Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> ROZWAŻANIA O LITERATURZE I SZTUCE -> M. Lowry (szkic)
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
M. Lowry (szkic)
PostWysłany: 22 Sty 2009 11:19
Marek Jastrząb
Gość

 





Laruelle, Francuz, nadaremny przyjaciel rodziny Firminów, nadziewa się na nie wysłany list Konsula do Ivonne. Dzieje się to w rocznicę zgonu Geoffreya, czy też absurdalnego wyzwolenia się z otoczaków jego myśli; czyta słowa, które mógłby napisać sam; czy tego chce, czy nie, opuścił Meksyk, bo zakończył w nim swoją neurotyczną rolę, bo jedzie robić filmowe wrażenie i duże pieniądze.

Konsul, zatopiony w tej swojej ciągłej podróży po własnej niemożności - Geoffrey Firmin, bohater książki Pod Wulkanem, jest postacią oniryczną, a jego umieranie następuje z chwilą powrotu Ivonne.

Ponosi klęskę z momentem przyjścia czasu na podpatrywanie i obserwowanie ludzi takich, jak jego młodszy brat, pretekstowy i rekompensacyjny chłopak jego żony, Hugh, reprezentant nowego, jakościowo innego pokolenia, pokolenia dojrzewającego bez goryczy i kompleksów; patrzy na Hugha, który ma inne nastawienie do problemów życia i ma inne recepty na znalezienie w nim swojego miejsca.

Konsul poddaje się ulubionym medytacjom o Ivonne, ratunek, czy też truciznę upatrując w intelektualnym zataczaniu się po pożegnaniach, lecz medytacje te powolutku przeistaczają się w bezpańskie bełkoty.

Konsul, którego obiecaną ziemią jest bezwyjściowa kraina marzeń, nieustannie zwiedza swoje mimozowate wnętrze; niczym zraniony meteor błąkający się po swoich mescalowych wspomnieniach patrzy, jak na jego oczach rozpada się żałosne, pozbawione perspektyw pandemonium świata, jak z czasem, nieuchronnie; na zawsze, ulega wizjom kieliszkowego piekła, lecz, intelektualnie zatruty przesytem demagogii, nie dostąpi łaski zrozumienia swojego błędu, odejścia od Ivonne, i, zanim stoczy się w przepaść, spadając w nią, zobaczy swoje życie tylko po to, by zginąć, by, poniewczasie, ujrzeć, jak byłby nieodwołalnie skazany na rozdrapywanie odnowionych ran, i, jak Ivonne usycha spóźnioną miłością do niego, jak Hugh, wieczny rozterkowicz, prosperuje w namaszczonym grzmoceniu się po błędach, jak Hugh, a później Ivonne, opuszczą go powrocie do normalnego świata, wytelepią się z jego widziadeł godząc się na zadaną mu, pieską śmierć; przybycie Ivonne, to recydywa koszmaru, to burzliwa zgoda na Laurella, na Hugha, na pertraktacje z wszechobecną zawieruchą głosów.


Ostatnio zmieniony przez Marek Jastrząb dnia 22 Sty 2009 12:43, w całości zmieniany 1 raz
M. Lowry (szkic)
Forum Strona Główna -> ROZWAŻANIA O LITERATURZE I SZTUCE
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin