Forum Strona Główna -> POEZJA -> telefon z sali 17
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
telefon z sali 17
PostWysłany: 14 Maj 2009 21:11
Karibu
Gość

 





WIADOMOŚĆ Z SALI 17 - oddział żeński


powiedziała że jest chora a serce
nie sługa
kołacze jak u zająca
to znowu zamiera zupełnie
ćmą szarą ku światłu
trzepocze a jej lęk
o codzienność gubi włos
po włosie

marzenia ciekną słono
szpitalną koszulą
krępując ciasno nogi
co rano na parapecie życie jak
samobójca układa brudne
stopy nie mając odwagi
wzlecieć

a jutro - jak nadejdzie?
w głosie miała szelest
jesiennych liści
aromat szałwii
ostatnie słowa udławiła szronem
wzrok zamieniła w słuch
tak małe dziewczynki
zamieniają się lalką "na zawsze"

już nigdy nie będzie jastrzębiem
ale czy życie gołębia
jest mniej warte?
Re: telefon z sali 17
PostWysłany: 15 Maj 2009 6:30
justyna
Gość

 





karibu napisał:
WIADOMOŚĆ Z SALI 17 - oddział żeński


powiedziała że jest chora a serce
nie sługa
kołacze jak u zająca
to znowu zamiera zupełnie
ćmą szarą ku światłu
trzepocze a jej lęk
o codzienność gubi włos
po włosie

marzenia ciekną słono
szpitalną koszulą
krępując ciasno nogi
co rano na parapecie życie jak
samobójca układa brudne
stopy nie mając odwagi
wzlecieć

a jutro - jak nadejdzie?
w głosie miała szelest
jesiennych liści
aromat szałwii
ostatnie słowa udławiła szronem
wzrok zamieniła w słuch
tak małe dziewczynki
zamieniają się lalką "na zawsze"

już nigdy nie będzie jastrzębiem
ale czy życie gołębia
jest mniej warte?



początek jakby jeszcze niedopracowany. chyba wiersz jeszcze świeży? podoba mi sie bardzo część która pogrubiłem.
PostWysłany: 15 Maj 2009 8:40
Karibu
Gość

 





prawda - - opublikowany dosłownie "in statum nascendi " , ale tez sytuacja jest całkiem
świeża i nie mogłam pozwolic sobie na odczekanie.
pewnie - po czasie - coś z początkowych wersów ulegnie poprawie Smile)
PostWysłany: 15 Maj 2009 10:28
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1048
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Dla mnie pierwsza strofa ok. Najbardziej rytmiczna. I ładnie gra rym „trzepocze – po włosie”.
Dalej już rymu nie ma i rytm nieco chropowacieje.
Nie wiem czy to dobrze czy źle, że raz jest rym a potem nie. Smile

W drugiej strofie zmieniłabym wersyfikację w jednym miejscu. Tak bym napisała:

[...]
krępując ciasno nogi
co rano na parapecie życie
jak samobójca układa brudne
[...]


Się mi zdaje, że właśnie ta druga strofa wymaga drobnego retuszu, niewielkiego dopracowania.

I jeszcze bym zmieniła "a jutro - jak nadejdzie?" na :
"a jutro - jeśli nadejdzie"

A końcówka dobra. Tak.

Całość dobrze pomyślana. Jest treść, jest dobry tytuł.
Podoba się.

Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ella_hagar dnia 31 Sty 2010 16:12, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 15 Maj 2009 17:36
Karibu
Gość

 





dzięki serdeczne - to była wersja spontaniczna

przeróbka okazała się tak ogromna, ze zasłużyła na oddzielny wiersz - proszę o porównanie Smile)
PostWysłany: 15 Maj 2009 19:57
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





Za wyjątkiem niezasadnej (tutaj) metafory

"a jej lęk
o codzienność gubi włos
po włosie"


która oznacza powrót nadziei, odpływanie lęku

za całość :smt038

dzióbek!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 15 Maj 2009 21:30
Karibu
Gość

 





Sławek napisał:
Za wyjątkiem niezasadnej (tutaj) metafory

"a jej lęk
o codzienność gubi włos
po włosie"


która oznacza powrót nadziei, odpływanie lęku

za całość :smt038

dzióbek!


a jednak wychwyciłeś tą niekonsekwencję Smile)
PostWysłany: 30 Sty 2010 19:25
daniela j. jarszak

 
Dołączył: 16 Sty 2010
Posty: 1006
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Jak można zauważyć, nie było mnie tu od czasu sprzed tego wiersza tak chwilę niemałą.

I pora bym wreszcie to powiedziała: Karibu Drogie, chcę Ci bardzo podziękować za to napisanie piękne i wspieranie mnie w tych trudnych chwilach, tam wtedy w szpitalu.

I nie pomyliła się Karibu pisząc o tych włosach, które istotnie gubiłam wtedy bardzo intensywnie w trosce o siebie, czyli o najbliższych, o ich przyszłość i każdy następny dzień. A telefon taki, oczywiście się zdarzył...

Ponieważ, nie czuję się odpowiedzialna, by podjąć decyzję po tak długiej przerwie i wybrać wiersz w konkursie, (gdyż tyle jest naprawdę dobrych!!!), to przynajmniej jako peelka z Sali nr 17 nominowałabym ten wiersz napewno. Wiem, co wówczas przeżyłam i nie rozumiem jak Karibu mogło to aż tak wyrazić.

Karibu Kochane
: po trzykroć przed Tobą padam na: prayer


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez daniela j. jarszak dnia 01 Lut 2010 23:45, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 31 Sty 2010 14:55
karibu

 
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: a pisz Pan na Berdyczów !





... no, wiesz...!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
telefon z sali 17
Forum Strona Główna -> POEZJA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin