Forum Strona Główna -> OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA -> STANISŁAW GROCHOWIAK
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
STANISŁAW GROCHOWIAK
PostWysłany: 23 Sty 2009 15:31
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1047
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





O Grochowiaku Sławek:

Stanisława Grochowiaka poznałem na rok przed Jego śmiercią w mieszkaniu mojego ojca na Czerniakowie, w Warszawie. Nie rozmawialiśmy o poezji. On mówił, ja słuchałem. Pojechaliśmy na nieodległą działkę ojca, nie pamiętam w jakiej dzielnicy. Pojechaliśmy i piliśmy wódkę. Dużo wódki piliśmy a jedliśmy mało. I piliśmy wino z małych, czarnych winogron "madera" z winorośli oplatającej altanę w której siedzieliśmy. W niewielkim "działkowym" domku Pani Iza, kolejna żona ojca gotowała kiełbasę. Nie chcieliśmy kiełbasy. Chcieliśmy tylko pić i gadać.

Więc piliśmy, a Grochowiak dużo mówił. I dużo mówił mój ociec; ojciec też był Stanisław, więc podwójne pijackie "Stasiu, mordo" unosiło się ponad altaną, winoroślą i zapachem kiełbasy.

- Widzisz, szczeniaku - powiedział do mnie Grochowiak - My tutaj, to czysta poezja życia a tam - kiełbasa. Proza.

I wtedy przypomniał mi się wiersz Wojaczka. O tej matce jego jadalnej, kiełbasie.

Pan Poeta Stanisław Grochowiak miał marskość wątroby. Umarł na wódkę. Co za różnica, na co umiera Poeta? Na wódkę, na Powstanie Warszawskie, na wyrok komunistycznego sądu, na Polskę, na smutek, na miłość, zdradę, zapomnienie... Co za różnica?

Plez



STANISŁAW GROCHOWIAK



Poeta, prozaik, dramatopisarz, publicysta. Urodził się 21 stycznia 1934 w Lesznie Wielkopolskim, zmarł 2 września 1976 w Warszawie.

Okupację spędził wraz z rodziną w Warszawie, po wojnie powrócił do rodzinnego miasta. W 1951 roku ukończył liceum w Lesznie i zdał w nim maturę, a także rozpoczął studia polonistyczne w Poznaniu, jednak przerwał je po kilku tygodniach. W latach 1953-1955 był członkiem redakcji Wrocławskiego Tygodnika Katolickiego. W 1955 przeniósł się do Warszawy, gdzie pracował najpierw w Instytucie Wydawniczym PAX, później w zespole redakcyjnym "Za i przeciw" (1957), dwutygodniku "Współczesność" (1956-1960, od 1958 redaktor naczelny), "Nowej Kulturze" (1961-1963), "Kulturze" (1963-1970), "Poezji" (1972-1975) i "Miesięczniku Literackim" (1975-1976).

Pierwszy zbiór wierszy BALLADA RYCERSKA opublikował w roku 1956 - był to, obok książek Herberta i Białoszewskiego, jeden z najważniejszych debiutów poetyckich odwilży październikowej. Został bardzo dobrze przyjęty, pozytywnie napisali o nim czołowi wówczas krytycy literaccy, Kazimierz Wyka i Jerzy Kwiatkowski. Grochowiak stał się czołowym twórcą pokolenia "Współczesności" (do którego należeli także m.in. Ernest Bryll i Władysław Terlecki), nazwanej od tytułu pisma, na łamach którego drukowali utwory literackie i teksty publicystyczne. Prowadzili m.in. kampanię o tworzenie warunków dla sztuki ambitnej, a przeciw "bohaterszczyźnie" i "kulturze Przekroju", czyli tworzącej się kulturze masowej.

W tomie debiutanckim znalazły się wiersze do dziś uznawane za jedne z najlepszych i najbardziej popularnych utworów Grochowiaka, jak DON KISZOT, ŚWIĘTY SZYMON SŁUPNIK czy też VERLAINE. Od początku ujawniły się, charakterystyczne dla całej jego twórczości, inspiracje - kultura francuska, motywy kultury barokowej i średniowiecznej. Widoczne były także elementy groteski i estetyki brzydoty, a także postawa buntu wobec rzeczywistości, wyrażona m.in. słowami "Powołał mnie Pan na bunt" z wiersza ŚWIĘTY SZYMON SŁUPNIK.

O inspiracjach literackich poezji Grochowiaka pisał Jan Błoński:

"Grochowiak - narąbał całych ćwierci baroku, połci, dekadencji, kawałów ekspresjonizmu, doprawił je Norwidem, Libertem, Gałczyńskim, Bóg wie czym jeszcze, wszystko to wrzucił do kotła, zagotował, odcedził i ciepłe jeszcze sprasował w gęste, treściwe wiersze."

Oprócz wymienionych przez znanego krytyka fascynacji literackich, wymienić można jeszcze Leśmiana, do inspiracji którym Grochowiak się przyznawał.

Kolejne tomy - MENUET Z POGRZEBACZEM (1958), ROZBIERANIE DO SNU (1959) oraz część wierszy z tomu AGRESTY (1963) określa się w twórczości Grochowiaka mianem okresu turpistycznego lub okresu dojrzałej groteski. Każde z tych pojęć akcentuje inną cechę jego poezji. Groteska realizowana jest w niej poprzez zderzenie sfer sacrum i profanum, elementów wzniosłości i piękna z rzeczami zwykłymi, przyziemnymi, brzydkimi. W wierszach Grochowiaka poezja "wynika z brodawek ogórka", "smutny mieszczuch o dewizce na brzuchu" postawiony jest "w świetle gwiazd", a "ręce królowej posmarowane smalcem". Termin "turpizm", najczęściej łączony z poezją Grochowiaka, pochodzi z wiersza Juliana Przybosia 'ODA DO TURPISTÓW' z 1962 roku, w którym zaatakował on Grochowiaka, Różewicza i Białoszewskiego, oskarzając ich o umiłowanie brzydoty oraz fascynację śmiercią i rozkładem. Grochowiak podchwycił ten termin i w publicystyce na łamach "Współczesności" oraz w wierszu IKAR nadał mu pozytywne znacznie. Miał on oznaczać nie fascynację brzydotą i śmiercią, lecz umiłowanie rzeczy zwyczajnych prowadzące do afirmacji rzeczywistości - dzisiaj tą postawę w jego twórczości nazywa się również mizerabilizmem.

Kolejne utwory - z drugiej połowy tomu AGRESTY i z KANONU (1965) to coraz mocniejszy zwrot w stronę klasyczności, której kulminację stał się zbiór NIE BYŁO LATA (1969). Zwrot ten wyrażał się zarówno w warstwie formalnej (liczne sonety), jak i spokojniejszym tonie wierszy. Pojawia się motyw miłości-akceptacji, zgody na codzienność i plebejskość (EPILOG W STEARYNIE), motyw starości, ustatecznienia, czego najlepszym przykładem jest dwuwiersz "Bunt nie przemija/bunt się ustatecznia" z wiersza DO S....

Grochowiak tworzył także liczne dramaty, realizowane na scenie, w radio i w TV, takie jak SZACHY, PARTITA NA INSTRUMENT DREWNIANY, KRÓL IV, CHŁOPCY i inne, publikowane w miesięczniku Dialog, a później zebrane w wyborach RZECZY NA GŁOSY (1966), RZECZY NA WERSETY I GŁOSY (1973), DIALOGI (1976). Publikował także opowiadania w zbiorach PLEBANIA Z MAGNOLIAMI(1956) i LAMENTNICE (1958) oraz powieści TRISMUS (1958) i KARABINY (1965).

Po roku 1968 Grochowiak stał się obiektem ataków pokolenia "Nowej fali". Młodzi twórcy krytykowali czołowego poetę poprzedniego pokolenia zarówno za poetykę jego twórczości, która nie odpowiadała hasłom "mówienia wprost" ani "podejrzanego języka", jak i za postawę społeczną. Nie podobało im się, że Grochowiak nie odcina się zdecydowania od poczynań władz, ani to, iż często pojawia się w oficjalnych mediach. Kolejne tomy - POLOWANIE NA CIETRZEWIE (1972), BILARD (1975) i HAIKU IMAGES (1975) nie były tak udane jak poprzednie - Grochowiak borykał się z problemami materialnymi i chorobą alkoholową, która w końcu doprowadziła do jego śmierci. Wszystko to wytworzyło nienajlepszą atmosferę wokół postaci Grochowiaka i sprawiło, że w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych jego poezja cieszyła się mniejszą popularnością i zainteresowaniem badaczy - wedle określenia Jacka Łukasiewicza znalazła się w czyśćcu. W latach dziewięćdziesiątych powoli z niego wychodziła - powstały nowe prace o twórczości poety, doczekaliśmy się także wydania jego poezji w serii BIBLIOTEKI NARODOWEJ.

Twórczość (pozycje wybrane)

Poezja:

* BALLADA RYCERSKA, Warszawa 1956, PAX
* MENUET Z POGRZEBACZEM, Kraków 1958, Wydawnictwo Literackie
* ROZBIERANIE DO SNU, Warszawa 1959, PIW
* AGRESTY, Warszawa 1963, Czytelnik
* KANON, Warszawa 1965, PIW
* NIE BYŁO LATA, Warszawa 1969, Czytelnik
* TOTENTANZ IN POLEN, Warszawa 1974, PIW
* POLOWANIE NA CIETRZEWIE, Warszawa 1972, PIW
* ALLENDE, Warszawa, Generacje, seria 4, 1974
* BILARD, Warszawa 1975, Czytelnik
* HAIKU-IMAGES, Warszawa 1978, PIW
* WIERSZE NIEZNANE I ROZPROSZONE, Wrocław 1996, Towarzystwo Przyjaciół Polonistyki Wrocławskiej

Proza:

* PLEBANIA Z MAGNOLIAMI, Warszawa 1956, PAX
* LAMENTNICE, Warszawa 1958, PAX
* TRISMUS, Warszawa 1963, Iskry
* KARABINY, Warszawa 1965, MON
* PROZY, Warszawa 1996, Atena

Dramat:

* SZACHY, "Dialog" 1961 nr 2
* PARTITA NA INSTRUMENT DREWNIANY, "Dialog" 1962 nr 3
* HRABINA SOWA BOSANOGA-CEJLOŃSKA, CZYLI MUMIA W BADEWANIE, "Współczesność" 1963 nr 7
* KRÓL IV. OBRAZY HISTORYCZNE "Dialog" 1963 nr 1
* CHŁOPCY "Dialog" 1964 nr 8
* RZECZY NA GŁOSY 1966, Wydawnictwo Poznańskie
* KSIĘŻYC, "Dialog" 1967 nr 9
* OKAPI "Dialog" 1974 nr 1


Bartłomiej Szleszyński
Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego
marzec 2002


[link widoczny dla zalogowanych]




POEZJE



Modlitwa


Matko Boska od Aniołów
Matko Boska od pająków
Śnieżnych żagli smagła Pani
Sygnaturko z kolczykami
Matko Boska z żółtą twarzą
Matko Boska z orlim piórem
Matko Boska kolonialna
Łzo astralna i kopalna
Wędrująca na pirodze
Fruwająca na korwecie
Na holendrze latającym
W dumnej pozie na lawecie
Długoręka długoszyja
Złotopalca krągłogłowa
Pysznooka wąskostopa
Żyzna w ludzi jak Europa
O kopalnio naszych natchnień
O fabryko naszych pogód
O kościele naszych cierpień
Na księżyca wąskim sierpie
Matko Boska mądra taka
Żeś jak ogród z plonem łask
Rzuć najmniejszy choćby blask
W ciemne wiersze Grochowiaka




Płonąca żyrafa


Tak
To jest coś
Biedna konstrukcja człowieczego lęku
Żyrafa kopcąca się pomaleńku
Tak
To jest coś

Coś z tamtej ściany z aspiryny i potu
Ta mordka podobna do roztrzaskanego kulomiotu
Tak
To jest coś

Czemu próchniejecie od brody do skroni
Jaki wam ząbek w pustej czaszce dzwoni
Tak
To jest coś

Coś co nas czeka
Użyteczne i groźne
Jak noga
Jak serce
Jak brzuch i pogrzebacz

Ciemna mogiła człowieczego nieba
Tak
To jest coś

O wiersz ja ten piszę
Sobie a osłom
Dwom zreumatyzowanym
Jednemu z bólem zęba
Oni go pojmą
Tak
To jest coś

Bo życie
Znaczy:

Kupować mięso Ćwiartować mięso
Zabijać mięso Uwielbiać mięso
Zapładniać mięso Przeklinać mięso
Nauczać mięso i grzebać mięso

I robić z mięsa I myśleć z mięsem
I w imię mięsa Na przekór mięsu
Dla jutra mięsa Dla zguby mięsa
Szczególnie szczególnie w obronie mięsa

A ONO SIĘ PALI

Nie trwa
Nie stygnie
Nie przetrwa i w soli
Opada
I gnije
Odpada
I boli

Tak
To jest coś

Biedne

Leżała radość
Szli ludzie i przeszli
Leżała radość
Za wcześnie

Za wcześnie pannie która była ładna
Za późno chłopcu który był po wszystkim
A obok czasu
Tych zafrasowanych
Którzy są po to
By zacieniać ściany

Leżała radość
Szli ludzie i przeszli
Ujrzała radość
Zniszczone podeszwy


____________________________
Wiersze Stanisława Grochowiaka
[link widoczny dla zalogowanych]


.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 23 Sty 2009 15:35
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1047
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Od siebie dodam:

Upojenie
Stanisław Grochowiak

Jest wiatr, co nozdrza mężczyzny rozchyla;
Jest taki wiatr.
Jest mróz, co szczęki meżczyzny zmarmurza;
Jest taki mróz.
Nie jesteś dla mnie tymianek ni róża,
Ani tez "czuła pod miesiącem chwila" -
Lecz ciemny wiatr,
Lecz biały mróz.
Jest deszcz, co wargi kobiety odmienia;
Jest taki deszcz.

Jest blask, co uda kobiety odsłania;
Jest taki blask.
Nie szukasz we mnie silnego ramienia,
Ani ci w myśli "klejnot zaufania",
Lecz słony deszcz,
Lecz złoty blask.

Jest skwar, co ciała kochanków spopiela;
Jest taki skwar.
Jest śmierć, co oczy kochanków rozszerza;
Jest taka śmierć.
Oto na rośnych polanach Wesela
Z kości słoniowej unosi sie wieża
Czysta jak skwar,
Gładka jak śmierć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ella_hagar dnia 23 Sty 2009 15:59, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
STANISŁAW GROCHOWIAK
Forum Strona Główna -> OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin