Forum Strona Główna -> OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA -> TADEUSZ ŻELEŃSKI "BOY"
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
TADEUSZ ŻELEŃSKI "BOY"
PostWysłany: 23 Sty 2009 15:38
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1047
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Sławek napisał:

Niewielu ludzi tworzących w języku polskim zasłużyło na wieczną pamięć i wdzięczność potomnych. Rej? Wiadomo! Kochanowski? A jakże! Mickiewicz, Słowacki, Norwid - oczywiste! I ON - Tadeusz Żeleński Boy, bez którego doskonałych przekładów arcydzieł literatury francuskiej, polska literatura byłaby uboga, jak mysz kościelna. I bez którego satyrycznych tekstów, piętnujących religijny obskurantyzm i mentalne, czysto polskie oszołomstwo, tam jeszcze bylibyśmy, skąd Boy usiłował nas wyrwać i wyrwał - w jakimś XX-wiecznym ciemnogrodzie. Nikt nie uczynił dla Polski i Francji tyle, ile On. Nikt nie oddał ducha François Villona ani Moliere w języku polskim trafniej i lepiej, niż On a próbowało wielu.

Tadeusz Żeleński BOY zasłużył, jak mało który tłumacz, publicysta, pisarz i satyryk na naszą nieustającą wdzięczność.


Plez





TADEUSZ ŻELEŃSKI "BOY"



Tadeusz Kamil Marcjan Żeleński, pseudonim literacki Boy (ur. 21 grudnia 1874 w Warszawie, zm. 4 lipca 1941 we Lwowie) – polski pisarz, poeta-satyryk, kronikarz, eseista, tłumacz literatury francuskiej, krytyk literacki i teatralny, działacz społeczny.


Życie

* Był synem Wandy z Grabowskich i Władysława Żeleńskiego, kompozytora. Rodzina pieczętowała się herbem Ciołek.
* W latach 1892–1900 studiował medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim.
* W latach 1901–1906 pracował jako lekarz pediatra w Szpitalu św. Ludwika w Krakowie. Rozpoczął nawet pisanie pracy habilitacyjnej, jednak wysłany na stypendium do Paryża zainteresował się literaturą francuską.
* Od 1906 współtworzył kabaret Zielony Balonik.
* Podczas I wojny światowej służył jako lekarz kolejowy w armii austriackiej.
* Od 1922 zamieszkał w Warszawie.
* Przed wojną był ostro zwalczany przez środowiska konserwatywne (chadecja, endecja itp.) za głoszenie liberalnych poglądów i szarganie świętości narodowych (odbrązawianie Mickiewicza i Fredry). W środowisku literackim bardzo mocno krytykowany przez Karola Irzykowskiego (m.in. w książce Beniaminek).

* Wspólnie z Ireną Krzywicką kierował w latach 30. w Warszawie prywatną kliniką, promującą świadome macierzyństwo. W założonym przez siebie dodatku do Wiadomości Literackich pt. Życie Świadome propagował antykoncepcję i edukację seksualną, domagał się legalizacji aborcji, aby zlikwidować groźne dla życia kobiet "podziemie aborcyjne". Bronił praw kobiet do decydowania o prokreacji i seksualności.
* W 1933 został wybrany do Polskiej Akademii Literatury.
* Po wybuchu II wojny światowej ewakuował się do Lwowa. Zamieszkał u szwagra żony - prof. Jana Greka.
* W październiku 1939 sowieckie kierownictwo Uniwersytetu powołało go na kierownika katedry historii literatury francuskiej na lwowskim uniwersytecie.
* W okresie okupacji sowieckiej Lwowa działał w Związku Literatów Polskich, wszedł w skład kolegium redakcyjnego pisma Związku Pisarzy Sowieckich Nowe Widnokręgi, publikował artykuły w Czerwonym Sztandarze, brał udział w propagandowych imprezach, za co był oskarżany przez Polaków o kolaborację z okupantem[2].


* Po zajęciu Lwowa przez Niemców, w nocy z 3 na 4 lipca 1941 został aresztowany wraz z prof. Grekiem i jego żoną przez batalion hitlerowski Nachtigall i zamordowany tej samej nocy na Wzgórzach Wuleckich. Miejsce jego pochówku jest nieznane. Był kawalerem Legii Honorowej.


PRZEKŁADY

Przełożył na język polski wiele dzieł literatury francuskiej:

* Pieśń o Rolandzie,
* Wielki Testament François Villona,
* Tristana i Izoldę Bédiera,
* wszystkie sztuki:
o Moliera,
o Marivaux,
o Jean Baptiste Racine'a,
o Pierre Corneille'a,
o Pierre Beaumarchais'go (Cyrulik sewilski, Wesele Figara),
o Woltera,
o Kartezjusza,
o Pascala,
* część wierszy Verlaine'a (Elegie),
* Maksymy de la Rochefoucauld,
* Księżnę de Cleves Madame de La Fayette,
* listy pani de Sévigné,
* listy panny de Lespinasse,
* Monteskiusza (m.in. Listy perskie),
* Diderota,
* Michel de Montaigne'a (Próby),
* François Rabelais'go (Gargantua i Pantagruel),
* Rousseau,
* Balzaka,
* Prousta,
* Stendhala (m.in. Czerwone i czarne, Pustelnię parmeńską),
* Brantôme'a,
* Bossueta,
* Henri de Saint-Simona,
* Benjamin Constanta,
* Musseta,
* Théophile Gautiera,
* Murgera,
* Flauberta (Pani Bovary, Salammbo),
* Jarry'ego (Ubu król),
* Anatola France'a,
* Gide'a,
* Berangera,
* François-René de Chateaubrianda,
* Lesage'a,
* Crebillona syna,
* Jacques H. Bernardin de Saint-Pierre - (Paweł i Wirginia),
* Pierre Choderlos de Laclosa (Niebezpieczne związki) i wiele innych.


Dzieła

Wstępy pisane przezeń do tych książek zostały wydane w trzech tomach pod tytułem Mózg i płeć i stanowią krótki kurs literatury francuskiej.

Żeleński był także autorem licznych felietonów społeczno-obyczajowych oraz teatralnych (przez wiele lat pracował jako krytyk teatralny) a także książek z zakresu historii literatury, wydanych jeszcze za jego życia w postaci książek:

* Flirt z Melpomeną,
* Nasi okupanci,
* Piekło kobiet,
* Murzyn zrobił swoje,
* Stendhal i Balzac,
* Reflektorem w mrok,
* Słowa grube i cienkie,
* Salon literacki,
* Obrachunki fredrowskie,
* Marysieńka Sobieska,
* Brązownicy,
* Ludzie żywi,
* Znaszli ten kraj itd.

Dzieła zebrane Boya Żeleńskiego zostały wydane po wojnie w serii PIW-u pod redakcją Henryka Markiewicza.

W 2006 roku wydawnictwo Iskry wydało niepublikowaną wcześniej książkę W perspektywie czasu, na podstawie odnalezionego maszynopisu, złożonego przez Boya we lwowskim Wydawnictwie Mniejszości Narodowych na dwa tygodnie przed śmiercią.

Boy-Żeleński podzielił Młodą Polskę na "tatrzańską" i "szatańską" wskazując w ten sposób dwa najważniejsze obszary zainteresowań artystów współczesnej epoki.

Współautor programów kabaretów "Zielony Balonik".

Biografie

Istniejące biografie Boya Żeleńskiego:

* Błazen - wielki mąż. Opowieść o Tadeuszu Boyu-Żeleńskim, Józef Hen, wyd. Iskry
* Boy we Lwowie, red. Barbara Winklowa, Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 1992
* Boy-Żeleński, Henryk Markiewicz, wyd. Wydawnictwo Dolnośląskie; seria A to Polska właśnie, 2001
* Boy-Żeleński Wojciech Natanson, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1983


Za: wikipedia

.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
KU CZEMU POLSKA IDZIE
PostWysłany: 23 Sty 2009 15:39
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1047
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Tadeusz Boy - Żeleński

KU CZEMU POLSKA IDZIE



To pytanie jest wciąż aktualne. Rozważania autora nt. obyczajów literackich w czasach II RP są świeże, jakby pisane dziś, jakby była to ta sama Polska. Zadziwiające, czyżby nic się nie zmieniło? Przecież mamy XXI wiek! (red.)

Ewolucja, którą przechodzimy, zasługuje na to, aby ją śledzić z całą bacznością. Okupacja kraju, o której nieraz mówiłem postępuje. Dzieje się to zwłaszcza dzięki konfiguracji frontów politycznych. Jeżeli Sienkiewicz w „Potopie" porównał Rzeczpospolitą do postawu czerwonego sukna, które sobie wydzierają królewięta, to dziś można by powiedzieć, że wszystkie bez wyjątku partie wydzierają sobie czarną połę sutanny. W następstwie tej polityki, nic dziwnego, że „stan posiadania" rośnie. I literatura coś wie o tym. Departament nauki i sztuki znajduje się w ręku osoby duchownej. Łysiny macherów z Instytutu Literackiego wcale dobrze imitują tonsurę. Katolicka Agencja Prasowa rzuca pioruny na teatr za wystawienie sztuki, w której Filip II, patron św. Inkwizycji, potraktowany jest nie dość czule. Uprzedzając zgoła życzenia nieoficjalnej prewencyjnej cenzury duchownej, jej ramię świeckie" nie dopuszcza do sceny bardzo moralnego utworu młodej autorki. Słowem, obręcz się zacieśnia. Gdyby nasza okupacja ziściła swoje ideały, wszystko - absolutnie wszystko - byłoby poddane władzy kleru. Wobec tego nic dziwnego, że musi nas interesować, co reprezentuje ta kandydatura na Króla - Ducha Polski, jakie są skarby kulturalne, które nam przynosi. Mam w ręku dokument, który pozwala nam przyjrzeć się bliżej temu obliczu. Ukazała się mianowicie książka pt. Co czytać? napisana przez o. Mariana Pirożyńskiego, redemptorystę, wydana za pozwoleniem władzy duchownej przez księży jezuitów w Krakowie. Jest to - jak mówi podtytuł - poradnik dla czytających książki. Opaska zaś na książce nosi ten obiecujący napis: Pierwsza i jedyna w języku polskim zdrowa ocena beletrystyki polskiej i obcej. 1000 autorów - 3500 dzieł. Pierwsza i jedyna! To wiele powiedziane. Przejrzyjmyż tę zdrową ocenę. Wybór autorów, sporządzony wedle spisu alfabetycznego, jest dość przypadkowy. Na próżno siliłby się kto zgadnąć, czemu jeden autor jest, a czemu innego nie ma. Przypomina to katalog wypożyczalni książek w miejscu kąpielowym, z tym, że obok nazwiska autora mamy tu zwięzłą ocenę.

(...) Miałoby się ochotę przepisać wszystko, taki jest swoisty wdzięk w tych określeniach. Ale przejdźmy do konkluzji. Nie mielibyśmy nic oczywiście przeciw temu, gdyby ksiądz
Pirożyński zestawił spis książek, które z jego kapłańskiego punktu widzenia zasługują na zalecenie lub bodaj są dozwolone. Ale właśnie jeżeli staniemy na tym stanowisku, uderzają tu pewne rzeczy. Przede wszystkim poziom umysłowy ujawniający się zarówno w sądach, jak
w ich formułowaniu, straszliwa ignorancja czyniąca z tego poradnika lamus rzeczy zupełnie przypadkowych. Ksiądz Pirożyński nie zna nawet „swoich ludzi", nie zna naszych katolickich pisarzy. Ani jeden z tych, którzy na zjazdach obcałowują ręce prałatom, nie jest wymieniony. Cóż za niewdzięczność! Ani najpokorniejszy służka Kościoła p. Miklaszewski, ani p. Nowaczyński, ani p. Zygmunt Wasilewski. Nie ma w tym poradniku ani śladu K.H. Roztworowskiego.

I w ogóle gdy chodzi o polecenie „co czytać", ksiądz Pirożyński jest w kłopocie. Okazuje się, że ten kapłan zna przeważnie książki - niestosowne. Zdumiewa mnie zaś wręcz oczytanie księdza Pirożyńskiego w „pornografii" (daję cudzysłów, bo u księdza Pirożyńskiego pojęcie pornografii jest bardzo obszerne) wszystkich epok i krajów. Przyznam się, że nie znam ani jednej książki Pitigrillego, ksiądz Pirożyński zna bez mała wszystkie. I wylicza je - w tej książce pt. Co czytać jak z nut: Pitigrilli, współczesny pornograf, wyuzdanie jego nie zna żadnych granic: „Pas cnoty", „Kokaina", „Obraza moralności", „Osiemnaście karatów dziewictwa".

Ten ojciec redemptorysta zna wszystkie sprośności, bodaj najbardziej zapomniane i przedawnione: Kock Paweł, Francuz, mając 10 lat ogłosił „Dziecię mojej żony" i odtąd pisał bez przerwy niemoralne i ordynarne romanse. W tłumaczeniu polskim jest ich przeszło czterdzieści.

Co za erudycja! Czasami ten katalog przypomina owe notatki w brukowych dziennikach, które gromiąc odkryty przez policję dom schadzek, podają jego szczegółowy adres. Gdy np. napiętnowawszy ohydę Lavedana, ojciec Pirożyński dodaje: Na szczęście przetłumaczono tylko „Łóżko". Znam dobrze literaturę francuską, ale nie miałem pojęcia, że istniał jakiś Felicjan Champsaur. Ksiądz Pirożyński wie nawet, że się urodził w roku 1859, i dodaje: Jeden z najniemoralniejszych pisarzy francuskich: „Siewca miłości"

(...) I ta obfitość „pornograficznej" lektury - choćby traktowanej negatywnie - w poradniku Co czytać nie jest przypadkowa. U tych ofiar celibatu płeć wyradza się w ów wciąż niedosycony, ciekawy, wścibski erotyzm, który niejedną uczciwą kobietę na zawsze oddalił od konfesjonału. To przebija w dziełku księdza Pirożyńskiego z całą naiwnością. Nawet lektura Dickensa działa na tego kapłana podniecająco!

Wrażenie, jakie nam zostaje ze spojrzenia zapuszczonego w tę duszę - a możemy ją uważać za „reprezentatywną" - jest dość szczególne. Litość i zgroza. Litość dla człowieka, który ma takie widzenie świata, takie horyzonty, ale zarazem zgroza, kiedy się pomyśli, że to jest przekrój kasty, która z całą bezwzględnością i z takich zuchwalstwem wyciąga ręce po wszystkie władze w dzisiejszej Polsce, która zwłaszcza chce wyłącznie kierować duszą młodzieży.

Poradnik księdza Pirożyńskiego to ciekawy, ale niewesoły komentarz do psychiki kleru. Tak byłaby ta książka zabawną osobliwością, ale nie dziś i nie u nas. Niepodobna jej uważać za indywidualny wybryk. Tam nic nie dzieje się przypadkiem. Wszak książka ta przeszła cenzurę duchowną, czytać ją musiał szereg osób, wydali ją księża jezuici. (...) Jeden z naszych pisarzy - najmilszy sercu i duszy ojca Pirożyńskiego - napisał książkę pt. Ku czemu Polska szła? Ja daję tym rozważaniom tytuł Ku czemu Polska idzie... Idzie szybkim krokiem.

(Obszerne fragmenty z felietonu Boya pt. Ku czemu Polska idzie, wybrała C.J. Kotarba)

Za: j.w.

.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 23 Sty 2009 15:39
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1047
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





CAROLL* dodała:


a że lakarzem pediatrą był także wieta wszystkie co Wink
tyle, że medycynę rzucił i zabrał się za inną pannę, co ją nazywają literatura
\Very Happy/


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
TADEUSZ ŻELEŃSKI "BOY"
Forum Strona Główna -> OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin