Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> ROZWAŻANIA O LITERATURZE I SZTUCE -> CZŁOWIEK ZNAKU
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
CZŁOWIEK ZNAKU
PostWysłany: 22 Sty 2009 5:10
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





    CZŁOWIEK ZNAKU - HOMO SIGNUM



Każde zwierzę w jakiś sposób zaznacza swój ślad na terytorium, na którym bytuje. Człowiek stojąc na szczycie piramidy stworzeń nie różni się w tym od swoich „braci mniejszych”; np. pies domowy zanim położy się spać, kręci się dokoła własnej osi udeptując w ten sposób niewidzialną stepową trawę, zakodowaną od setek tysięcy lat w psiej podświadomości a sikając na ulicy, podnosi zadnią łapę i sika nie na chodnik, tylko na najbliższe i przez inne psy najbardziej obsikane drzewo.

Kobietom z pewnością nie jest znany fakt, iż mężczyzna stanąwszy za „małą potrzebą” na łące nieświadomie wypatruje jakiejś krzewinki odrobinę wyższej od traw, żeby na nią nasikać; będąc w lesie ów ludzki samiec podchodzi do drzewa nie po to, by sikać dyskretnie ukryty „za” drzewem, lecz dlatego, żeby nasikać bezpośrednio na drzewo, w ten sposób pozostawiając w niekontrolowanym, atawistycznym odruchu urynalny, niepowtarzalny podpis: JA tu byłem!

„JA tu byłem” - można wyczytać na prawie każdej parkowej ławce. „JA tu byłem” - wymazane guanem na ścianach kibli. „JA tu byłem” - zapisane krwią albo wydrapane gwoździem na ścianach więziennych cel, wycięte nożem w korze drzew, pazurami wyryte w zasypanych sztolniach i jaskiniach, wysprajowane przez graficiarzy na odnowionych fasadach zabytków i wreszcie - „JA tu byłem” - ogłosiła w lipcu 1969 amerykańska flaga wbita w księżycowy grunt ręką Neila Armstronga. Niebawem zobaczymy podobne „obwieszczenie” na Marsie i (być może) na innych planetach.

W Pompejach znaleziono m.in. takie graffiti:

„Celadus w Thracier sprawia, że dziewczęta mdleją!
(CIL IV, 4397; w koszarach z gladiatorów)

Lucjusz Istacidius, jest dla mnie barbarzyńcą.

Tutaj Harpocras miał tutaj dobre jebanie z Draucą za denara.
(CIL IV, 2193; w burdelu)

Lucjusz (to) napisał. Lucjusz (to) malował.”

Pompeje? Cóż tam Pompeje! A pierwsze artefakty? (1)

Według akademickiej wiedzy i aktualnej (na 2008 r.) chronologii, świadome działania człowieka, które bez pomyłki można i trzeba określić mianem świadomych działań artystycznych, pierwocinami wszelkiej sztuki rozpoczęły się ok. 35000- 30000 lat p.n.e., nadano im miano kultury szatelperońskiej. Wtedy to miały się pojawić pierwsze ozdoby, świadomie równomierne, systematyczne nacięcia na kościach i kamieniach.

35.000- 30.000 lat p.n.e.? A co zrobić z australijskimi odkryciami? Jak wiadomo, do tej pory uważano, że człowiek pojawił się w Australii około 60.000 lat temu a za najstarsze w świecie artefakty sztuki został uznany zbiór 33.000-letnich malowideł w jaskiniach Francji i Hiszpanii. Tymczasem australijscy naukowcy mają dowody na to, że ludzie żyli w Australii znacznie wcześniej bo już od około [***]116.000 i 176.000 lat. Co więcej, wg. ich wspaniale udokumentowanego raportu właśnie w Australii znaleziono najstarsze na Ziemi wytwory sztuki ludzkiej, jak m.in. fragmenty piaskowców zawierające wycięcia świadomie dokonane okrągłym narzędziem na kamiennych ścianach, pochodzące z okresu od 58.000 do 75.000 lat, co czyni je najstarszymi artefaktami świata sztuki. Inne artefakty, także znalezione w Australii, datuje się na okres od 116.000 do 176.000 lat przy czym najwięcej narzędzi kamiennych, jak również czerwona ochra, pojawiają się właśnie okresie od 75.000 do 116.000 lat.

Ludzie prawdopodobnie podróżowali drogą morską z rejonów Azji Południowo-Wschodniej w kierunku Australii w czasach, kiedy przed 135.000 lat temu w Epoce Lodowcowej obniżył się poziom mórz i oceanów a tym samym - zmniejszył się dystans między wieloma obszarami ziemi - dowodzi archeolog Richard Fullagar z Australian Museum w Sydney. [***]

Powyższe wytwory chociaż nie noszą cech „walki o byt” i nie są efektem działań instynktu samozachowawczego, to przecież odciskanie na skałach dłoni umalowanych ochrą czy świadome stawianie jakichkolwiek znaków prze człowieka „pierwotnego” jest wyraźnym zapisem: JA tu byłem; dokładnie tak, jak głoszą uliczne napisy ze ścian Pompei i dzisiejszych miast świata.

Pisząc i publikując wiersz lub powieść, malując obraz, rzeźbiąc, stawiając na placach i w parkach formy przestrzenne, człowiek (będący w tym przypadku zarazem Człowiekiem Sztuki) stawia widomy wszystkim znak: JA tu byłem, z naciskiem na „ja”. Owo „ja” eksponuje ego twórcy, jest herbem i jednocześnie - drogowskazem dla potencjalnych samic i (jeśli signum pozostawia kobieta) samców gatunku człowieczego, prowadzącym wprost do nich, wyróżniających się z szarego tłumu byle jakich istot ludzkich, jakichś mega-obiektów seksualnych, zwanych jednym słowem - artystami czyli kimś, kto stoi znacznie wyżej w hierarchii dziobania, niż przeciętny zjadacz chleba. Artysta jest innym niż Człowiek Rozumny (Homo Sapiens) gatunkiem człowieka - on jest Człowiekiem Znaku.

A co ma zrobić przeciętny zjadacz chleba? Po prostu - nasikać na drzewo.


_________
1) Artefakt – wytwór ręki ludzkiej: każdy przedmiot wykonany lub zmodyfikowany przez człowieka, a następnie odkryty w wyniku badań archeologicznych.
2) Daty w tekście od *** do *** za -> Science News, Sept 28, 1996 by Bruce Bower

.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
CZŁOWIEK ZNAKU
Forum Strona Główna -> ROZWAŻANIA O LITERATURZE I SZTUCE
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin