Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> POEZJA -> do usunięcia
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
do usunięcia
PostWysłany: 11 Maj 2009 23:05
czerwona oranżada
Gość

 





do usunięcia


Ostatnio zmieniony przez czerwona oranżada dnia 05 Cze 2011 20:49, w całości zmieniany 1 raz
PostWysłany: 12 Maj 2009 6:42
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





Wiesztyco? Nie kumam nic-a-nic (jak piszą Hrancuzi), rien!
Albo Ci rura poetycka zmiękła, albo okovitabyła nieta, alboco... Albo to jest po prostu do dupy albo ja jestem do dupy ale nie, przecież ja jestem jako ten orzeł przedni! Eh... :smt011


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 12 Maj 2009 23:09
czerwona oranżada
Gość

 





ja myślę, że jednak coś tu jest, skoro udało się to zauważyć komuś poza mną Wink
PostWysłany: 13 Maj 2009 10:57
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1047
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Się czyta, ale się główkuje. Fakt.

Czesio badacz-poszukiwacz cudzej, posiniaczonej nogi?
I Czesio oczekuje czegoś z kranu, a tu bida z nędzą.
Smile))
Fajne. Smile))

No, ale co? jaką prawdę Czesia poznajemy? Prawdę o czym?
Raczej to obraz Czesia, który poznaje prawdę o sobie.
Że?
że peel, obserwator Czesia traktuje go jak psa?
bo ta miska z wodą... Hm.
Czesio czuje się jak pies?


czyta się , bo są fajne momenty, np.:

pełno na niej siniaków
układają historie jak znaczki z pocztówek


więc bieda wypycha na ławki
ręce zdają się mniej brudne przy-
najmniej wietrzą się - stopy. pachy. uśmiech
wietrzeje pierwszy



Ale powiesz nam Oranżado, co tu jest i co udało się zauważyć komuś poza tobą?

Kłaniam się Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 14 Maj 2009 6:53
czerwona oranżada
Gość

 





bo Czesław to żółw, już tu chyba kiedyś coś napomykałam na ten temat, ale może mi się mylić z innym miejscem. może mimo tego nadal będą problemy, więc wlepiam parę słów o wierszu kogo innego Wink

"balkon południe - to brzmi jak jakaś stacja. Jak Poznań Wschód na przykład. I skojarzenie ze stacją mi się podoba, bo oto się mogę zatrzymać i mi przy udziale Czesława pewne prawdy są dostarczone. Po pierwsze, że siniaki na nogach świadczą o przeżyciach. No nie da się ukryć - a porównanie do pocztówek na szczęście kieruje mnie w stronę pozytywnych doznań. Za chwilę jednak są pięści i trochę mi nastrój siada, bo pochodzenie tych siniaków nagle staje się niebezpieczne.
więc nędza
więc bieda wypycha na ławki - to świetnie współpracuje ze sobą. Czesław nadal w tle, ale na pierwszym planie myśli o tym, że brak pieniędzy umieszcza nas (ludzi?) na ławkach, choćby dlatego, że za słońce i świeże powietrze bez zaduchu się nie płaci czynszu.
Życie na ławkach powoduje brud, oba brudy właściwie - ten zewnętrzny i ten środkowy. Niektórzy jednak znajdują nawet w takich sytuacjach coś pożytecznego. Co prawda jak przyjdzie zimno to już nie będzie "przynajmniej". I wtedy też pierwszy zejdzie uśmiech, którego już nie starczy na dłużej.
...
I wracamy do Czesia - początkowo brzmiało mi to dosyć infantylnie, przyznaję. Ale nie, to jest całkowicie zasadne użycie zdrobnienia - troska i możliwość dostarczenia wody. Ta woda w kontekście całości jest skarbem - temu stworzeniu nie potrzeba jej dużo, nie aż tyle co tym z ławek. "mam dla ciebie" - podkreśla osobowość i przynależność i opiekę z jednej strony, a z drugiej fakt, że jedni są zależni od drugich. I że naprawdę istotne jest kto jest kim i jak jest tym kimś."
PostWysłany: 15 Maj 2009 10:47
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1047
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Żółw? Smile
To zmienia postać rzeczy. Smile))
Ale czemu nie żółw? To też temat na wiersz Smile

Oczywiście, że te siniaki odczytuje się jak odciski różnych przeżyć.
A „balkon południe” to całkiem dobry początek wiersza.
I ja myślałam, że to bieda wypycha na ławki.

Ale czytałam o człowieku, o jego biedzie, o jego przeżyciach, o życiu, które rzuciło go na ławki.
Może bezrobotny, może bezdomny, może osiedlowy fajny menel? – myślałam.

A woda ? No, tak. Bo bez wody nie ma życia, wszystko więdnie. Albo, że woda to źródło, coś odradzającego się. Nie masz tego i tkwisz w marazmie na ławkach.

Dzięki Oranżado za podpowiedzi, za wyjaśnienie i za rozmowę.
Całkiem nieźle główkujesz przy pisaniu wiersza.

Serdeczności dla autorki. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 28 Maj 2009 20:22
czerwona oranżada
Gość

 





dziękuję za powtórne pochylenie się nad tekstem Smile
do usunięcia
Forum Strona Główna -> POEZJA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin