Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> ROZWAŻANIA O LITERATURZE I SZTUCE -> Zygmunt Haupt - poszukiwania nowej prozy
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Zygmunt Haupt - poszukiwania nowej prozy
PostWysłany: 04 Paź 2010 11:34
Owsianko

 
Dołączył: 22 Wrz 2010
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bydgoszcz





Zygmunt Haupt - poszukiwania nowej prozy


Jestem stronniczym historykiem, Plutarchem własnego autoramentu, kronikarzem i syntetyzującym panegirystą samego siebie. Dlaczego tak się dzieje? Pewnie ażeby zachować siebie w kupie, nie anarchizować się samemu i nie zatracić na rozmieszane ziarno i roztarty piasek prawdy. A nawet kiedy zadam sobie przymus i satysfakcję powiedzenia całej prawdy, to będzie to jakże subiektywne, wybór tej prawdy, przecież nie jestem jakimś cudem, wylezie to, tylko pewnie w innej formie. I dodajmy, pozie.
[1]

Jednym z pisarzy wystawionych rękopisem do wiatru, był Zygmunt Haupt: przekleństwem wrażliwego artysty jest jego skrupulatny, kostyczny cenzor, ortodoks - purysta z gryzipiórkowymi poglądami, który mu podpowiada, co miał na myśli: nie potrafi ułożyć własnego zdania, lecz z dziką werwą poprawia te, których nie jest w stanie zrozumieć.

Artysta niekontrowersyjny, artysta o kauczukowym charakterze, zeszpecony cudzym smakiem, nieugięty bohater piszczący pod stołem, bez oporu nawykły godzić się z matrycową rzeczywistością, miękki, cichy i służalczego usposobienia, małogabarytowy moralnie, mieszczący się w obskuranckiej szufladzie, zakopcowany w niej na tak zwane zawsze, nieszkodliwie ucukrowany przyzwyczajeniem, odarty z tajemnicy, to magazynier zbeletryzowanych banałów, referent i fabrykant standardowo pojmowalnych repetycji z konwencjonalnych lektur, to pisarzyna z trzeciej ręki: martwy za życia i nieobecny po nim.

b

Trudno nie zgodzić się z Aleksandrem Madydą gdy powiada, że prozatorski dorobek autora Pierścienia z papieru, wymaga rzetelnego opracowania. Co nie jest sugestią, że napisana przez niego książka stanowi takie właśnie. Jest niezupełna z konieczności. Posiłkuje się brakiem biograficznego zarejestrowania faktów, a lukę po nim wypełnia spekulacjami. Lecz podobnie jak proza Haupta, jest początkiem, kanwą, inspiracją i zachętą do poznawania bezmiaru jego wspomnień, ponawianą i ciągle intensyfikowaną próbą odtworzenia i narastania nastroju jego opowiadań, autor omawianej książki podaje czytelnikowi ton, otwiera mu oczy i serce, skłania go do przemyśleń, zwraca mu uwagę na poruszony odcień krytycznoliterackiego problemu.

Poetyczna muzyka hauptowskich opowiadań skonstruowana jest z zamierzonych niejednoznaczności, a jego biografia pozostawia badaczom rozkoszną furtkę do bezkarnego snucia przypuszczeń. Jego twórczość, znacząca w treści, lecz ilościowo niepozorna, wymyka się wszelkim arbitralnym stwierdzeniom. Aleksander Madyda przedstawia Zygmunta Haupta jako stylistę znajdującego się w stanie bezustannej ewolucji, pod presją ciągłego rozwoju. Presja jest jego przymusem istnienia, drogą do osiągnięcia doskonałości wyrazu i specyficznego przekazu tych treści i w takiej formie, które, widziane w jednym zapisie, mogłyby odzwierciedlić przyświecające mu intencje.

Jego wczesne teksty nie zapowiadają późniejszej głębi. Są niedojrzałe i nieporadne. Głębia jest wynikiem umysłowej pracy nad sobą i własnym warsztatem. Dopiero decydując się na publikację Pierścienia z papieru, staje się świadomym artystą. Artystą nie w pełni docenianym (drugi tom jego opowiadań ciągle nie może doczekać się wydania). Ale jeśli stwierdzeń, nieporozumień i swobodnych, niefrasobliwych mniemań możemy wokół tej prozy dostrzec chaotyczny bezlik, to, mówiąc o tak zwanych kryteriach oceny jego pisarstwa, o rzeźnickiej korekcie dokonywanej na jego tekstach i o rażących błędach (powstałych w rezultacie adiustacyjnego usuwania z nich sensu) puszczanych do druku, sprawa ma się akurat odwrotnie: mrowie uderzająco wykluczających się przekonań o tych samych utworach świadczy o marnej kondycji naszej krytyki, a jej wesoły i zabytkowy stan niewiedzy o współczesnej literaturze pozwala czytelnikom
n i e w i e r z y ć w stosowane przez nią kryteria.

Rolą pisarza jest, m.in., emisja niekonwencjonalnych impulsów skierowanych pod adresem czytelnika. Czytelnik wie, że odbiór artystycznego dzieła, to sprawa jego indywidualności, a profesjonalna ocena twórcy nie może przypominać dokonywania operacji przeszczepu rogówki - siekierą. Dla czytelnika obeznanego z logicznymi wywodami, zdanie ma podmiot i orzeczenie, a w jego środku zdarzają się myśli. Metafora to metafora, a nie jej zauważalne nieistnienie, język barwny, to nie lakoniczny, harpagonowy, suchy, odprasowany z wyrażania uczuć, styl barokowy nie jest powściągliwym raportem skacowanego poety, a kwietyzm, to nie kwiaciarnia z izmami.

c

Narracje Haupta wymagają od czytelnika wysiłku, skupienia, wzmożonej refleksji. Zapraszają do aktywnego odbioru, do współuczestnictwa w świecie jego reminiscencji. Mają charakter pamiętnikarski, zresztą pamięć, przypomnienia i czas, grają niepoślednią rolę w tych tak wybitnych, a tak mało znanych opowiadaniach. Wspomnienia są kadłubowe, postrzępione przez czas i pokancerowane przez pamięć. Są fragmentaryczne i znajdują się w ciągłym ruchu. Pojawiają się, regenerują się i odwracając się od siebie, przenikają się wzajemnie, układają w planowo niedokończoną całość, są więc dla Haupta - dynamiczne i aktywne w procesie nieprzerwanych zmian. One nadają kształt widzianej przez niego rzeczywistości i one wywierają wpływ na jej ocenę[2].

W szkicu Inwokacja do powiatu letyczowskiego rozproszenie wspomnień i niemożność dokonania ich całkowitej ekspozycji, uwidacznia się zdaniami: Jak zasłuchać się w imiona rzek, dolin, lasów, szczytów górskich, wsi, miasteczek i miast, to jedne swym brzmieniem przywołują całe panoramy świadków zagrzebanych na cmentarzyskach pamięci, a znowu inne zaskoczą nie znanym odkryciem, nigdy nie zasłyszanym czemuś echem. Rumienimy się ze wstydu, że jak można było zapomnieć, roztrwonić, porzucić lub zagłuszyć w sobie, kiedyś nie przyswoić bogactwa, które dopiero przypadek, dobry los potrafi nam dzisiaj przywrócić. Zdania te, których mądrości i piękna nie wyparł by się M. Proust, są kluczem do zrozumienia hauptowskiej prozy.

Fragmentaryczność jego utworów jest wynikiem niedoskonałości pamięci, a jej okruchy przybierają formę wędrówek po czasie. Ułożone w cykl, stanowią całość, zwarty, lecz niedokończony i w ten sposób nigdy nie zakończony system ciągłych powtórzeń. Powtórzenia, usiłowania, próby nawrotów do źródeł przeżyć, do młodości zachowującej w niedoskonałej pamięci zaledwie strzępy wspomnień, emocji, obrazów i ich ewolucyjne zmiany powstające w pisarzu pod wpływem wewnętrznego rozwoju, są dla Haupta tworzywem, obsesją, drogą do samopoznania. Stąd w jego pisarstwie można odkryć tyle powracających motywów.

Słowa, miejsca, motywy, refrenowe sformułowania odnoszące się do różnych partii opowiadań, są zawarte w pozostałych. Bohaterzy ulegają zmianom razem z nimi, są, jak ich twórca - uzależnieni od kontekstu; co innego prezentowali sobą w czasie realnym, bo fizycznym, a inną wartość mają w czasie odległym, bo psychicznym. Pojąć czas psychiczny można tylko poprzez nieustanne mnożenie tych samych wersji zdarzeń, poprzez konfabulowanie ich opisów. Według Haupta poznawanie świata polega na ponownym poznawaniu jego segmentów, ułomków, odprysków, na uporczywej rekonstrukcji zdarzeń i budowaniu z nich wspomnieniowych wachlarzy, ponieważ - jego - jego zdaniem - nie istnieje obiektywizm w literaturze: teksty są rezultatem przemyśleń, a przemyślenia są subiektywne. Piszący, to filtr złożony z obsesji, kompleksów, osobistych doświadczeń tak zwanej drogi życiowej.

-----------------------------

[1]Aleksander Madyda - Zygmunt Haupt Życie i twórczość literacka UNIWERSYTET MIKOŁAJA KOPERNIKA ARCHIWUM EMIGRACJI tom VII str. 133

[2]To patrzę się w nią, żeby nie widzieć jej takimi ułamkami, to zapatrzę się w nią, żeby ją wreszcie raz zobaczyć całą. Nigdy jej całej nie zobaczę. Czy w ogóle dane jest nam widzieć coś w całości, coś skończonego? Aleksander Madyda - Zygmunt Haupt Życie i twórczość literacka UNIWERSYTET MIKOŁAJA KOPERNIKA ARCHIWUM EMIGRACJI tom VII str.143]


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 05 Paź 2010 8:54
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





Szanowny Marku!

Czy ten tekst jest Twojego "pióra" (albo klawisza) czy został zapożyczony z innej strony www? Jeśli to drugie - obowiązkowo podaj link do tej strony a jeśli to pierwsze - złóż podpis. Nadto, proponuję Ci powrót do nazwiska MAREK JASTRZĄB, które daleko bardziej przystoi Człowiekowi o Twoim talencie, niżeli jakiś anachroniczny "Owsianko". Wiem, zapytasz: dlaczego zatem ty, Sławku Majewski egzystujesz jako Sławek? Odpowiadam: dlatego, Szlachetny Marku Jastrząb, iże tak podpisywałem się od 1983 roku acz zamierzam odejść od tego pseudonimu na rzecz nazwiska, co czynię w publikacjach drukowanych Smile

Ściskam, całuję, pozdrawiam,

sławek majewski


.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 05 Paź 2010 11:24
Owsianko

 
Dołączył: 22 Wrz 2010
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bydgoszcz





Sławek

Owsianko, to nazwisko z opowiadania Antoniego Czechowa [„KOŃSKIE NAZWISKO"]. A że Czechow, to mój ulubiony i niedościgniony mistrz krótkiej formy, pożyczyłem je i stąd nick. Używam go od początku pisania w Internecie i na innych forach więcej mówi, niż Marek Jastrząb.

Tekst o Haupcie jest mój. Publikowany jest w sieci po raz pierwszy i o ile pamiętam ukazał się w „Akancie”. Jak wklejam cudzy, to mam paskudny obyczaj zaznaczać ten fakt. Jakieś pięć lat temu prowadziłem blog z przedrukami tekstów wartych upowszechnienia.

Też jak Ty mam zamiar wrócić na łono Gutenberga, o czym Ci pisałem, ale nie wiem, czy Twoja poczta działa.

Pozdrowienia


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Owsianko dnia 05 Paź 2010 11:25, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Zygmunt Haupt - poszukiwania nowej prozy
Forum Strona Główna -> ROZWAŻANIA O LITERATURZE I SZTUCE
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin