Forum Strona Główna -> W GŁĘBOKIM FOTELU -> drugi
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
drugi
PostWysłany: 06 Wrz 2009 15:16
doktorowa
ADMIN

 
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 460
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: podobno z Krakowa





2

Usiadłam w głębokim fotelu. W moim fotelu, ustawionym tyłem do ekranu telewizora. Obok stoi drugi fotel. Ustawiony przodem do telewizora. To jest fotel mojego męża lub – pod jego nieobecność – pozostałych członków rodziny.

Obok mnie wyłożył się Browar – nasz kot. Popatrzyłam na niego i pomyślałam: chciałabym być takim wypieszczonym domowym zwierzątkiem.

Listonosz..., przepraszam — doręczyciel, przyszedł dziś chyba trochę spóźniony, bo w windzie taka pani (pewnie jakaś moja sąsiadka) żaliła się strasznie drugiej pani (pewnie też jakaś moja sąsiadka), że czeka na rentę, i czeka, i za chwilę to jej zabraknie na... Niestety nie dowiedziałam się, na co jej zabraknie, bo winda zatrzymała się na moim piętrze. Gdybym nie powiedziała „do widzenia”, usłyszałabym pewnie koniec wywodu, a tak — zagłuszyłam jej słowa i dalej nie wiem na co zabraknie. Odpowiedzi na pozdrowienie też nie uświadczyłam, bowiem obie panie nawet nie zauważyły, że opuściłam ich towarzystwo.

Siedzę więc sobie w głębokim fotelu, Browar obok mnie, za moimi plecami rozlegają się co chwila serie strzałów z pepeszy lub innej pepeszopodobnej broni i zastanawiam się, czy obchodzi mnie to, na co innym zabraknie. Chyba nie. Przecież wystarczy mi świadomość tego, na co nam nie starcza. I to nie renty, a wynagrodzenia za uczciwą pracę. Liczę sobie: czynsz, światło, gaz, telefon, kablówka, spłata kredytu mieszkaniowego, spłata rat za samochód, spłata rat za odkurzacz, akademik syna, internat córki, pożyczka z kasy zapomogowej... W tym miesiącu trzeba koniecznie oddać do czyszczenia ubranie męża i buty syna do podzelowania. Zakup obuwia zimowego (ubiegłoroczne rozleciało się wczesną wiosną) rozłożymy na kolejne miesiące. Może zdążymy przed pierwszym śniegiem, o ile nic innego nie wypadnie.

Biorę kartkę i piszę wszystko po kolei. W słupku. Dodaję.

Wyjmuję z szuflady wyciąg z banku i porównuję. Trochę zostało. Dzielę więc na trzydzieści (dni w miesiącu, który trzeba przeżyć) i mam — 7 złotych i 33 grosze. Jeśli kupię sobie codziennie papierosy, starczy na chleb i mleko. A jeśli jeszcze będę dobrze gospodarować to będzie na odrobinę pasztetówki, jakąś kaszankę... Może jeszcze na papier toaletowy, mydło i szampon. Przeżyjemy. I proszę — dużo łatwiej policzyć na co wystarczy, niż na co nie starczy.

I pomyśleć, że oboje z mężem, kończąc studia (ja – nawet dwa razy), wyobrażaliśmy sobie, jaka to wspaniała przyszłość nas czeka. Może nie bogactwo, ale przyzwoity poziom życia, jak na kształconych ludzi przystało. Dziś po 35 latach, zamiast cieszyć się wolnym czasem na emeryturze, liczymy grosz do grosza i jawi się nam realnie widmo przyszłego niedostatku. A może nie będzie tak źle? Trudno wyczuć.

A taki kocur nawet liczyć nie musi. Śpi sobie, pomrukuje. Wie, że dla niego zawsze wystarczy, nawet na emeryturze. Tak niewiele mu potrzeba.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez doktorowa dnia 06 Wrz 2009 15:18, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: 06 Wrz 2009 16:17
Gość

 





Mmmmbrrrruuuu....łauuuu...
PostWysłany: 07 Wrz 2009 14:18
doktorowa
ADMIN

 
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 460
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: podobno z Krakowa





widzę, że Ty, podobnie jak nasz Browar, nie masz tych problemów. albo nie chcesz się w człowieczym języku wypowiadać. :smt002


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 15 Wrz 2009 14:59
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1048
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Kłaniam się szanownej doktorowej Smile
Widzę, że się zaczął nowy cykl Smile Przeczytałam pierwszy i drugi.
Sympatycznie jest, bo niebrutalnie, niepatologicznie, bez zdrad i bez przemocy. Smile
I tak trzymać. Smile
No proszę, jak to doktorowa fajne ujmuje rzeczy w słowa.
Fajne powiastki dnia codziennego. I kot, który jest kotem. Smile a doktorowa jako pani fotelowa (zdaniem kota, rzecz jasna).

Serdeczności. Będę podczytywać w wolnym czasie.
:smt007


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 16 Wrz 2009 6:07
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





Ba! Doktorowa potrafi ale leniwa... A chciałobysie więcej nieco.

całuski :smt008


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
drugi
Forum Strona Główna -> W GŁĘBOKIM FOTELU
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin