Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> PROZA -> Kapciowe życie w niebycie
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Kapciowe życie w niebycie
PostWysłany: 01 Paź 2010 16:43
Owsianko

 
Dołączył: 22 Wrz 2010
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bydgoszcz





Kapciowe życie w niebycie

Arcydziełem dobrego niesmaku jest publikacja autobiograficznej książki autorstwa Ireneusza Kapcia, wybitnej fujary stanu, pierwszego obywatelaREPUBLIKI NUMERANCKIEJ.

Przytaczam streszczenie.

Z powodów oczywistych, obywatel Kapeć miał trudne dzieciństwo; do szkoły uczęszczał krótko, gdyż była pomalowana na czerwono. Po zakończeniu edukacji w tej ohydnej placówce, otrzymał talon upoważniający go do podjęcia studiów u wuja Zenona. Wuj Zenon prowadził gospodarstwo bezrolne i nieobce mu były obyczaje z gumna. To on, jako pierwszy, odkrył przed Irusiem uroki filuternej gry w salonowca, to on nauczył go puszczania ekskluzywnych bąków i zabezpieczył mu wizerunek człowieka uczciwego do granic przyzwoitości.


Po opisanych tu gehennach dzieciństwa, obywatel Kapeć został przez wuja zapisany do klubu Prawdziwych i Słusznych. Klub ten należał do organizacji nieszczególnie znanych. By stać się jego działaczem, należało przez rok opłacać składki, przy czym nikt nie dawał gwarancji, że po roku nastąpi przyjęcie członka w poczet. ODWROTNIE: przed kandydatem otwierały się duże szanse na pozostawanie w cieniu przewodniczącego.


W owym klubie utrwaliła się tradycja wywyższania, namaszczania i kierowania do ideowej wulkanizacji tylko tych, co mogli wylegitymować się odpowiednio szerokimi pleckami: ten, kto miał poparcie Pierwszych Skrzypiec Klubu Prawdziwych i Słusznych, lądował na grzędzie dla wyeksponowanych z klucza i prędzej, niż później wleczony był na pokoje inkrustowane słomą. Jak klub rosły i w gamoni obfity, cieszono się okrutnie, a po szczeblach i drabinach niosła się pieśń dziękczynna, a spod słomy wystawał Ireneusz Kapeć, główna moczymorda wszystkich dotychczasowych zebrań.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Kapciowe życie w niebycie
Forum Strona Główna -> PROZA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin