M L

kultura

Forum M L Strona Główna -> OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA -> O JANIE NOWICKIM SŁÓW KILKORO
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
O JANIE NOWICKIM SŁÓW KILKORO
PostWysłany: 22 Sty 2009 9:10
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6551
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk








http://www.imdb.com/name/nm0637434/


Sylwetki

teatr, film

JAN NOWICKI

Aktor teatralny i filmowy, urodzony 5 listopada 1939 w miasteczku Kowal na Pojezierzu Gostyńskim.

Jedna z najbardziej wyrazistych osobowości aktorskich na polskiej scenie - "(...) kobieciarz, karciarz (Szu), Książę (Konstanty), Józef K. u Kafki, kluczowy kina kreator, kapryśny kapitalista, mody kreator, korny katolik z Kowala... To tylko część jego znaków firmowych" - mówi o aktorze Jerzy Jarocki.

Maturę zdał w 1958, po czym rozpoczął studia aktorskie w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej w Łodzi, których nie ukończył. Krótko pracował w kopalni i po raz kolejny zdał do szkoły aktorskiej, tym razem w Krakowie. Był uczniem Eugeniusza Fuldego i Jerzego Jarockiego. Dyplom uzyskał w 1964. Jeszcze w tym samym roku zadebiutował na scenie Starego Teatru, z którym jest nieprzerwanie związany do dziś, rolą Piotra w WARIATCE Z CHAILLOT Jeana Giraudoux w reżyserii Zygmunta Hübnera. Równocześnie rozpoczął pracę w filmie. Zagrał w PIERWSZYM DNIU WOLNOŚCI Aleksandra Forda (1964), następnie wcielił się w postać kapitana Wyganowskiego w POPIOŁACH w reżyserii Andrzeja Wajdy (1965).

W latach 1965-1971 Nowicki zagrał kilkanaście ról na deskach Starego Teatru.

"Krytycy porównywali Nowickiego do słynnego włoskiego aktora Vittorio Gassmana. Niewątpliwie łączyło ich zewnętrzne podobieństwo, zdecydowanie więcej było chyba różnic. Jak słusznie pisali recenzenci, w aktorstwie Nowickiego nie było cienia okrucieństwa, raczej czaił się tam 'sabat czarownic'. Okrucieństwo miało się tylko pozornie wykluć w zderzeniu z literaturą Dostojewskiego" - zauważa Dariusz Domański ("Jan Nowicki", oprac. i red. Dariusz Domański, Wydawnictwo Baran i Suszyński, Kraków 1995)

Nowicki o aparycji intrygującego amanta grał w tym okresie różne postacie. Był m.in.: Arturem w TANGU Sławomira Mrożka w reżyserii Jerzego Jarockiego (1965), Brindsleyem w CZARNEJ KOMEDII Petera Shaffera w reżyserii Zygmunta Hübnera (1968), Lucencjuszem w POSKROMIENIU ZŁOŚNICY Szekspira w reżyserii Hübnera (1969), Jackiem we WSZYSTKO W OGRODZIE Edwarda Albee'ego w reżyserii Jerzego Jarockiego (1970) oraz Faustem w TRAGICZNYCH DZIEJACH DOKTORA FAUSTUSA Christophera Marlowe'a w reżyserii Bohdana Korzeniewskiego (1971). W tych rolach Nowicki dowiódł swojej warsztatowej biegłości, z powodzeniem dając sobie radę zarówno w repertuarze klasycznym, jak i współczesnym.

"Niektóre z tych ról pozostały do dzisiaj w pamięci widzów; z werwą i znakomitym poczuciem humoru zagrany Brindsley, pełen wdzięku Lucencjusz, kapitalnie sportretowany Jack w drastycznej komedii Albee'ego o współczesnej rodzinie amerykańskiej." (Zofia Szczygielska, "Nowicki", WAiF, Warszawa 1984)

Aktor, którego zawsze wyróżniała "swoboda scenicznego sposobu bycia" i "naturalność", wiele występował także w filmie. W 1966 zagrał w BARIERZE Jerzego Skolimowskiego rolę Staszka - uosobienie powojennego, młodego pokolenia. W 1968 był Kettlingiem w PANU WOŁODYJOWSKIM Jerzego Hoffmana. U Krzysztofa Zanussiego wcielił się w postać Marka w ŻYCIU RODZINNYM (1970). Zagrał także w DZIURZE W ZIEMI Andrzeja Kondratiuka (1970) i Józefa w SANATORIUM POD KLEPSYDRĄ według Brunona Schulza w reżyserii Jerzego Wojciecha Hasa (1973).

Lata 70. przyniosły aktorowi szeroką popularność i uznanie dzięki rolom w głośnych filmach. W tym czasie współpracował przede wszystkim z reżyserką Martą Meszaros, zagrał u niej m.in. Janosa w filmie ONE DWIE (1977), Andrasa Novaka w JAK TO W DOMU (1978) i Marka w PO DRODZE (1979). Wcielił się w postać Tomasza Piątka w SPIRALI Krzysztofa Zanussiego (1978), wystąpił również jako tytułowy bohater w WIELKIM SZU Sylwestra Chęcińskiego (1983). To "kultowa" rola, w której Nowicki pokazał "sarkastyczne skrzywienie ust" i "diaboliczny uśmiech", sprawiające, że postać czterdziestokilkuletniego szulera stała się jednym z najbardziej wyrazistych portretów filmowych ostatnich dwóch dziesięcioleci.

Ale ta dekada to przede wszystkim wybitne kreacje Nowickiego w Starym Teatrze: Mikołaja Stawrogina w BIESACH Fiodora Dostojewskiego w reżyserii Andrzeja Wajdy (1971), Józefa K. w PROCESIE według Franza Kafki w reżyserii Jerzego Jarockiego (1973) oraz kolejne doskonałe kreacje aktorskie w spektaklach reżyserowanych przez Wajdę - Wielkiego Księcia w NOCY LISTOPADOWEJ Stanisława Wyspiańskiego (1974) i Rogożyna w NASTAZJI FILIPOWNEJ według IDIOTY Dostojewskiego (1977). Te role uczyniły z Nowickiego jednego z najwybitniejszych aktorów polskich swoich czasów i na stałe weszły do historii polskiego teatru.

"Kim był więc dla Nowickiego Stawrogin? - pyta Dariusz Domański - "Rolą-symbolem, teatralną pochodnią, której płomienie nieustająco płoną. Ta postać zaciążyła dość wyraźnie na całokształcie pracy aktorskiej Nowickiego, z niej wywodzi on swe korzenie, swe aktorskie powołanie. Grając Stawrogina, Nowicki pokazał demona zepsucia, przewrotnego, niebezpiecznie chorego. Jest to tragiczny bohater, który w pełni zrozumiał, 'iż świat w złem leży', z tej właśnie nauki wyciągał wszystkie wnioski, wszystkie czyny i konsekwencje, które w końcowym rezultacie pchnęły go do zabójstwa. Zło jednak nie może być głupie, dlatego też Stawrogin jest inteligentny, myślący." ("Jan Nowicki", oprac. i red. Dariusz Domański, Wydawnictwo Baran i Suszyński, Kraków 1995)

Natomiast w roli Józefa K.

"(...) doceniano dojrzałość aktora, chwalono w recenzjach za 'inteligencję i chwalebną dyskrecję' (...), oszczędność środków aktorskich, za akcentowaną w roli normalność, wiarygodność reakcji na narastający koszmar. (...) W ślad za koncepcją reżysera Józef K. Nowickiego nie ma w sobie nic z upatrzonej 'ofiary'. To rzeczywistość staje się coraz bardziej absurdalna i przerażająca, on sam jest zwyczajny. Młody, trzydziestoletni pierwszy prokurent wielkiego banku, prowadzący banalny, uregulowany tryb życia." (Zofia Szczygielska, "Nowicki", WAiF, Warszawa 1984)

Po zagraniu dwóch zupełnie różnych bohaterów z kanonu wielkiej literatury, aktor zmierzył się z postacią z polskiego repertuaru.

"Koncepcja roli Wielkiego Księcia zrodziła się u Nowickiego - jak przypomina sobie - z zaskoczenia, nieomal z bezradności - notuje Zofia Szczygielska. - Od razu wiedział na pewno tylko jedno - grać Konstantego jak najdalej od błazna." (Zofia Szczygielska, "Nowicki", WAiF, Warszawa 1984)

Nowicki poradził sobie z tymi problemami znakomicie. We współczesnym w tonie przedstawienia NOCY LISTOPADOWEJ, w której Wajda dokonał reinterpretacji dramatu Wyspiańskiego Wielki Książę Nowickiego był, jak pisze Marta Fik:

"(...) dwoisty; zawieszony między ambicją i tchórzostwem, 'polskością' a carem, namiętny, nieszczęśliwy i odpychający (...) Ironiczny, skryty za maską. (...) To uwagi Wielkiego Księcia godzą w polskie grzechy najboleśniej; nie dlatego, że są tendencyjne, lecz dlatego, że są przenikliwe. Kto wie, czy to nie ten carski brat rozumie najdotkliwiej przyczyny tragedii powstania." (Zofia Szczygielska, "Nowicki", WAiF, Warszawa 1984)

Dariusz Domański pisze, że paradoksalnie Nowicki stał się idolem pokolenia właśnie przez postać Konstantego:

"Paradoksalnie, bo nie Hamlet, nie Kordian, ale Wielki Książę, który w chwili wybuchu powstania miał ponad pięćdziesiąt lat, był stary i brzydki ('kałmucki pysk'). Nowicki pokazał tylko tę najważniejszą szpetotę: jego wnętrza." ("Jan Nowicki", oprac. i red. Dariusz Domański, Wydawnictwo Baran i Suszyński, Kraków 1995)

Zwieńczeniem pracy z Wajdą była rola Rogożyna w NASTAZJI FILIPOWNEJ, niezwykły aktorski duet z Jerzym Radziwiłowiczem - Myszkinem. Reżyser zostawił wykonawcom wiele swobody, pozwolił na improwizację. Zorganizowano otwarte dla publiczności pokazy prób. Nowicki mówił:

"Trzeba myśleć Dostojewskim, jest tak wspaniały, że wcale nie trzeba grać, wystarczy zagrać swoje własne 'przeklęte problemy'." (Zofia Szczygielska, "Nowicki", WAiF, Warszawa 1984)

NASTAZJA FILIPOWNA była ekspresją duchowego wnętrza, znakomitym popisem dwójki aktorów.

Rola Wielkiego Księcia została przeniesiona do telewizyjnego spektaklu Wajdy w 1978. W Teatrze Telewizji Nowicki pracował już wcześniej. Debiutował w 1970 rolą w GRACZU Fiodora Dostojewskiego w reżyserii Bogdana Hussakowskiego. Do dziś zagrał tam kilkadziesiąt ról, m.in.: Görana Persona w ERYKU XIV Augusta Strindberga w reżyserii Jerzego Gruzy (1979), Hansa Christiana Andersena w Z ŻYCIA GLIST Per Olova Enquista w reżyserii Krzysztofa Babickiego (1988), Wengierowicza - ojca w PŁATONOWIE Antoniego Czechowa w reżyserii Andrzeja Domalika (1992) oraz Swidrygajłowa w DUNI według ZBRODNI I KARY Dostojewskiego w reżyserii Leszka Wosiewicza (1993).

W latach 80. w Starym Teatrze nie pojawiały się przedstawienia na skalę talentu Nowickiego. Tę sytuację aktor rekompensował ciekawymi rolami w Teatrze Telewizji oraz w kinie, gdzie stworzył m.in.: pamiętną rolę Księcia Hansa Friedricha von Teuss w MAGNACIE Filipa Bajona (1986) oraz Pana Belzebuba w LAWIE według III części DZIADÓW Mickiewicza w reżyserii Tadeusza Konwickiego (1989).

Nowicki, kiedyś pierwszy amant polskiego kina, a potem, wbrew swojemu emploi, twórca złożonych psychologicznie, wielowymiarowych ról, pozostaje wciąż w centrum uwagi. W Starym Teatrze występuje wprawdzie rzadziej - był m.in. Nieznajomym w DRODZE DO DAMASZKU Augusta Strindberga w reżyserii Krzysztofa Babickiego (1991), Tefuanem Saraskier-Bangą w TAK ZWANEJ LUDZKOŚCI W OBŁĘDZIE według Witkacego w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego (1992), Sieriebriakowem w WUJASZKU WANI Czechowa w reżyserii Rudolfa Zioło (1993), ale w kinie zagrał m.in. w kasowych MŁODYCH WILKACH Jarosława Żamojdy (1995), HISTORII KINA W POPIELAWACH Jana Jakuba Kolskiego (1998), PRZEDWIOŚNIU Filipa Bajona (2000), w serialu telewizyjnym PRZEPROWADZKI Leszka Wosiewicza (2000). W 2001 gościnnie, na deskach Teatru Bagatela w Krakowie, wykreował świetną rolę, wcielając się w postać Czebutykina z dramatu Antoniego Czechowa TRZY SIOSTRY wyreżyserowanego przez Andrzeja Domalika. Krystian Lupa powiedział kiedyś o Nowickim:

"Twarz ta przemienia się, starzeje, w zakątkach rysów osadza się zmęczenie i rozczarowanie... a przecież nadal hipnotyzuje ze szczyptą autorefleksyjnego dystansu. Uśmiech stał się bardziej sardoniczny, kiedy przestał (przynajmniej tak bezpośrednio) być erotycznym zewem... Choć przecież Nowicki nadal pozostaje amantem..."

Ważniejsze nagrody i odznaczenia:

* 1966 - nagroda za rolę Artura w TANGU Sławomira Mrożka w reżyserii Jerzego Jarockiego na VII Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych we Wrocławiu
* 1972 - nagroda plebiscytu "Dziennika Polskiego" za rolę Stawrogina w BIESACH Fiodora Dostojewskiego w reżyserii Andrzeja Wajdy
* 1974 - Nagroda Miasta Krakowa za wybitne osiągnięcia aktorskie
* 1976 - nagroda indywidualna Komitetu ds. Radia i TV, nagroda państwowa II st. za rolę w serialu DYREKTORZY w reżyserii Zbigniewa Chmielewskiego
* 1977 - nagroda tygodnika "Przyjaźń" za rolę Myszkina w NASTAZJI FILIPOWNEJ według IDIOTY Fiodora Dostojewskiego w reżyserii Andrzeja Wajdy, nagroda za rolę księcia Konstantego w NOCY LISTOPADOWEJ Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Andrzeja Wajdy na III Opolskich Konfrontacjach Teatralnych, Złoty Krzyż Zasługi, Złota Odznaka miasta Krakowa
* 1982 - dyplom honorowy w plebiscycie "Przekroju" na najpopularniejszych aktorów krakowskich w latach 1946-81
* 1983 - pierwsze miejsce w plebiscycie "Dziennika Łódzkiego" na najpopularniejszego aktora filmowego
* 1984 - nagroda za kreację Andersena w Z ŻYCIA GLIST Per Olova Enquista w reżyserii Krzysztofa Babickiego na XXIV Kaliskich Spotkaniach Teatralnych, Złote Grono na festiwalu filmowym w Łagowie, Złota Kaczka za rolę Szu w WIELKIM SZU Sylwestra Chęcińskiego
* 1999 - Honorowe obywatelstwo miasta Kowal
* 2001 - Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski
* 2002 - Złota Maska za rolę Czebutykina w TRZECH SIOSTRACH Antoniego Czechowa w reżyserii Andrzeja Domalika

Monika Mokrzycka-Pokora

maj 2003

http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_nowicki_jan


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Administrator dnia 28 Sty 2009 15:04, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
O JANIE NOWICKIM SŁÓW KILKORO
Forum M L Strona Główna -> OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin