: "z wami". Czyli ze mną i z Tomkiem, moim synem.

A pani on się śni?

- Nie, mnie nie.

23 kwietnia minęło 40 lat od jego śmierci. W fatalnym 1969 roku tragicznie zginęli pani mąż Krzysztof Komeda, po nim Bogumił Kobiela, Marek Hłasko

- To był czas śmierci, przychodziły jedna po drugiej. Agnieszka Osiecka powiedziała, że teraz trzeba się pilnować, bo wszyscy umierają. Musiało być jakieś fatum, bo przecież nie szaleli aż tak bardzo. Cybulski, który zginął przed nimi, potwornie się bał wskakiwania do pociągu, a w końcu pod niego wpadł. Na jego pogrzebie w Katowicach przemawiał Kobiela. Powiedział: "Ciekawy jestem, kto następny z tego grona odejdzie". I zginął niedługo potem. Chyba dlatego te słowa zapamiętałam. A Krzysiu od dzieciństwa bał się widoku popękanej, wysuszonej ziemi. Mówił, że nie może na nią patrzeć, bo ma gęsią skórkę na rękach. I na taką ziemię potem spadł.

Tu, w Polsce, ludzie mają teorię spiskową. Przyszła pani, która chce zrobić film o Komedzie, i pyta mojego syna, czy przy kręceniu "Dziecka Rosemary" ukazał się szatan, czy śmierć Komedy, Hłaski i morderstwo Sharon Tate to jakaś kara. Zresztą Marek Niziński - poeta, który w Ameryce był sekretarzem Krzysia - też sobie życie odebrał. Ludzie szukają w tym siły diabła. To, że Krzysiowi tam się udało, schodzi na drugi plan. A przecież był niewiarygodnie pracowity. Tu, w Warszawie, całe dnie siedzieliśmy cicho w kuchni, bo on pracował w pokoju. Napisał muzykę do 65 filmów, wszystko w pokojowej wnęce. Nieraz wyciągałam go do SPATiF-u, patrzyliśmy, gdzie kto siedzi, i dołączaliśmy do najmilszego stolika. Czasem do Tadzia Konwickiego, z którym się przyjaźniłam, czasem do innych. "Ty komunistyczny chuju złamany" - mówiłam Tadziowi, bo w partii był. Wszystko znosił. Bardzo go kocham do tej pory.

I upijaliśmy się. Świadomie Komedę upijałam. Żeby się odprężył - tyle pracował. Ale i tak następnego ranka siadał przy pianinie.


Więcej...

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
MAREK HŁASKO
Forum Strona Główna -> WYBITNI AUTORZY, WIELKA LITERATURA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin