Forum Strona Główna -> POEZJA -> Od przyjaciół Moskali
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Od przyjaciół Moskali
PostWysłany: 15 Kwi 2013 16:12
thickwood
Rada Strasznych

 
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Z lasu, oczywiście. I z nudów. Naturalnie.





Евгений Евтушенко
Возрастная болезнь
1968


Я заболел болезнью возрастной.
Не знаю, как такое получилось,
но все, что ни случается со мной,
мне кажется - давно уже случилось.

Приелись и объятья , и грызня.
Надеюсь, это временно. Надеюсь,
что я внезапно вылуплю глаза
на нечто, как на небоскреб индеец.

Я в опыте как будто как в броне,
и пуля, корча из себя пилюлю,
наткнется, как на медальон, на пулю,
давно уже сидящую во мне.

И радость, залетев на огонек,
в отчаянье сбивая с крыльев блески,
о душу, как о лампу мотылек,
броней прозрачной замкнутую, бьется.

Попробуй сам себя восстанови!
Переболела плоть, перелюбила,
и жуть берет от холода в крови,
от ощущенья - это было, было.

Вот я иду сквозь тот же самый век,
ступая по тому же силуэту,
и снег летит, шипя, на сигарету,
на ту же сигарету тот же снег.

Повторы - за познание расплата.
И женщины как будто города,
в которых я уже бывал когда-то,
хотя не помню в точности когда.

Я еще жив, я чувствовать хочу
все, как впервые, - в счастье и на казни,
но повторяюсь, если ввысь лечу,
и повторяюсь - мордой - в кровь - о камни.

Неужто же единственный ответ,
что в жизни, где лишь видимость просторов,
граница есть, когда познанья нет,
а только вариации повторов?

Неужто не взорвусь, как аммонал,
а восприму, неслышно растворяясь,
что я уже однажды умирал
и умираю - то есть повторяюсь?
-------------------------------

Choroba mnie dopadła . W codziennych mozołach
Nie dostrzegłem symptomów, no i się zdarzyło,
że wszystko co znam, widzę dookoła
wydaje się – już kiedyś wcześniej było.

Znudziły się przyjaźnie, grzechy, swary.
Może to z czasem minie, może
wytrzeszczę jeszcze oczy, wciąż niestare,
na coś. Jak góral na bezkresne morze.

Doświadczeń rój mnie chroni, jak pancerzem
i kula, co uderza wściekłym bólem
napotka, jak napierśny ryngraf – kulę
która już dawno we mnie leży.

Tak czekam, wciąż niesyty nowych wzruszeń
na radość, co jak ćma, królowa nocy
jak w świetle lampy, tak w światełku duszy
zamkniętej w szklanej klatce zatrzepoce.

Spróbować jeszcze raz, z niczego?
Gdy ciało tyle przebolało, przetańczyło,
że aż strach bierze od strasznie zimnego
wrażenia, że to było. Było…

A przecież idę wciąż przez ten sam wiek,
ten sam wiatr czochra me niesforne włosy.
I papierosa gasi zawsze ten sam śnieg
i palę wciąż mokrego papierosa.

Powtórki – oto cena doświadczenia.
Znajomych miast tysiące. Całkiem jak dziewczęta,
do których czasem wracam we wspomnieniach,
choć przecież niezbyt dobrze je pamiętam.

Wciąż żyję tą nadzieją, że poczuję
jak pierwszy raz i zawód i ochotę.
Lecz się powtarzam, kiedy w chmurach bujam
i się powtarzam, kiedy padam w błoto.

Czy innej odpowiedzi już nie stanie
nad tę, że w życia obłudnej naturze
granice są, gdzie kończy się poznanie
a zaczynają wariacje powtórzeń?

Czy gdy ostatnim się zerwę zapałem
to serce, w piersi cichutko pękając
jęknie : już przecież kiedyś umierałeś
i znów umierasz? Znów się powtarzając?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 15 Kwi 2013 19:25
Jantar

 
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 72
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





Jakże żałuję Thicku, że z wiekiem uleciała gdzieś umiejętność płynnego czytania w języku rosyjskim.
Jednocześnie nie żałuję, bo miałam przeogromną przyjemność przeczytania doskonałego przekładu i delektowania się nim.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 16 Kwi 2013 10:54
thickwood
Rada Strasznych

 
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Z lasu, oczywiście. I z nudów. Naturalnie.





O, Jantar miła Smile Miło miłe słowa słyszeć, ale takie pisanie, to ino z braku weny. Trza się w cudze szatki ubierać, kiedy się swoje wydarły...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 16 Kwi 2013 11:19
Jantar

 
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 72
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





Daj Boże wszystkim tłumaczom co by im cudze szatki tak pasowały.
Brak weny? Znana dolegliwość poetów. Może przyjdzie razem z wiosną Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 16 Kwi 2013 11:57
karibu

 
Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: a pisz Pan na Berdyczów !





świetny przekład Smile

rosyjscy klasycy tak słabo znani, a świetni


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 18 Kwi 2013 14:30
daniela j. jarszak

 
Dołączył: 16 Sty 2010
Posty: 1005
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





aż się serce raduje, gdy ktoś po te słowiańskie i z duszą wspaniałości, sięga i to z tak udatnym przekładem jeszcze. a najbardziej, że Imć Szlachetny Wielce Thickwood zawitał ponownie. To dopieroć Wiosna idzie Panie Dziejku!!!

Z wielkim serdecznościami się ukłoniwowywuję Very Happy


d.j.j.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Od przyjaciół Moskali
Forum Strona Główna -> POEZJA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin