Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> POEZJA -> W stronę jazzu
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
W stronę jazzu
PostWysłany: 15 Lut 2009 10:38
Gość

 





W stronę jazzu

słyszałam muzykę
wyraźne brzmienie dźwięków
czystością klarnetu Sidneya Becheta

nie mów
nie mów nic

słowa wysysają organy
grając a cappella
kochamy się już tylko w snach

nie mów
nie mów nic

idź
w stronę Nowego Orleanu


Warszawa, 11 lutego 2009


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia 15 Lut 2009 10:39, w całości zmieniany 1 raz
PostWysłany: 15 Lut 2009 13:03
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





Jak na Sofim - skondensowany do granic, co:

a) dobre jest
b) niedobre jest

za mało mi czegoś, albo czegoś mi brak. Ba! Jeszcze się taki Sofim nie zrodził, co by każdemu dogodził. A... może?

:smt006


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 15 Lut 2009 14:22
Gość

 





Sławek napisał:
Jak na Sofim - skondensowany do granic, co:

a) dobre jest
b) niedobre jest

za mało mi czegoś, albo czegoś mi brak. Ba! Jeszcze się taki Sofim nie zrodził, co by każdemu dogodził. A... może?

:smt006


Plez… taka jestem ostatnio, jak to określiłeś „skondensowana do granic” i „bosa” jak niegdyś Cesaria Evora. To jest odzwierciedleniem mojego pisania… cenię czytelnika, on przecież dużo mądrzejszy ode mnie… w tym wierszu mówi Bechet i nic więcej nie potrzeba…
PostWysłany: 15 Lut 2009 14:29
Gość

 





Jedyne do czego miałbym zastrzeżenie, to powtórzona w tak krótkim tekście sekwencja: "nie mów, nie mów nic". Najprawdopodobniej celowa i zamierzona, jednak nie przekonuje. Reszta świetna, puenta najświetniejsza. Pozdrawiam. Rebilk
PostWysłany: 15 Lut 2009 14:35
Gość

 





Rebilk napisał:
Jedyne do czego miałbym zastrzeżenie, to powtórzona w tak krótkim tekście sekwencja: "nie mów, nie mów nic". Najprawdopodobniej celowa i zamierzona, jednak nie przekonuje. Reszta świetna, puenta najświetniejsza. Pozdrawiam. Rebilk



Dzieki Rebilk!

ps. wyczytałam "bobrowy raj nad Zalewem... " zapewne cudowne miejsce...
PostWysłany: 22 Lut 2009 21:36
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1047
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Mnie organy kojarzą się ze zgodnym współbrzmieniem, harmonią.
A jazz to improwizacja, luz. To muzyka nieposkromiona, pełna możliwości.

Podoba mi się pomysł przeciwstawienia – tych rodzajów muzycznych i oparcie na tym faz życia związku czy ich wzajemnych stosunków.
Powtarzający się refren nadaje melodyjności.

Fakt, zakończenie dobre Smile

W sumie nieźle pomyślane.
Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 23 Lut 2009 0:07
Gość

 





Cytat:
wyraźne brzmienie dźwięków
czystością klarnetu Sidneya Becheta

tak samo wyraźne jest brzmienie słów, gdy S.B. brzmi w tle.
zakończenie zabiera ze sobą.

pozdrawiam :)
PostWysłany: 23 Lut 2009 19:09
Gość

 





Sofim, mnie nie przeszkadzają powtórzenia, one są tutaj niezbędne. Wspomniałaś pana Becheta , piękny kawał muzyki, aż wstyd się przyznać, ale dane mi było bliżej poznać jego muzykę dopiero kilka lat temu. Wracam do wiersz, końcówka naprawdę porywająca, tytuł świetny!!! Tak, zwarty wiersz, ale ma to "coś" co na mnie robi wrażenie - nastrój i aż dziwne, że w kilku praktycznie słowach przemawiasz! Proszę, nie rezygnuj z powtórzeń, one jak i końcówka czynią wiersz! no i ten klarnet:) a, że w stronę jazzu ?
instrumenty współgrająSmileSmile
PostWysłany: 23 Lut 2009 19:27
doktorowa
ADMIN

 
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 460
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: podobno z Krakowa





melodia i ten refren... jak najbardziej!

:smt038 :smt038 :smt038


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 24 Lut 2009 18:06
Gość

 





mewa napisał:
Wspomniałaś pana Becheta , piękny kawał muzyki, aż wstyd się przyznać, ale dane mi było bliżej poznać jego muzykę dopiero kilka lat temu.


Ja go znałam, ale poznałam naprawdę również niedawno...


Ella, Johanna, Mewa, Doktorowa... Moje Kochane usłyszeliscie Becheta, to niesamowite... dziękuje za obecnośc...


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia 24 Lut 2009 19:04, w całości zmieniany 2 razy
PostWysłany: 24 Lut 2009 20:37
thickwood
Rada Strasznych

 
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Z lasu, oczywiście. I z nudów. Naturalnie.





kiedyś wystarczyło pstryknąć w "otwórz google", żeby wiedzieć, kto zacz - ten pan Bechett.
Teraz nie wiem, pstryki za krótkie.
Wiem ale, komu Twój wiersz wyślę. Bo mniej-więcej to samo bym facetowi powiedział.
Nawet nie wiedząc, kto Pan Bechet.
***
i]Good direction/i]
po prostu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 24 Lut 2009 20:56
Fred
Gość

 





O jazzu!
Jakie piękne!
PostWysłany: 26 Lut 2009 19:26
Hewka
Rada Strasznych

 
Dołączył: 12 Sie 2005
Posty: 497
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: obok i niby na niby





w tak krotkim wierszu tyle muzyki, a jazz, improwizacja jak nasz ezycie, organy nie umieraja, ktos pisze nuty, a Ty napisalas wiersz:) dobry wiersz
pozdrawiam Cie serdecznie:)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 06 Mar 2009 18:24
Gość

 





thickwood napisał:
kiedyś wystarczyło pstryknąć w "otwórz google", żeby wiedzieć, kto zacz - ten pan Bechett.
Teraz nie wiem, pstryki za krótkie.
Wiem ale, komu Twój wiersz wyślę. Bo mniej-więcej to samo bym facetowi powiedział.
Nawet nie wiedząc, kto Pan Bechet.
***
i]Good direction/i]
po prostu.


Tchickwood... powiedz facetowi!, ta droga jest piekna...
a Bechet... popatrz
[link widoczny dla zalogowanych]
a jeszcze lepiej posłuchaj
http://www.youtube.com/watch?v=yyWq5_kf9vs&hl=pl


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia 06 Mar 2009 18:35, w całości zmieniany 1 raz
PostWysłany: 06 Mar 2009 18:25
Gość

 





Fred napisał:
O jazzu!
Jakie piękne!


Fred... Twój zachwyt nad moim wierszem :smt008
PostWysłany: 06 Mar 2009 18:27
Gość

 





Hewka napisał:
w tak krotkim wierszu tyle muzyki, a jazz, improwizacja jak nasz ezycie, organy nie umieraja, ktos pisze nuty, a Ty napisalas wiersz:) dobry wiersz
pozdrawiam Cie serdecznie:)


Hewka, dzieki! :smt008
PostWysłany: 06 Mar 2009 21:42
Gość

 





Witam. Dla mnie całość poza pointą. Jakoś zbyt oczywista a może to ja spodziewałam się iście jazzowej improwizacji w finale Wink
Acha, mój ulubiony fragment:

"słowa wysysają organy
grając a cappella
kochamy się już tylko w snach"

Dlaczego? Po prostu. "Dobre wino jest dobre bo jest dobre" Wink))

Pozdrawiam. A.
W stronę jazzu
Forum Strona Główna -> POEZJA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin