Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> ENCYKLOPEDIA WIEDZY WSZELAKIEJ -> HOMOSEKSUALIZM A KONTEKST KULTUROWY
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
HOMOSEKSUALIZM A KONTEKST KULTUROWY
PostWysłany: 28 Sty 2009 13:37
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





HOMOSEKSUALIZM A KONTEKST KULTUROWY



Badania historyczne potwierdzają występowanie zachowań homoseksualnych, tożsamości homoseksualnej (różnie nazywanej) w społeczeństwach w wielu znanych kulturach świata. Ich akceptacja była zmienna w czasie jak i w przestrzeni różnych kultur.

Jeden z nurtów antropologii kultury (oparty na relatywizmie kulturowym) postrzega wręcz homoseksualizm jako fenomen kulturowy. Antropologowie kontrowersyjnego nurtu relatywizmu kulturowego zwracają uwagę, że to, co we współcześnie rozwiniętych cywilizacjach określa się mianem orientacji homoseksualnej, jest w poszczególnych kulturach i w poszczególnych etapach ich historii względne, inaczej rozumiane, postrzegane i w różnym stopniu akceptowane.

Psychologowie zwracają uwagę, iż statystyki przytaczane przez antropologów kultury mogą być mylnie interpretowane. Osoby mające czasowe kontakty homoseksualne nie są bowiem klasyfikowane jako osoby o orientacji homoseksualnej ani przez naukową definicję, ani przez własną kulturę, nie są więc trwale homoseksualne w żadnym tego słowa znaczeniu. Fakt występowania większej liczby kontaktów homoseksualnych w kulturach, które cechuje w pewnym stopniu większa akceptacja na określone zachowania seksualne, nie ma wiele wspólnego ze zdeklarowanym, trwałym homoseksualizmem, który - według coraz większej ilości badań - jest wrodzony [1] [2]. Tym samym homoseksualizm rozumiany przez antropologów kultury jest czym innym niż ten definiowany przez współczesną naukę i rozumiany jako jedna z orientacji seksualnych obok heteroseksualizmu i biseksualizmu.


Homoseksualizm w historii cywilizacji Zachodu

Starożytność

Grecja


Starożytni Grecy nie uważali orientacji seksualnej za społeczną tożsamość, tym samym używane terminy homoseksualizm czy heteroseksualizm, w odniesieniu do Greków nie oznaczają, jak współcześnie tożsamości seksualnej ale określają bardziej aktywność seksualną. Starożytni Grecy nie rozróżniali popędu płciowego skierowanego do kobiety, od pożądania do mężczyzny (dorosłego lub częściej dorastającego - pederastia). Było to uwarunkowane normami, bazującymi na tożsamości płciowej, wiekiem oraz klasą społeczną. Dorosły mężczyzna, w zależności od swoich preferencji seksualnych, mógł mieć pasywnego kochanka płci męskiej, pod warunkiem, że był on od niego młodszy, nie osiągnął dojrzałości społecznej (granica bardzo płynna, niektórzy przeciągali ją do 30 roku życia, a nawet nieco dalej). Wskazane było, aby ten starszy był też przewodnikiem duchowym i intelektualnym młodszego. Taki związek greckie poglądy pedagogiczne uważały nawet za bardzo wskazany dla młodego mężczyzny. (Vernant, Foucault, Dover). Być może wynika to z niezwykle silnego androcentryzmu tej kultury. Było natomiast źle widziane, gdy mężczyzna dorosły wiązał się ze starszym od siebie, lub gdy nie potrafił zakończyć związku z młodszym, gdy ten osiągał już społeczną dojrzałość jako że potępiano bezżenność i bezdzietność. Nie mniej zachowały się zapisy historyczne świadczące o takich parach (np. Iliada - 800 p.n.e.).

Grecka akceptacja dla miłości homoseksualnej była zmienna chronologicznie i geograficznie - pojawiła się prawdopodobnie wraz z Dorami, wśród których homoseksualizm pełnił ważne funkcje społeczne. U Jonów azjatyckich podlegał natomiast pewnym sankcjom prawnym. Wraz z hellenizmem i zanikiem tradycyjnych form greckiej polis społeczna akceptacja dla kontaktów homoseksualnych zmniejszyła się, zaczęto uznawać je jedynie za przywilej klas wyższych (zob. Jaeger). Jeżeli chodzi o homoseksualizm kobiet, nie ma świadectw pozwalających dokonać rekonstrukcji takiego stanowiska. Jednym z nielicznych zachowanych zapisów historycznych dotyczących miłości lesbijskiej są poematy Safony z wyspy Lesbos.

Według antropologa Michela Foucaulta akceptacja zachowań homoseksualnych w Starożytnej Grecji wynikała z tego, iż grecki sposób myślenia nie zakładał, że seks mężczyzny z mężczyzną różni się czymś od seksu z kobietą. Za problem moralny zaczęto uważać nadmierne seksualne niepohamowanie (brak kontroli nad swoim pożądaniem) i według autora hipotezy powodowało to stopniowe zmniejszanie się tej akceptacji.

Niektórzy badacze twierdzą, że relacje homoseksualne, a w szczególności pederastia była jedynie powszechna wśród arystokracji i występowała rzadko wśród zwyczajnej ludności Starożytnej Grecji. Według Brucea Thorntona obelgi i znieważania homoseksualistów wykazujących kobiece cechy w komediach Arystofanesa może świadczyć o niechęci zwyczajnej ludności do męskiego homoseksualizmu[3].

Rzym

W starożytnym Rzymie zaostrzyły się nieco społeczne uwarunkowania dopuszczalności praktyk homoseksualnych. Mężczyzna o ugruntowanej pozycji społecznej mógł mieć stosunki seksualne jedynie jako partner aktywny, z mężczyzną pod jakimś względem niższym społecznie (młodszym, niższym stanem, niewolnikiem). Być np. pasywnym partnerem własnego niewolnika było niedopuszczalne. Miłość lesbijska była niedopuszczalna dlatego, że odczytywano ją jako uzurpację przez jedną z kobiet roli mężczyzny, co stanowiło zamach na strukturę społeczną (Foucault, t. 3; Veyne).

Hebrajczycy

Przypuszcza się, że tak silne potępienie homoseksualizmu przez kulturę żydowską/hebrajską w starożytności miało swoje korzenie w dramatycznie niskim w niektórych okresach przyroście naturalnym tego społeczeństwa, który odbierano jako zagrożenie dla jej dalszego trwania, dlatego kultura ta odrzucała wszelkie formy seksualności nie prowadzące do prokreacji (homoseksualizm, masturbację, stosunek przerywany). Żydzi respektowali również biblijny zakaz współżycia między osobami tej samej płci.

Starożytność chrześcijańska

Wśród sekt wywodzących się z chrześcijaństwa starożytnego istniały wspólnoty (np. gnostycka sekta karpokracjan) tolerujące zachowania homoseksualne. Zachowało się wiele pism, zarówno biblijnych, jak patrystycznych potępiających takie grupy. Wynika to z greckich wpływów kulturowych, bardzo silnych we wczesnym chrześcijaństwie. Za ortodoksyjne uznano poglądy św. Pawła, św. Augustyna i innych Ojców Kościoła, potępiających aktywność homoseksualną jako przejaw rozwiązłości nie służący prokreacji i zabroniony przez Biblię. Podjęto w ten sposób wątki pochodzenia hebrajskiego. Pod koniec starożytności, w 390 roku n.e., Cesarstwo Rzymskie wprowadziło pod wpływem Kościoła (którego religia stała się już oficjalną religią państwową) karę śmierci przez spalenie na stosie za stosunki homoseksualne.

Średniowiecze

Wprowadzona u zmierzchu starożytności kara śmierci (utrzymana przez Kościół w mocy na podstawie rozporządzeń trzeciego soboru laterańskiego z 1179 roku) obowiązywała przez całe średniowiecze, często wykonywano ją przez spalenie na stosie. Stąd się zresztą wzięło angielskie słowo faggot (pedał, ciota) - jego znaczeniem pierwotnym był kawałek drewna przeznaczony do spalenia lub niedopalony.

Na średniowieczne potępienie homoseksualizmu złożyło się kilka czynników:

* Kultura średniowiecza była kulturą zinstytucjonalizowanej wrogości wobec kobiet, uważanych za, pod każdym względem, gorsze od mężczyzn (por. sekcję o pozycji kobiety w średniowieczu). Homoseksualizm uzyskał w kulturze Zachodu jednoznaczną konotację: mężczyzna oddający się innemu mężczyźnie degradował siebie do pozycji kobiety. Ponieważ niska pozycja kobiety ma silne korzenie w średniowiecznej teologii chrześcijańskiej (m.in. u św. Augustyna i św. Tomasza), taka konotacja homoseksualizmu do dzisiaj jest najsilniejsza w środowiskach żarliwie religijnych.
* Poza tym seks homoseksualny był nieprokreacyjny, a ówczesny Kościół potępiał seksualność (Delumeau, Grzech i strach) i jedyne dla niej usprawiedliwienie widział w prokreacji w stałym monogamicznym związku małżeńskim (Duby, Rycerz, kobieta i ksiądz).

Trzeba jednak dodać, że istniały wtedy środowiska intelektualne w których homoseksualizm był półjawnie akceptowany, a nawet jawnie chwalony - tyczy się to zwłaszcza trzech tzw. renesansów: karolińskiego (VIII/IX w.), renesansu XII wieku i przedproża właściwego renesansu (XIV i XV wieku). Środowiska te pozostawiły po sobie wielkie dzieła sztuki zawierające wątki homoerotyczne. Miało to jednak charakter wyjątkowo elitarny.

Nowożytność

Kara śmierci obowiązywała w niektórych społeczeństwach Europy jeszcze do połowy XVIII wieku. Jednakże od renesansu począwszy zaczął się rozwijać nurt daleko posuniętej akceptacji dla homoseksualizmu w kręgach elit władzy i elit kulturalnych, którego nasilenie się zmieniało w zależności od wielu czynników, przy czym nadal był przestępstwem.

Zaczął się jednak powolny proces, który Michel Foucault nazywa dyskursywizacją seksu, czyli otaczanie seksualności siatką dyskursów różnego rodzaju i milczenia w pewnych stosunkach (w relacjach władzy). Jedną z części tego procesu było stopniowe przechodzenie od kryminalizacji czy penalizacji do psychiatryzacji homoseksualizmu, od karania do nieskutecznych prób "leczenia". Naukowcy różnych dziedzin zaczęli klasyfikować i porządkować formy aktywności seksualnej wynikającej z popędu seksualnego nadając im nazwy i wiążąc je z tożsamością jednostki, decydując zarazem, które z nich są zgodne z normą, a które nie. Tak pojawiło się pojęcie homoseksualisty (pierwszy raz użyte w 1870 roku), jako mężczyzny odczuwającego pociąg do mężczyzn. Tak określono tożsamość seksualną, która w pełni wyklarowała się (tak, jak ją dzisiaj rozumiemy) dopiero w XX wieku.

Karania praktyk homoseksualnych najwcześniej zaniechano we Włoszech i Francji. W XX wieku stopniowo wykreślano homoseksualizm z kodeksów karnych państw cywilizacji Zachodu, choć pojawiły się wielkie regresy w tej dziedzinie w postaci prawa państw totalitarnych:

* w III Rzeszy homoseksualiści byli eksterminowani w obozach śmierci, a grający często homoseksualistów aktor filmowy Conrad Veidt stał się jedną z głównych ikon skierowanej przeciwko homoseksualistom propagandy Hitlera;
* w dyktaturach komunistycznych był karany więzieniem (np. reżyser Siergiej Paradżanow w ZSRR).

Ponowoczesność - interpretacje stanu obecnego

Amerykański antropolog Clifford Geertz definiuje ponowoczesność (ew. postmodernizm) jako epokę, w której zarzucono wszelkiego fabrykowania jedności na rzecz nawigowania wielości i różnorodności. W efekcie współczesne społeczeństwa przestały prześladować osoby homoseksualne, a zaczęły przyznawać im równorzędne prawa jak osobom heteroseksualnym, jednocześnie uznając, że żaden styl życia nie ma prawa sobie rościć pretensji do uniwersalności.

Socjolog Richard Florida ustalił nawet, że stopień akceptacji dla homoseksualistów idzie w parze ze stopniem dynamiki rozwoju gospodarczego społeczności. Opracowany przez niego tzw. gay index określa wskaźnik osób otwarcie przyznających się do homoseksualizmu w danym mieście i jest on wprost proporcjonalny do gospodarczej i kulturalnej dynamiki miast.

Kultury Azji Południowej i Południowo-Wschodniej

Indie

Pierwotne kultury subkontynentu indyjskiego nie znały homoseksualizmu jako odrębnej tożsamości seksualnej. Wiele mężczyzn, którzy miewali w życiu kontakty homoseksualne nie identyfikuje się jako osoby homoseksualne czy biseksualne. Przedstawiciele nauk społecznych zajmujący się zagadnieniem na obszarze Azji Południowej często używają terminu Men Having Sex with Men albo Males who have Sex with Males (MSM) zamiast terminu homoseksualiści. Mówi się nawet o tzw. "indyjskim homoseksualizmie", żeby podkreślić, że to kategoria nieadekwatna.

Indyjska kultura określa pozycję społeczną mężczyzny przez szereg skomplikowanych czynników (przynależność do klasy, do kasty, pozycję w obrębie kasty, przynależność religijną, rangę rodziny i inne), jednakże nie pod względem praktyk seksualnych. Seks z mężczyzną nie degraduje mężczyzny jako mężczyzny, nie ma wpływu na jego pozycję społeczną. To, z kim się sypia, nie definiuje w Indiach, kim się jest - tak długo jak nie dochodzi do penetracji. Nawet bardzo sfeminizowani homoseksualiści nie są kwestionowani jako mężczyźni, o ile nie pełnią pasywnej roli w stosunku seksualnym i często się żenią, gdyż w kulturze Indii małżeństwo jest traktowane jako społeczny obowiązek. Praktyki seksualne między mężczyznami często też nie funkcjonują w ich świadomości jako forma seksu czy miłości, stanowią część przyjaźni, są zabawą (masti), formą dawania i otrzymywania przyjemności [4] [5], lub zarabiania pieniędzy [6]. Sprzyja temu nieistnienie w indyjskiej kulturze żadnych restrykcji określających minimalny fizyczny dystans między mężczyznami, którzy mogą nawet sypiać w jednym łóżku, choć z drugiej strony praktyki seksualne między mężczyznami są wciąż przestępstwem w Indiach (karalne od 10 lat pozbawienia wolności do dożywocia). Przestrzeń w indyjskiej kulturze jest wyraźnie podzielona na męską i żeńską, wobec czego większość ludzi większość czasu spędza w gronie osób tej samej płci; ponieważ nie ma ograniczeń w fizycznej bliskości osób tej samej płci (trzymanie się za rękę, obejmowanie), relacje przyjacielskie ulegają często seksualizacji (np. wzajemna masturbacja, seks oralny).

Do powiązania praktyk homoseksualnych z tożsamością dochodzi najczęściej w przypadkach mężczyzn wykazujących kobiece cechy, którzy identyfikują się ze swoją rolą pasywną w relacji seksualnej i uległością wobec bardziej męskiego partnera. Stanowią oni wycinek tych, którzy podejmują zachowania homoseksualne, ale jako jedyni uzyskują jasno sprecyzowaną w związku z tym tożsamość, z którą się w pełni identyfikują: kothi. Te osoby wykluczone są z kategorii prawdziwej męskości i postrzegane są jako nie-mężczyźni. Ich aktywni partnerzy seksualni mieszczą się w kategorii normatywnej męskości. Większość społeczeństwa jest negatywnie nastawiona do kothi. Osoby te narażone są na ataki oraz napastowanie seksualne już od wczesnego dzieciństwa z powodu swoich kobiecych cech o czym alarmują organizacja praw człowieka.

Pojęcie geja czy lesbijki rozumiane jak we współczesnych rozwiniętych cywilizacjach dopiero stopniowo zaczyna istnieć w Indiach, zaczynając od wielkich miast czy kręgów osób wykształconych.

Antropolodzy zauważają, iż większość zachowań kwalifikowanych jako homoseksualne przez współczesność, nie jest tak odbierana przez kulturę indyjską. Według nich tak może być odbierana tylko rola kothi, która stanowi wycinek faktycznie podejmowanych praktyk o charakterze homoseksualnym w Indiach. (Zob. Khan, Seabrook, Ashtana, Aggleton)

Obok pojęcia kothi indyjska kultura stworzyła także własne określenie na transseksualizm tzw. hijra (hidźra).

Inne kultury Azji Południowej i Południowo-Wschodniej [edytuj]

Wzór kulturowy dotyczący homoseksualizmu w pozostałych kulturach Azji Południowej i Azji Południowo-Wschodniej (aż do Filipin) w jakimś stopniu przypomina opisany wzór indyjski, choć z drugiej strony gdzieniegdzie koegzystuje on lub rywalizuje z innymi wzorami, np. islamskim czy chrześcijańskim, wzór południowoazjatycki jest jednak najmocniejszy [7] [8]. Wykorzystuje takie wytrychy, jak nieuznawanie kontaktów z osobami tej samej płci za "prawdziwą" aktywność seksualną, jak również zjawisko hidźra - w islamskich częściach subkontynentu indyjskiego mężczyźni o wysokiej pozycji społecznej często współżyli z hidźra, którzy są w Azji Południowej uważani za trzecią płeć.

Świat arabski i islam

Islam potępia kontakty homoseksualne, w wielu państwach muzułmańskich są wciąż karane śmiercią, a osoby homoseksualne prześladowane (np. w Afganistanie, Arabii Saudyjskiej, Iranie - zobacz: Mahmoud Asgari i Ayaz Marhoni). Obok korzeni tego podejścia w obowiązującej religii jest to strukturalnie powiązane z bardzo słabą społeczną pozycją kobiety w świecie arabskim i w islamie. Role seksualne (aktywność i pasywność, dominacja i podporządkowanie) są w tej kulturze bardzo ściśle rozdzielone pomiędzy płcie i mężczyzna mający kontakt seksualny z innym mężczyzną degraduje siebie do pozycji kobiety, czym naraża na szwank strukturę społeczną, dlatego kara jest tak surowa. Koran mówi wyraźnie o potępieniu praktyk homoseksualnych (zob. art. religie a homoseksualizm), ale antropologicznie nie jest to wyjaśnienie wystarczające, o czym świadczy fakt, że wśród również muzułmańskich Pasztunów posiadanie młodszego męskiego partnera jest uważane za przejaw prestiżu i dostatku wśród żonatych mężczyzn średniego wieku[9]. We współczesnym Afganistanie za kontakty homoseksualne grozi jednak kara śmierci.

W muzułmańskich krajach Azji Południowo-Wschodniej silniejszy jest odnośny wzór kulturowy właściwy temu obszarowi.

Indianie amerykańscy

Ruth Benedict (Wzory kultury) podaje, że wśród Indian prerii północnoamerykańskiej homoseksualiści stanowili rodzaj elity, mającej dostęp do obydwu sfer kulturowych: kobiecej i męskiej. Pełnili oni rolę tzw. berdache. Mogli brać udział w polowaniach, ale mogli też zajmować się czynnościami kobiecymi. Uważani byli za niezbędnych, by udała się zabawa czy uroczystość, a także byli swego rodzaju wysoko waloryzowanym punktem odniesienia: uchodzili za niedoścignionych specjalistów w różnych dziedzinach, mówiono, że jakiś wyrób jest "piękny jak u homoseksualisty" i nie był to żart ani ironia, lecz wyraz największego uznania. W niektórych społeczeństwach Indian amerykańskich homoseksualista miał prawo wyjść za mąż.

Homoseksualizm jako fenomen kulturowy

Jeden z nurtów antropologii kultury (oparty na relatywizmie kulturowym) postrzega homoseksualizm jako fenomen kulturowy, podkreślając następujące fakty:

* kulturowo i historycznie relatywny (okcydentalny) charakter pojęcia homoseksualizm i jego opozycji do heteroseksualizmu;
* zmienność w czasie i przestrzeni stosunku społeczeństw do kontaktów homoseksualnych i osób, które takie kontakty mają; zmienność ta wpływa na stan faktyczny społecznego zasięgu praktyk homoseksualnych, a także na to, czy praktyki te determinują tożsamość jednostki, czy nie mają z nią związku;
* zmienność kwalifikacji (nawet ontologicznej) zachowań o charakterze homoseksualnym, która pociąga za sobą różnice w zasięgu społecznym tych praktyk.

Według tego nurtu antropologii statystyki, które określają wielkość populacji osób o orientacji homoseksualnej na 3-5% we wszystkich populacjach na kuli ziemskiej, nie uwzględniają złożoności problemu, ponieważ osoby, które z psychologicznego, socjologicznego albo medycznego punktu widzenia kwalifikowane są jako osoby homoseksualne lub biseksualne, w kategoriach pierwotnych kultur mogą nimi nie być.

Antropologia kultury postrzega zachowanie człowieka w kontekście międzykulturowych różnic, powstałych w wyniku społeczno-kulturowych uwarunkowań. Dotyczy to także zachowania wynikających z biologicznych potrzeb, nawet takich jak oddychanie (Bronisław Malinowski Naukowa teoria kultury, [w:] Dzieła t. 9). W dziedzinie seksualności człowieka wspólna wszystkim ludziom biologiczna podstawa ulega czasem bardzo zróżnicowanym transformacjom społeczno-kulturowym.

We współczesnej cywilizacji Zachodu bycie homoseksualistą obok determinujących czynników biologicznych oznacza także przybraną tożsamość, samookreślenie, polegające na myśleniu o sobie w następujący sposób:

Jestem homoseksualistą, a więc osobą, której potrzeby i zachowania seksualne odnoszą się do osób tej samej płci, co pod istotnym względem odróżnia mnie od heteroseksualistów, czyli większości społeczeństwa, która odnosi te potrzeby i zachowania do osób płci przeciwnej, natomiast czyni mnie podobnym do innych osób odnoszących te zachowania i potrzeby do osób tej samej płci.

Powyższe zdanie wydaje się logiczne dla przedstawiciela zachodniego kręgu cywilizacyjnego lub osoby znajdującej się pod wpływem kulturowym Zachodu; tożsamość homoseksualna jest zatem przyjmowana bezrefleksyjnie do wiadomości, niezależnie od tego, czy i jak taka tożsamość jest wartościowana. Jednak aby to zdanie było możliwe do sformułowania konieczne jest przyjęcie całej konfiguracji założeń:

1. Istnieją dwie przeciwne płcie i każda istota ludzka przynależy do jednej lub drugiej. (Uwaga! Antropologiczno-kulturowe rozumienie kategorii płci nie jest identyczne z jego definicją biologiczną)
2. Praktyki seksualne mają odmienny status ontologiczny, w zależności od tego, czy są praktykowane przez osoby o płci wzajemnie przeciwnej, czy też osoby o tej samej płci
3. Mimo to jednak w jednym i drugim przypadku pozostają praktykami seksualnymi
4. Fakt podejmowania takich praktyk determinuje jej tożsamość czyli czyni ją odmienną od osób, którzy podejmują opcję przeciwną, a zarazem podobną do tych, które postępują w tej kwestii podobnie.

Człowiekowi Zachodu wszystkie powyższe założenia wydają się oczywiste, dlatego że człowiek zwykle nie problematyzuje kategorii i sposobu myślenia właściwego jego kulturze. Jednak zdaniem badaczy kultury stojących na stanowisku relatywizmu kulturowego (Geertz, Burszta, Herskovits, Kroeber, Sapir, Whorf) żaden sposób myślenia nie jest naturalny ani oczywisty i każdy jest uwarunkowany społecznie i kulturowo. Powyższe cztery warunki mogą być uważane za wytwór cywilizacji Zachodu, na dodatek stosunkowo późny i wielu innym kulturom są obce.

W innych kulturach w zakresie seksualności człowieka przyjmowane są odmienne założenia:

1. Istnieją kultury, które uznają istnienie więcej niż dwóch płci. Na przykład w Indiach uznaje się istnienie trzech płci: kobieta, mężczyzna i hidźra. Mężczyzna, który współżyje z hidźra z punktu widzenia kultury indyjskiej nie współżyje z osobą tej samej płci, a zatem nie określi siebie, ani nie zostanie określony jako homoseksualista (Nanda 1998). Istnieją też kultury, które wyróżniają kategorię ludzi będących ponad podziałem na płci, albo poza nim (np. berdache u Indian) (Benedict).
2. W niektórych kulturach różnica między stosunkami seksualnymi osób płci przeciwnej, a stosunkami osób tej samej płci nie uznają żadnej ontologicznej nie jest postrzegana za istotna w sensie ontologicznym. Taką kulturą była starożytna Grecja w okresie klasycznym.
3. Są kultury, które uznają wprawdzie różnicę ontologiczną pomiędzy kontaktem seksualnym osób tej samej płci a kontaktem seksualnym osób płci przeciwnych, ale kontakty homoseksualne w ogóle nie są uważane za stosunek seksualny '

Krytyka teorii

Naukowa definicja homoseksualizmu wydaje się być całkowicie klarowna i nie mająca wiele wspólnego z tzw. kulturą Zachodu, wbrew temu co twierdzą niektórzy antropologowie kultury. Definicja ta została zaakceptowana w klasyfikacji WHO, tworzonej przez społeczność lekarzy z całego świata i jako taka stanowi normę ogólnoludzką. Badania medyczne wskazują na fakt, że poza czynnikami kulturowymi, istnieje w każdej ludzkiej populacji w miarę stały odsetek osób, które są prawdopodobnie genetycznie uwarunkowane do jednoznacznej preferencji tej samej płci w relacjach seksualnych i nie mają szans "odnalezienia się" w związkach heteroseksualnych [10]. Osoby te mają tę preferencję niezależnie od tego czy funkcjonują w kulturze, która przyzwala lub represjonuje zachowania homoseksualne. Osoby te zachowują w formie utajonej tę preferencję, nawet w sytuacji życia w środowisku skrajnie represjonującym homoseksualizm. To właśnie tego rodzaju osoby są klasyfikowane jako homoseksualiści wg statystyk medycznych i nie ma to nic wspólnego z kulturowym ujęciem tego zagadnienia.

Zdaniem socjologów, psychologów i seksuologów statystyki przytaczane przez antropologów kultury są rodzajem manipulowania faktami i nie ma w nich nic odkrywczego. Osoby mające czasowe kontakty homoseksualne nie są bowiem klasyfikowane jako osoby o orientacji homoseksualnej ani przez naukową definicję, ani przez własną kulturę, nie są więc trwale homoseksualne w żadnym tego słowa znaczeniu. Np. w seksuologii ogólnie znany jest fakt, że znaczny odsetek dzieci przechodzi homoseksualny okres rozwoju, który w większości przypadków nie przekłada się na trwałą preferencję tej samej płci w życiu dorosłym. Fakt występowania większej liczby kontaktów homoseksualnych w kulturach, które na to przyzwalają nie ma wiele wspólnego z genetycznymi uwarunkowaniami fenomenu zdeklarowanego, trwałego homoseksualizmu. Socjologowie i psycholodzy mówiąc o homoseksualizmie mają po prostu na myśli zupełnie co innego, niż antropologowie kultury. Stąd krytykowanie statystyk medycznych i zestawianie ich ze statystykami antropologicznymi nie ma żadnego sensu i w gruncie rzeczy niczego nie dowodzi.

Przypisy

1. ↑ [link widoczny dla zalogowanych]
2. ↑ [link widoczny dla zalogowanych]
3. ↑ Thornton, pp. 195-6.
4. ↑ [link widoczny dla zalogowanych]
5. ↑ [link widoczny dla zalogowanych]
6. ↑ [link widoczny dla zalogowanych]
7. ↑ [link widoczny dla zalogowanych]
8. ↑ [link widoczny dla zalogowanych]
9. ↑ [link widoczny dla zalogowanych] Miranda Kennedy "Open Secrets"
10. ↑ [link widoczny dla zalogowanych]

Bibliografia

* Peter Aggleton, Men Who Sell Sex, Philadelphia 1999.
* S. Asthana , R. Oostvogels, The social construction of male "homosexuality" in India: implications for HIV transmission and prevention. "Social Science & Medicine", 2001, 52: 707-21.
* Elizabeth Badinter, XY tożsamość mężczyzny, przeł. G. Przewłocki, Warszawa 1993.
* Ruth Benedict, Wzory kultury, Warszawa 1999.
* Pierre Bourdieu, Męska dominacja, przeł. Lucyna Kopciewicz, Warszawa 2004.
* George Chauncey, Gay New York: Gender, Urban Culture and Making of a Gay Male World, 1890-1940, New York 1994.
* K. J. Dover, Homosexualité grecque, Paris 1983.
* Michel Foucault, Historia seksualności, przeł. Tadeusz Komendant, Bogdan Banasiak i Krzysztof Matuszewski, Warszawa 1995.
* Werner Jaeger, Paideia, Warszawa 1962.
* Homosexuality/Heterosexuality: Concepts of Sexual Orientation, red. D.P. McWhirter, S. Sanders, J. Reinisch, New York 1990.
* Shivananda Khan, Culture, sexualities, and identities: men who have sex with men in India "Journal of Homosexuality", 2001 nr 40(3/4)
* Shivananda Khan, MSM, HIV/AIDS and Human Rights in South Asia [1]
* Shivananda Khan (Pukaar 2Cool. Presented at the 5th International Congrex on AIDS in Asia and the Pacific, Kuala Lumpur, Malaysia, 23rd- 27th October, 1999.
* Serena Nanda, Neither Man Nor Woman: The Hijras of India, 1998
* K. Rivers, P. Aggleton, Adolescent Sexuality, Gender and the HIV Epidemic, London, 1999.
* Jeremy Seabrook, Love in a Different Climate: Men Who Have Sex with Men in India. London, l999.
* Jean-Pierre Vernant (red.), Człowiek Grecji, Warszawa 2000.
* Paul Veyne, Homosexualité à Rome, "Communications" 1982 nr 35.

*
o zob. też prace Shivanandy Khana, do których linki znajdują się na tej stronie - podają zawsze ogromną bibliografię

Zobacz też

* homoseksualizm, biseksualizm
* orientacja seksualna
* religie a homoseksualizm

Linki zewnętrzne

* raport Naz Foundation International na temat Azji Południowej
* Shivananda Khan o Azji Południowej
* Gay New York 1890-1940
* jeszcze raz Shivananda Khan
* Społeczne uwarunkowania kształtowania się męskiej tożsamości heteroseksualnej w USA w pierwszej połowie XX wieku (art. na Ecriture.com.pl


Za: [link widoczny dla zalogowanych]

.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
HOMOSEKSUALIZM A KONTEKST KULTUROWY
Forum Strona Główna -> ENCYKLOPEDIA WIEDZY WSZELAKIEJ
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin