Forum Strona Główna -> OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA -> NIKIFOR KRYNICKI
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
NIKIFOR KRYNICKI
PostWysłany: 23 Sty 2009 11:48
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1048
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Sławek wyszperał:

NIKIFOR KRYNICKI

Nikifor, (od 1962) Nikifor Krynicki, (od 2003) na wniosek sądu nadano mu nazwisko Epifaniusz Drowniak, (ur. 21 maja 1895 w Krynicy, zm. 10 października 1968 w Foluszu) - polski malarz prymitywista pochodzenia łemkowskiego.

Samotny, żyjący w nędzy i przez większość życia uważany za upośledzonego psychicznie kalekę. Mówił bełkotliwie i niewyraźnie, okazało się później, że jego język jest przyrośnięty do podniebienia. Pochłonięty pasją malarską, pod koniec życia został doceniony i uznany na całym świecie za jednego z najwybitniejszych prymitywistów. Od 1960 r. aż do śmierci Nikiforem opiekował się krynicki artysta malarz Marian Włosiński. Poświęcił dla niego swój talent i z niezwykłą pieczołowitością i oddaniem stworzył mu dobre warunki do pracy i życia; a po śmierci Nikifora zadbał o zachowanie jego twórczości. Największy zbiór obrazów i rysunków Nikifora znajduje się w Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu.

Nikifor był synem Eudokii Drowniak - ubogiej, głuchoniemej Rusinki, która trudniła się noszeniem wody do krynickich schronisk i pensjonatów - oraz, jak się przypuszcza, jednego z artystów malarzy, jakich wielu mieszkało wtedy w willi "Trzy Róże", największego w tamtym czasie pensjonatu w Krynicy.Jednakże te dane biograficzne są niepewne i niepotwierdzone.

Tożsamość Nikifora została stworzona przez władze, kiedy to w 1962 roku sąd w Muszynie ustalił jego akt urodzenia z podaniem fikcyjnych danych obojga rodziców, na wniosek Stefana Półchłopka, przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej w Krynicy. Nadanie Nikiforowi nazwiska spowodowane było utworzeniem dokumentów, w tym paszportu potrzebnego do wyjazdów za granicę. Akt ten został unieważniony na wniosek Zjednoczenia Łemków i prokuratury w 2003 roku. Sam Nikifor nigdy nie używał tego imienia i nazwiska o sobie wcześniej mówił i podpisywał się na obrazach jako Nikifor, Netyfor lub też Matejko.

Talent Nikifora przejawiał się głównie w twórczości na kawałkach tektury, okładkach zeszytów, skrawkach papieru, na których uwieczniał autoportrety, widoki krynickich willi i cerkwie. Był przy tym wysoce płodnym twórcą. W centrum Krynicy-Zdroju, nad potokiem Kryniczanka w zabytkowej willi Romanówka znajduje się muzeum Nikifora.

Postać i życie Nikifora została przedstawiona w filmie fabularnym z 2004 roku w reżyserii Krzysztofa Krauze "Mój Nikifor", z Krystyną Feldman w roli Nikifora.


Kim był Nikifor po 1947 roku,

kim stała się społeczność łemkowska po wysiedleniu w wyniku tzw. Akcji Wisła? Losy Nikifora obrazuje w opisach odkrywca malarza - Andrzej Banach. Nie mógł pisać inaczej. To zaś, jest dowodem na dyskryminowanie mniejszości, wręcz rugowanie jej z życia publicznego. Jednych można było zastraszyć, innych przysposobić do nowej sytuacji, a pozostałych przemilczeć, odsyłając w kulturowe zapomnienie. Dotyczy to również spadku po Łemkach, ich wielowiekowego kulturowego dorobku; architektury sakralnej, ikon, wreszcie całej masy kamiennych krzyży, kapliczek, drewnianej wsi łemkowskiej. O tych sprawach należało m i l c z e ć ! Cytując obszerne fragmenty pracy Andrzeja Banacha"Nikifor" - Arkady 1983, sami sobie odpowiemy na wiele dręczących nas pytań.
... Nikifor żebrał i malował, z tą możliwością zmiany, że zależnie od nastroju władzy miejscowej, odbierano mu prawo do jednego albo drugiego. Gdy mu konfiskowano obrazki, prosił o jałmużnę. Wtedy prześladowali go żebracy fachowi. Nikifor żebrał źle, zarozumiale i dla przyjemności(...) Zajmowałem wysokie stanowisko, podpisywałem "za wojewodę", przyjeżdżałem do Krynicy na inspekcje. Znałem przewodniczącego miejskiej rady, dyrektora uzdrowiska, naczelnego lekarza. W granicach prawa mogłem załatwić dla Nikifora wszystko, w istocie nie potrafiłem załatwić nic. Nawet z pomocą urzędników w Krakowie, moich kolegów(...) Prośby moje narażały mnie na śmieszność: broniłem żebraka, stawałem przy nim, razem z nim. Traciłem autorytet, nie zyskiwałem w zamian niczego. Pomoc dla człowieka mogła nadejść tylko przez uznanie dla artysty(...). Odkrycie Nikifora, problematyczne i śmieszne, uznanie żebraka za malarza równorzędnego, a nawet świetnego, godziło w podstawy hierarchii oficjalnej sztuki i nauki o sztuce(...) Nikifor nie był twórcą ludowym ani amatorem; nie był członkiem związku plastyków, nie należał do stowarzyszenia głuchoniemych. Chodził do cerkwi, nie do kościoła. Nawet polskość jego była podejrzana(...) Dlatego pierwszą książkę o Nikiforze odrzucano mi pięć razy(...) Chcieliśmy zaprosić Nikifora na obiad do restauracji "Krynicka". Nie chciał wejść, bo wiedział, że go stamtąd wyrzucą, nawet w naszym towarzystwie(...) Gdy Nikifor miał wielkie kłopoty w Krynicy, gdy milicja nie pozwalała mu zakładać pracowni malarskiej w parku, gdy odebrano mu papier, pędzel i farby jako dowody niepoprawnego włóczęgostwa i żebractwa, mistrz pokazywał swój autoportret, z prawą ręką podniesioną do góry, w stroju biskupa, jako dowód osobisty. Był przekonany, że z takimi papierami ma prawo żyć w spokoju, żebrać dalej i malować. Nie potrzebował nazwiska. Podpisywał sie "Nikifor malarz" albo "Nikifor Matejko", czyli malarz nad malarzami.
Jako dziecko czuł się człowiekiem zupełnym jedynie w cerkwi, gdzie nie musiał mówić, gdzie mógł słuchać życzliwego głosu organów gdzie ze ścian patrzyli na niego z przyjazną grozą ruscy święci. Gdy wychodził na ulicę i wracał do domu, wracały z nim nędza i kalectwo(...) Matka wymagała od niego pomocy, ale on tego nie potrafił. Spostrzegł wreszcie, że umie zrobić tylko jedną rzecz: namalować obraz. Ponieważ święci na obrazie uśmiechali się do niego i jemu samemu obraz się podobał, więc trzeba było tylko przekonać bliskich i niechętnych mu ludzi, że malując obrazy ma prawo do życia takie samo jak wszyscy inni. A nawet prawo lepsze. Nikifor nauczyciel, Nikifor biskup, Nikifor święty, z palcem podniesionym na obrazie, napomina ludzi aby przejrzeli. Aby zobaczyli, że maluje świetnie i święte obrazy, aby je kupowali i zabierali do domu.
Nikifor urodził się na granicy Wschodu i Zachodu: przeżył dwie wojny, doświadczył przemocy nieprzyjaciela, po drugiej wojnie był przesiedlony. Wyrzucono go z Krynicy, bez której nie mógł egzystować(...) Nasza wiedza o Nikiforze jest wąska. Utworzyła się legenda o nim, zbudowana na książkach. Poza legendę nikt nie wychodzi, nie próbuje nikt jej zaprzeczyć. Nie wiemy co robił przed rokiem 1947. Autoportrety mistrza w krajobrazie, czyli "Powroty z pracy" mają w tle cerkiew. W malarstwie Nikifora spotyka się wyznanie greckie z rzymskim. Jako dziecko, i później, Nikifor chodził do cerkwi, po drugiej wojnie - do kościoła. Na obrazach malował świątynie łączące te wyznania. Na pogrzebie Nikifora śpiewali katoliccy księża, ruscy duchowni i ruskie mniszki.


(Za : [link widoczny dla zalogowanych] )


Linki
[link widoczny dla zalogowanych](malarstwo)
[link widoczny dla zalogowanych]

.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
NIKIFOR KRYNICKI
Forum Strona Główna -> OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin