Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA -> "NOC CZYTA GWIAZDY. WYBÓR POEZJI JIDISZ"
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
"NOC CZYTA GWIAZDY. WYBÓR POEZJI JIDISZ"
PostWysłany: 23 Sty 2009 14:27
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1047
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Wybrał Sławek:

      "NOC CZYTA GWIAZDY"

      WYBÓR POEZJI JIDISZ



Przekład z jidisz na szwedzki: Salomon Schulman.
Z tomu Natten läser stjärnor ("Noc czyta gwiazdy").
Brutus Östlings Bokförlag Symposion AB, Stockholm/Stehag 1991.
Wybór i przekład z szwedzkiego na polski: Barbara Kamińska, 2000.



"Lepiej może niż poezja w innych językach, poezja w jidisz odzwierciedla ohydność i ponure wizje dwudziestego stulecia. Jest pisana krwią, każde słowo jest zważone na wadze desperacji, każda myśl niesie bolesną prawdę autetyczności. Napotykamy nieznaną stronę tej poezji - niepohamowaną namiętność buntu. Jidisz jest językiem rewolty, doświadczeniem wschodnio europejskiej żydowskiej rzeczywistości. Poeci jidisz wierzyli, że zżyją się z epoką apokalipsy.Ich narastające poczucie katastrofy przyszło później, ale rzeczywistość je przewyższyła".
Salomon Schulman


      Malka Heifetz-Tusman - Pogarda

      Mosze Jungman - Martwe książki

      Lejb Kwitko - Dzień i noc

      Halper Lejwik - Na syberyjskich drogach

      Itzik Manger - Przymierze Izaaka

      Kadja Mołodowska - Moje kraje ojczyste

      Abraham Sutzkever - Jak?, Zabawki

      Judd Teller - Dwadzieścia wersów do drzewa

      Aaron Zeitlin - Tekst, Sześć wersów



Malka Heifetz-Tusman - Pogarda

Mówisz:

"Jesteś Żydówką i poetką",
a nie piszesz wierszy
o Zagładzie.
"Czy może poeta w jidisz uciec
od tej ogromnej,
tej tak ogromnej Zagłady?"

To proste:

Pogarda do sprawców,
pogarda nakazuje mi
by otwarcie nie płakać.
Pogarda nakazuje mi
bym nie spisywała mojego smutku
(Wstyd naklejać "smutek"
na papier).
Pogarda pozwoli mi
iść dookoła świata,
tak jakby był mój.
Oczywiście mój!
Kogóż innego?
Gdyby nawet zablokowano drogi
to mimo wszystko są moje.
Co - nie moje?

Pogarda nakazuje mi
by nie lamentować
jeżeli Bóg zakazał.
Mój świat odnajdę.
Rozmiar tej podeszwy, na której stoję,
przecież pozostanie
moim.

Pogarda nakazuje mi
by rodzić dzieci
aby te rodziły dzieci.

Pogarda do złoczyńców, którzy namnożyli się
w moim świecie
i robią go ciasnym.

Mosze Jungman - Martwe książki

A
Dzierżę książki w moich dłoniach,
martwe książki moich przyjaciół
wspomnienia ich nagich twarzy.
Litery książek moich przyjaciół,
kroki poprzez tajgę.
Jeszcze ich widzę posuwających się,
grzanych przez przyćmione latarnie
w środku konwoju.
Litery, przyjaciele,
którzy nie zostali pogrzebani po żydowsku.

B
Dzierżę książki w moich dłoniach,
książki, upiory,
katusze,
chcę wyrwać się z tego.
Książki z dźwiękami, fotografiami, czasem.
Ktoś gromadził je razem,
wbijał słowa w papier.
Nazywaliśmy go Hofsztejn,
nazywaliśmy ich Markisz, Bergelson...
Widzimy ich z powrotem
z dźwiękami, fotografiami, czasem
po drugiej stronie kry.

Słowa, które teraz wykuwają
są podrzędne.
Słowa, upiory.

C
Dzierżę w moich dłoniach książki,
książki, które nie ogrzewają,
książki bez skrzydeł.
W dali tuli się prawda,
po drugiej stronie ponurych gór.
Każde słowo jest zatopione przez zło.
Umierająca prawda czołga się wzdłuż rzek,
czerpie z nich światło,
ogrzewa się przy tym świetle,
wskrzesza zgasłe słowa.

1962

Lejb Kwitko - Dzień i noc

Dzień i noc -
Odmrożeni, czekamy na przenikliwy dzień,
w księżycowa, jasną noc,
w rozkochanym księżycu.

Przestraszeni, czekamy na ponurą noc
w słonecznym dniu,
w miłosiernym słońcu.

Dzień i noc -
w ich oczach jesteśmy wielcy,
żonglują nami.

Jesteśmy mali, naprawdę mali -
strach ciągnie nas ku ziemi,
tak jakby miał nas w posiadaniu.

Dokąd pójdziemy,
my mali?
Dokąd pójdzie nasze wielkie zmartwienie?
Miłość?
Tajemnice?

Dzień i noc -
w ich oczach jesteśmy wielcy,
żonglują nami.

Halper Lejwik - Na syberyjskich drogach

Na syberyjskich drogach
jeszcze leży
guzik z moich podartych butów,
resztka sznurowadła,
pasek, skorupy dzbanka,
jedna kartka z świętej książki.

Na syberyjskich rzekach
pływa jeszcze
znak z mojej zatopionej tratwy,
odłamek,
w lesie rzemień z skrzepłą krwią,
w śniegu zamarznięte kroki.

1915

Itzik Manger - Przymierze Izaaka

- Co widzisz moje dziecko, moja ofiaro?
- Przez niebo błękitne widzę
tej ciężkiej godziny rozdarte skrzydła
i krzyż z umierającym czlowiekiem.

- Dlaczego stoisz ojcze blady i nieruchomy,
ku ziemi wyślizguje się twój nóż?
- Innemu jest dana twoja piękna śmierć,
Ty weź na siebie smutek, mój synu, moje życie.

- Twarz Jego chcę zobaczyć. Kto to jest
ten święty, nie spotkany, osobliwy człowiek,
który odebrał mi moją ofiarę?

- Chodź mój przyjacielu, mrok zapada nad polem.
Droga jest długa, namiot daleko,
a ten szczęśliwy jeszcze nie nadszedł.

Kadja Mołodowska - Moje kraje ojczyste

Moje kraje ojczyste,
kto może policzyć wszystkie,
oprócz stóp, które znają długość tych wiecznych szlaków.

Czekają
jak lew na swoją zdobycz,
czekają
cierpliwie
aż stopy zapadną się w smutek,
stopy
wiecznie zobowiązane.

Pożary czekają abyśmy do nich przybiegli,
w ogniu objawi się Bóg.

Morza,
oddzielone raz od nas,
czekają abyśmy w nich utonęli.

Moje kraje ojczyste,
gorące, chłodne, słoneczne i ponure,
obiecuję orać i opiewać was
na gołej ziemi, bez obietnicy miłości.

Jestem zakochana w wiśni
która jednego dnia zakwitła
pełna jasności
i pamiętam moją białą sukienkę
ze sznurem szklanych paciorków.

Moje kraje ojczyste
gorące, chłodne, słoneczne i ponure,
pozwólcie nam rozmawiać o Bogu, chlebie i wodzie,
lecz nigdy więcej o miłości.

Abraham Sutzkever - Jak?

Jak napełnisz twój puchar
w dniu wybawienia,
i czym?
Mimo radości,
odważysz się spotkać twoich przodków,
te czarne krzyki,
odłamki twojego dnia,
które zastygają w przepaści
bez dna, bez stropu?

Będziesz szukać klucza,
pasującego do twoich wyłamanych drzwi
i żuć rozległe ulice jak chleb,
wierząc iż dawniej wszystko było lepsze.
Świerszcz złapany w kułak
spokojnie treluje twój czas.

Pozostałość z twoich wspomnień
znajduje się w zapomnianym mieście,
tam twoje spojrzenie pełza
podobnie jak kret.

1943

Zabawki

Twoje zabawki, moje dziecko, darz miłością,
twoje zabawki, które są mniejsze od ciebie,
i w nocy, gdy ogień dosięgnie twe posłanie,
osłoń je gwiazdami z twojego drzewa.

Pozwól aby ten złocisty koń capnął sobie
ukrytą słodycz trawy
i naciągnij chłopcu odzienie
gdy morski orzeł wyzwoli wiatr.

Włóż kapelusz twojej małej lalce
i zegarek włóż jej na rękę,
bo nikt z nich nie ma już mamy
i przy drodze płaczą do Boga.

Kocham twoje małe księżniczki
i wspominam ten dzień, ten mój smutek:
siedem uliczek pełnych martwych lalek
i dzieci pędzonych na rynek miasta.

1956

Judd Teller - Dwadzieścia wersów do drzewa

Ty pachniesz potem, ostatnie pasmo słońca
szeleści w twoich gałęziach.
Wokół nas paplają ptaki. Drżę
namiętnie, jak one przed parzeniem się.
Jesteśmy z tego samego plemienia.
Korzenie palców zakopują się
w chłodnej, ciemnej głębi.
Nad nami łamie się kora
i zbiera się sok. Ochrypły
buk spętany na ziemi,
krzyczy, kruszy okowy.
Buk i ja. Jak ty
omotany strachem, spleciony razem
z rzeką, spiekotą i ziemią,
świetlikami i nocnym szumem.
Gorące od szeptów są wszystkie gniazda,
obudzone ptaki trzesą się.
Na twoich udach zarżą się moje dłonie.
Obnażona przez ciebie chcę być rozpoznana.
Dla ciebie kształtuję mowę.

Aaron Zeitlin - Tekst

My wszyscy,
kamienie, ludzie, odłamki szkła w słońcu,
puszki konserw, kotki i drzewa,
jesteśmy ilustracjami do jednego tekstu.

Gdzieś nie jesteśmy potrzebni,
tam czytają tekst sami.
Obrazki odpadają jak martwe członki.

Kiedy wiatr śmierci wieje w głębokiej trawie
i na zachodzie porywa wszystkie obrazy,
które chmura wystawiła,
idzie noc i czyta gwiazdy.

Sześć wersów

Wiem. Nie jestem potrzebny na tym świecie,
ja, żebrak słów na żydowskim cmentarzu.
Komu jest potrzebny poemat i to w jidisz?
Tylko beznadziejność ma piękno.
Tylko piękność jest boska.
Tylko pokora jest zbuntowana.



Za: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 23 Sty 2009 14:29
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1047
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Sławek dodaje:


DZIECI MAJDANKA

[link widoczny dla zalogowanych]


(Kinder Fun Maidanek
Children of Maidanek)



This sculpture is based on the poem by the famous Yiddish writer

AARON ZEITLIN

written in 1946. The poem was written right after the war. The title of the poem is a "Post-Maidanek Dream" and is about how this great Yiddish writer spends sleepless nights - agonizing nights - sobbing out the names of Jewish children who were slaughtered in the infamous Nazi murder camp at Maidanek:

Blimeshi. Toybeshi. Rivele.
Leahnyu. Feygenyu. Perele.
Khatskele. Motele. Kivele.
Hershele. Leybele. Berele.
Shayeshi. Khayeshi. Goldeshi.
Mendelekh. Gnendelekh. Mindelekh.
I count in the sleepless nights
The names of little Jewish children.

Where are you Moishelle?
Where is the light that' shined in your eyes?
Where are you Sorelle? Where are your pretty
braids?
Kopele, Where is your little head?
Where is your little hand Yentele?
Your little leg, Feygele?
You are smoke, Yentele's little hand.
You are ash, Kopele' s little head.

Later in the poem, despairing that the Messiah did not come to save the Jews, Zeitlin’s poem continues:

Womb of the Jewish body, remain Barren and empty! Empty and barren!
Turn around little Kopele - too bad, too bad for your head –
¬Your coming is in vain!

And, finally, at the end of the poem:

"Kopele waited.
The earth waited.
My gaze like stone,
Not knowing what to do,
Then I cried --¬
And here you have my dream."

My sculpture memorializes the children who were murdered. It reflects Zeitlin's poem, and has no head, no arms, no legs. And no womb - there are, and will be, no children of Maidanek. It is the grey stone of his smoke and ashes.

But my sculpture also depicts the strength of the torso as a symbol of the rebirth of the Jewish people after the Holocaust, something Zeitlin hinted at in his later poems. The title of the sculpture is carved into the stone in Yiddish, but with the letters in reverse so it can be read only with a mirror. This, in deference to Zeitlin's anger at God ( in Jewish homes, during mourning, mirrors are always covered) .


,


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
"NOC CZYTA GWIAZDY. WYBÓR POEZJI JIDISZ"
Forum Strona Główna -> OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin