Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> ENCYKLOPEDIA WIEDZY WSZELAKIEJ -> CZARNA ŚMIERĆ
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
CZARNA ŚMIERĆ
PostWysłany: 23 Sty 2009 15:40
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





          CZARNA ŚMIERĆ





Epidemia dżumy, nazywanej czarną śmiercią lub morową zarazą, przetoczyła się niemal przez całą Europę wywołując wszędzie panikę i przerażenie. Nikt nie czuł się bezpiecznie. Pierwszymi objawami choroby były: bóle głowy, dreszcze, poty wysoka gorączka. Dziś wierny, że tak zaczynała się jedna z postaci zwana dżumą gruczołową (dymieniczą). Na skórze pojawiały się zmiany krwotoczne, a po kilku dniach bolesne obrzmienia węzłów chłonnych (dymienice), które ropiały i pękały. Ongiś osobę z takimi objawami czekała niechybna śmierć.

Zawleczenie zarazy do Europy

Pierwszy przypadek dżumy w Europie odnotowano w październiku 1347 r. W sycylijskim porcie Mesyna, do którego za­winęło dwanaście włoskich statków powracających z Morza Czarnego. Na ich pokładach znaleziono trupy członków załogo i pasażerów, a także chorych dogorywających z „bólu przenikającego do szpiku kości".

Świadkowie tych wydarzeń nie znali przyczyn zarazy. Dzisiaj wiemy, co prawdopodobnie ją wywołało. Otóż na statkach żyły szczury. Obfite zapasy żywności, zgromadzone na daleką wyprawę, stwarzały im znakomite warunki bytowania. Kiedy statki zakotwiczyły w docelowym porcie nad Morzem Czarnym, miejscowe szczury wymieszały się z tymi ze statków. Wtedy przyszła kolej na pchły, przenoszące zarazki śmiertelnej choroby. Zaatakowały one szczury, w których gromadzi się zarazek - pałeczka dżumy. Żywiąc się krwią gryzoni, zarażały się chorobą, którą przenosiły na inne szczury. Kiedy szczu­ry zaczęły masowo ginąć, pchły znalazły sobie nowych żywicieli - ludzi. Żywiąc się krwią marynarzy i pasażerów, ich z kolei zarażały tą straszliwą chorobą.

Kiedy statki przypłynęły do Mesyny, szczury, które przeżyły, przedostały się na ląd, przenosząc również zabójcze pchły. Brudne, ciasne i zatłoczone porty Europy były znakomitym żerowiskiem zarówno dla szczurów, jak i pcheł. Gryzonie żywiły się odpadkami, same zaś były żywicielami dla pcheł. Gdy szczury masowo zdychały, pchły atakowały mieszkańców Mesyny. W ten właśnie sposób, za pośrednictwem szczurów i pcheł - nosicielek pałeczek dżumy - czarna śmierć szybko się rozprzestrzeniała i zbierała miliony ofiar ludzkich.

Podczas epidemii umierało tak wiele osób, że chowano je w pospiesznie wykopywanych, zbiorowych grobach. Gdy nie nadążano z kopaniem mogił, pozostawiano zmarłych tam, gdzie dopadła ich śmierć

Obecnie przypuszcza się, że ogniskiem choroby była Azja Środkowa, gdzie epidemia dżumy wybuchła w latach 30. XIV w. Stopniowo obejmowała ona Azję Wschodnią i Południową, zbierając śmiertelne żniwo w Chinach i Indiach. Następnie dotarła na bliski Wschód i do Afryki Północnej. Dopiero kolejnym etapem była Europa.

Niektóre regiony Europy, na przykład Skandynawia, zostały niemal całkowicie wyludnione po przejściu zarazy. Umierali wszyscy - biedni i bogaci, starzy i młodzi. Były jednak obszary w Europie, takie jak Mediolan i jego okolice, których epidemia dżumy nie dotknęła.

Ponieważ nieznane były prawdziwe przyczyny choroby nikt nie wiedział jak z nią walczyć. Medycy obmyślali najróżniejsze sposoby leczenia chorych, np. zalecali spanie raz na jednym, raz na drugim boku, i receptury lekarstw. Jedna z nich opisywała lek przyrządzany ze starego, dziesięcioletniego syropu, zmie­szanego z posiekanym wężem, odrobiną wina i sześćdziesięcioma innymi składnikami. Żadna ze stosowanych metod leczenia nie była skuteczna.

Szukano ratunku w religii. Uważano, że Bóg karze świat za jego grzechy. Na ulicach pojawiały się procesje biczowników, którzy nawoływali do pokuty i publicznie chłostali się nawza­jem skórzanymi biczami zakończonymi metalowymi kulkami. Wielu ludzi uciekało w panice z dotkniętych epidemią rejonów. Inni zamykali się w domach. Byli też tacy, którzy, przewidując nieuchronność rychłej śmierci, oddawali się zabawom i cieszyli życiem, póki mogli.

Tajemniczość czarnej śmierci wynikała z jej nieprzewidywalności. Ludzie nie rozumieli dlaczego w jednym mieście za­raza zabiła jedną dziesiątą mieszkańców, a w innym więcej niż połowę. Dzisiaj wiemy, że mniej więcej w tym samym czasie występowały różne jej postaci. Dżuma dymieniczna, której objawy opisaliśmy na początku, występowała najrzadziej. Miała jednak bardziej zabójcze siostry.

Dżuma płucna rozwijała się wtedy, gdy bakterie chorobotwórcze docierały do układu oddechowego. Chory miał wysoką gorączkę, suchy kaszel, napady duszności, w końcu obrzęk płuc, który powodował śmierć. Gdy bakterie dostały się bezpośred­nio do krwi człowieka, śmierć następowała jeszcze szybciej. Chory umierał w kilka godzin do chwili zarażenia. Ta postać nosi nazwę dżumy posocznicowej.

Zaraza powraca

Epidemia czarnej śmierci wygasła około 1351 r. Według współczesnych badań oblicza się, że w Europie dżuma pochłonęła co najmniej jedną czwartą ludności.

Czarna śmierć odeszła, ale nie na zawsze. Kolejne wybuchy zarazy odnotowano w latach 1361, 1369 i później, w regularnych odstępach czasu aż do końca XV w. Z czasem przerwy między nawrotami epidemii stawały się dłuższe.

Ostatni wielki wybuch zarazy w Anglii miał miejsce w 1665 r., kiedy to choro­ba pochłonęła około 100 tysięcy ofiar.

http://www.plezantropia.fora.pl/b-akademia-wiedzy-wszelakiej-b,99/dziennik-roku-zarazy,3981.html#14705



Świat do dzisiaj nie uwolnił się od dżumy. W końcu XIX w. ponownie pojawiła się w Azji, gdzie tylko w Indiach zabiła 6 milionów ludzi. W 1995 r. powróciła do Indii.

ZOBACZ TEŻ:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Administrator dnia 04 Mar 2009 12:10, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 23 Sty 2009 15:40
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





The Black Death, or the Black Plague,



was one of the deadliest pandemics in human history, widely thought to have been caused by a bacterium named Yersinia pestis (Bubonic plague),[1] but recently attributed by some to other diseases.

The pandemic is thought to have begun in Central Asia or India,and spread to Europe during the 1340s.[2] [3][4] The total number of deaths worldwide is estimated at 75 million people,[5] approximately 25–50 million of which occurred in Europe.[6][7][8] The Black Death is estimated to have killed 30% to 60% of Europe's population.[9][10][11] It may have reduced the world's population from an estimated 450 million to between 350 and 375 million in 1400.[12]

Bubonic plague is thought to have returned every generation with varying virulence and mortalities until the 1700s.[13] During this period, more than 100 plague epidemics swept across Europe.[14] On its return in 1603, the plague killed 38,000 Londoners.[15] Other notable 17th century outbreaks were the Italian Plague of 1629–1631, the Great Plague of Seville (1647–1652), the Great Plague of London (1665–1666),[16] the Great Plague of Vienna (1679). There is some controversy over the identity of the disease, but in its virulent form, after the Great Plague of Marseille in 1720–1722,[17] the Great Plague of 1738 (which hit eastern Europe), and the 1771 plague in Moscow, it seems to have disappeared from Europe in the 19th century.

The 14th century eruption of the Black Death had a drastic effect on Europe's population, irrevocably changing the social structure. It was a serious blow to the Roman Catholic Church, and resulted in widespread persecution of minorities such as Jews, foreigners, beggars, and lepers. The uncertainty of daily survival created a general mood of morbidity, influencing people to "live for the moment", as illustrated by Giovanni Boccaccio in The Decameron (1353).

The Great Plague

Medieval people called the 14th century catastrophe either the "Great Pestilence"' or the "Great Plague".[18] Writers contemporary to the plague referred to the event as the "Great Mortality".

The term "Black Death" was introduced for the first time in 1833.[19] It has been popularly thought that the name came from a striking late-stage sign of the disease, in which the sufferer's skin would blacken due to subepidermal hemorrhages (purpura), and the extremities would darken with gangrene (acral necrosis). However, the term is more likely to refer to black in the sense of glum, lugubrious or dreadful.[20]

The Black Death was, according to chronicles, characterized by buboes (swellings in lymph nodes), like the late 19th century Asian Bubonic plague. Scientists and historians at the beginning of the 20th century assumed that the Black Death was an outbreak of the same disease, caused by the bacterium Yersinia pestis and spread by fleas with the help of animals like the black rat (Rattus rattus). However, this view has recently been questioned by some scientists and historians.[21] New research suggests Black Death is lying dormant.[22]

Plague migration
Plaque in Weymouth, England.

The plague disease, originally thought to be caused by Yersinia pestis, is enzootic (commonly present) in populations of ground rodents in central Asia, but it is not entirely clear where the 14th century pandemic started. The popular theory places the first cases in the steppes of Central Asia, although some speculate that it originated around northern India, and others, such as the historian Michael W. Dols, argue that the historical evidence concerning epidemics in the Mediterranean and specifically the Plague of Justinian point to a probability that the Black Death originated in Africa and spread to central Asia, where it then became entrenched among the rodent population.[23] Nevertheless, from central Asia it was carried east and west along the Silk Road, by Mongol armies and traders making use of the opportunities of free passage within the Mongol Empire offered by the Pax Mongolica. It was reportedly first introduced to Europe at the trading city of Caffa in the Crimea in 1347. After a protracted siege, during which the Mongol army under Janibeg was suffering the disease, they catapulted the infected corpses over the city walls to infect the inhabitants. The Genoese traders fled, bringing the plague by ship into Sicily and the south of Europe, whence it spread.[24] Whether or not this hypothesis is accurate, it is clear that several pre-existing conditions such as war, famine, and weather contributed to the severity of the Black Death. In China, the thirteenth century Mongol conquest disrupted farming and trading, and led to widespread famine. The population dropped from approximately 120 to 60 million.[25] The 14th century plague is estimated to have killed 1/3 of the population of China..[26]

In Europe, the Medieval warm period ended sometime towards the end of the thirteenth century, bringing harsher winters and reduced harvests. In the years 1315 to 1317 a catastrophic famine, known as the Great Famine, struck much of North Western Europe. The famine came about as the result of a large population growth in the previous centuries, with the result that, in the early fourteenth century the population began to exceed the number that could be sustained by productive capacity of the land and farmers.[27]

In Northern Europe, new technological innovations such as the heavy plough and the three-field system were not as effective in clearing new fields for harvest as they were in the Mediterranean because the north had poor, clay-like, soil.[19] Food shortages and skyrocketing prices were a fact of life for as much as a century before the plague. Wheat, oats, hay, and consequently livestock, were all in short supply, and their scarcity resulted in hunger and malnutrition. The result was a mounting human vulnerability to disease, due to weakened immune systems.

The European economy entered a vicious circle in which hunger and chronic, low-level debilitating disease reduced the productivity of labourers, and so the grain output was reduced, causing grain prices to increase. This situation was worsened when landowners and monarchs like Edward III of England (r. 1327–1377) and Philip VI of France (r. 1328–1350), out of a fear that their comparatively high standard of living would decline, raised the fines and rents of their tenants.[28] Standards of living then fell drastically, diets grew more limited, and Europeans as a whole experienced more health problems.

In autumn of 1314, heavy rains began to fall, which led to several years of cold and wet winters. The already weak harvests of the north suffered and the seven-year famine ensued. The Great Famine was the worst in European history, reducing the population by at least ten percent.[19] Records recreated from dendrochronological studies show a hiatus in building construction during the period, as well as a deterioration in climate.[29]

This was the economic and social situation in which the predictor of the coming disaster, a typhoid (Infected Water) epidemic, emerged. Many thousands died in populated urban centres, most significantly Ypres. In 1318 a pestilence of unknown origin, sometimes identified as anthrax, targeted the animals of Europe, notably sheep and cattle, further reducing the food supply and income of the peasantry.

Asian outbreak

The scenario that would place the first outbreak in central Asia agrees with the first reports of outbreaks in China in the early 1330s. The plague struck the Chinese province of Hubei in 1334. On the heels of the European epidemic, a more widespread disaster occurred in China during 1353–1354. Chinese accounts of this wave of the disease record a spread to eight distinct areas: Hubei, Jiangxi, Shanxi, Hunan, Guangdong, Guangxi, Henan and Suiyuan,[30] throughout the Mongol and Chinese empires. Historian William McNeill noted that voluminous Chinese records on disease and social disruption survive from this period, but no one has studied these sources in depth.

It is probable that the Mongols and merchant caravans inadvertently brought the plague from central Asia to the Middle East and Europe. The plague was reported in the trading cities of Constantinople and Trebizond in 1347.

European outbreak
The Black Death rapidly spread along the major European sea and land trade routes.

In October 1347, a fleet of Genoese trading ships fleeing Caffa reached the port of Messina in Sicily. By the time the fleet reached Messina, all the crew members were either infected or dead. It is presumed that the ships also carried infected rats and/or fleas. Some ships were found grounded on shorelines, with no one aboard remaining alive.

Looting of these lost ships also helped spread the disease. From there, the plague spread to Genoa and Venice by the turn of 1347–1348.

From Italy the disease spread northwest across Europe, striking France, Spain, Portugal and England by June 1348, then turned and spread east through Germany and Scandinavia from 1348 to 1350. It was introduced in Norway in 1349 when a ship landed at Askøy, then proceeded to spread to Bjørgvin (modern Bergen). Finally it spread to north-western Russia in 1351; however, the plague largely spared some parts of Europe, including the Kingdom of Poland and isolated parts of Belgium and The Netherlands.

At Siena, Agnolo di Tura wrote:

"They died by the hundreds, both day and night, and all were thrown in … ditches and covered with earth. And as soon as those ditches were filled, more were dug. And I, Agnolo di Tura … buried my five children with my own hands … And so many died that all believed it was the end of the world."[31]

Middle Eastern outbreak

The plague struck various countries in the Middle East during the pandemic, leading to serious depopulation and permanent change in both economic and social structures. As it spread to western Europe, the disease also entered the region from southern Russia. By autumn 1347, the plague reached Alexandria in Egypt, probably through the port's trade with Constantinople, and ports on the Black Sea. During 1348, the disease traveled eastward to Gaza, and north along the eastern coast to cities in Lebanon, Syria and Palestine, including Ashkelon, Acre, Jerusalem, Sidon, Damascus, Homs, and Aleppo. In 1348–49, the disease reached Antioch. The city's residents fled to the north, most of them dying during the journey, but the infection had been spread to the people of Asia Minor.

Mecca became infected in 1349. During the same year, records show the city of Mawsil (Mosul) suffered a massive epidemic, and the city of Baghdad experienced a second round of the disease. In 1351, Yemen experienced an outbreak of the plague. This coincided with the return of King Mujahid of Yemen from imprisonment in Cairo. His party may have brought the disease with them from Egypt.

Recurrence

In England, in the absence of census figures, historians propose a range of pre-incident population figures from as high as 7 million to as low as 4 million in 1300, and a post-incident population figure as low as 2 million.[32] By the end of 1350 the Black Death had subsided, but it never really died out in England over the next few hundred years: there were further outbreaks in 1361–62, 1369, 1379–83, 1389–93, and throughout the first half of the 15th century.[33] Plague often killed 10% of a community in less than a year - in the worst epidemics, such as at Norwich in 1579 and Newcastle in 1636, as many as 30 or 40%. The most general outbreaks in Tudor and Stuart England, all coinciding with years of plague in Germany and the Low Countries, seem to have begun in 1498, 1535, 1543, 1563, 1589, 1603, 1625 and 1636.[34]

The plague repeatedly returned to haunt Europe and the Mediterranean throughout the fourteenth to seventeenth centuries, and although bubonic plague still occurs in isolated cases today, the Great Plague of London in 1665–1666 is generally recognized as one of the last major outbreaks.[35]

The plague of 1575–77 claimed some 50,000 victims in Venice. In 1634, an outbreak of plague killed 15,000 Munich residents.[36] Late outbreaks in central Europe include the Italian Plague of 1629-1631, which is associated with troop movements during the Thirty Years' War, and the Great Plague of Vienna in 1679. About 200,000 people in Moscow died of the disease from 1654 to 1656.[37] The last plague outbreak ravaged Oslo in 1654.[8] In 1656 the plague killed about half of Naples's 300,000 inhabitants.[38] Amsterdam was ravaged in 1663–1664, with a mortality given as 50,000.[39]

A plague epidemic that followed the Great Northern War (1700–1721, Sweden v. Russia and allies) wiped out almost 1/3 of the population in the region.[40] An estimated one-third of East Prussia's population died in the plague of 1709–1711.[41] The plague of 1710 killed two-thirds of the inhabitants of Helsinki.[42] An outbreak of plague between 1710 and 1711 claimed a third of Stockholm’s population.[43]

During the Great Plague of 1738, the epidemic struck again, this time in Eastern Europe, spreading from Ukraine to the Adriatic Sea, then onwards by ship to infect some in Tunisia. The destruction in several cities in what is now Romania (such as Timişoara) was formidable, claiming tens of thousands of lives.

Causes of bubonic infection

Bubonic plague theory

Plague and the ecology of Yersinia pestis in soil, and in rodent and (possibly and importantly) human ectoparasites are reviewed and summarized by Michel Drancourt in modeling sporadic, limited and large plague outbreaks.[44] Modelling of epizootic plague observed in prairie dogs suggests that occasional reservoirs of infection such as an infectious carcass, rather than "blocked fleas" are a better explanation for the observed epizootic behaviour of the disease in nature.[45]

An interesting hypothesis about the epidemiology—the appearance, spread and especially disappearance—of plague from Europe is that the flea-bearing rodent reservoir of disease was eventually succeeded by another species. The black rat (Rattus rattus) was originally introduced from Asia to Europe by trade, but was subsequently displaced and succeeded throughout Europe by the bigger brown rat (Rattus norvegicus). The brown rat was not as prone to transmit the germ-bearing fleas to humans in large die-offs due to a different rat ecology.[46] The dynamic complexities of rat ecology, herd immunity in that reservoir, interaction with human ecology, secondary transmission routes between humans with or without fleas, human herd immunity and changes in each might explain the eruption, dissemination, and re-eruptions of plague that continued for centuries until its (even more) unexplained disappearance.

Signs and symptoms

The three forms of plague brought an array of signs and symptoms to those infected. The septicaemic plague is a form of "blood poisoning," and pneumonic plague is an airborne plague that attacks the lungs before the rest of the body. The classic sign of bubonic plague was the appearance of buboes in the groin, the neck and armpits, which oozed pus and bled. Most victims died within four to seven days after infection. When the plague reached Europe, it first struck port cities and then followed the trade routes, both by sea and land.

The bubonic plague was the most commonly seen form during the Black Death, with a mortality rate of thirty to seventy-five percent and symptoms including fever of 38–41 °C (101–105 °F), headaches, painful aching joints, nausea and vomiting, and a general feeling of malaise. Of those who contracted the bubonic plague, 4 out of 5 died within eight days.[47] Pneumonic plague was the second most commonly seen form during the Black Death, with a mortality rate of ninety to ninety-five percent. Symptoms included fever, cough and blood-tinged sputum. As the disease progressed, sputum became free flowing and bright red. Septicemic plague was the least common of the three forms, with a mortality rate close to one hundred percent. Symptoms were high fevers and purple skin patches (purpura due to DIC (Disseminated intravascular coagulation)).

David Herlihy[48] identifies another potential sign of the plague: freckle-like spots and rashes. Sources from Viterbo, Italy refer to "the signs which are vulgarly called lenticulae", a word which bears resemblance to the Italian word for freckles, lentiggini. These are not the swellings of buboes, but rather "darkish points or pustules which covered large areas of the body".
[---]



[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 23 Sty 2009 15:40
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





Wielka Zaraza (1665-1666)


miała miejsce w Londynie w latach 1665 - 1666. Zdaniem badaczy zmarło wtedy od 75.000 do 100.000 osób, około piątej części populacji miasta. Uważa się, że była to dżuma, wywołana przez bakterię Yersinia pestis, której roznosicielami były szczury.

Mimo tego, że jej zasięg był o wiele mniejszy niż zasięg Czarnej śmierci, epidemii obejmującej zasięgiem całą Europę od 1347 do 1353, to jej przypisuje się określenie wielka, jako że była jedną z ostatnich tak powszechnych katastrof na tym kontynencie.

Źródło

Uważa się, że bakterie te zostały przywiezione do Anglii na holenderskich statkach handlowych, które przywiozły do Londynu bawełnę. W Niderlandach zaraza zaatakowała już w 1654 roku. Jako pierwsi objawy dżumy odkryli u siebie pracownicy doków, którzy mieli bezpośredni kontakt z ładunkiem. Pierwsze przypadki śmiertelne pojawiły się już zimą 1654/1655, jednak niskie temperatury pomogły w zapobieganiu rozprzestrzeniania się epidemii. Jednocześnie wiosna była ciepła i słoneczna, co umożliwiło szybki rozwój plagi. Nie istnieją źródła co do zachorowań najuboższych, pierwszym zarejestrowaną ofiarą śmiertelną była Margaret Porteous, która zmarła 12 kwietnia 1665.

W lipcu 1665 zaraza była już w Londynie. Król Karol II Stuart wraz z rodziną i dworem schronił się w Oksfordie. Burmistrz i rajcy miejscy pozostali w mieście. Handel zamarł, bo uciekła większość bogatych kupców. Latem, gdy zaraza szalała, pozostali tylko nieliczni duchowni ( w tym arcybiskup Canterbury i biskup Londynu), lekarze i aptekarze.

Podjęto kroki mające na celu zapobieżenie zarazie. Miasto zatrudniało lekarzy, organizowało pogrzeby. Władze nakazały palenie ognisk w dzień i w nocy, w nadziei, że oczyści to powietrze. Palono też substancje o silnych zapachach, jak np. pieprz, chmiel czy kadzidła. Władze namawiały też mieszkańców do palenia tytoniu.

Zaraza zaatakowała nie tylko Londyn. Najsławniejszym przypadkiem jest historia wsi Eyam w Derbyshire. Zaraza pojawiła się tam wraz z handlarzem niosącym materiał przysłany z Londynu. Mieszkańcy wioski narzucili sobie kwarantannę, żeby zatrzymać rozprzestrzenianie się choroby. Zwolniło to rozprzestrzenianie się zarazy w okolicy, ale kosztowało wioskę życie ok. 75% jej mieszkańców.

Źródła dowodzą, że liczba zgonów w Londynie doszła do 1000 tygodniowo, potem do 2000 tygodniowo, a we wrześniu 1665 do 7000 tygodniowo. Późną jesienią zaczęła spadać, aż w lutym 1666 uznano, że król może już bezpiecznie wrócić do miasta. Do tego czasu jednak handel z kontynentem spowodował, że zaraza dotarła do Francji.

Do września 1666 pojawiały się jeszcze nowe przypadki.

2 września wybuchł wielki pożar Londynu, który zniszczył 2/3 powierzchni miasta. W tym samym czasie zaraza wygasła.

[link widoczny dla zalogowanych]



The Great Plague (1665-1666)

was a massive outbreak of disease in England that killed 75,000 to 100,000 people, up to a fifth of London's population.[1] The disease was historically identified as bubonic plague, an infection by the bacterium Yersinia pestis, transmitted through a rat vector. The 1665-1666 epidemic was on a far smaller scale than the earlier "Black Death" pandemic, a virulent outbreak of disease in Europe between 1347 and 1353. The Bubonic Plague was only remembered afterwards as the "great" plague because it was one of the last widespread outbreaks in England.[2]

Possible causes

At the time, the outbreak was blamed upon the French. In early April 1665, two infected French sailors were said to have collapsed and died at the junction of Drury Lane and Long Acre in London. These cases were said to have brought about all subsequent infections. This theory has been largely dismissed as anti-French propaganda. The British outbreak is actually thought to have originated from the Netherlands, where the bubonic plague had occurred intermittently since 1599, with the initial contagion arriving with Dutch trading ships carrying bales of cotton from Amsterdam. The dock areas outside of London, including the parish of St. Giles-in-the Fields where poor workers crowded into ill-kept structures, were the first areas struck by the plague. Personal and public hygiene was very minimal during this period, contributing to the spread of disease. During the winter of 1664-1665, there were reports of several deaths. However, the very cold winter seemingly controlled the contagion. But spring and summer months were unusually warm and sunny, and the plague spread rapidly. As records were not kept on the deaths of the very poor, the first recorded case was a Margaret Porteous, on April 12, 1665.

Although the disease causing the epidemic has historically been identified as bubonic plague and its variants, no direct evidence of plague has ever been uncovered. Some modern scholars suggest that the symptoms and incubation period indicate that the causal agent may have been a disease similar to a viral hemorrhagic fever.[citation needed]

Outbreak

By July 1665, plague was in the city of London itself. King Charles II of England, his family and his court left the city for Oxfordshire, where Leonardo Staines and his family were also staying after they left London. However, the Lord Mayor of the city and the aldermen stayed at their posts. Businesses were closed when most wealthy merchants and professionals fled. Only a small number of clergymen (including the Archbishop of Canterbury and the Bishop of London), physicians and apothecaries chose to remain, as the plague raged throughout the summer. Plague doctors would traverse the streets, diagnosing victims, although many of them were unqualified physicians.

Several public health efforts were attempted. Physicians were hired by city officials, and burial details were carefully organized. Authorities ordered fires to be kept burning night and day, in hopes that the air would be cleansed. Substances giving off strong odours, such as pepper, hops or frankincense, were also burned, in an attempt to ward off the infection. London residents were strongly urged to smoke tobacco.

Though concentrated in London, the outbreak affected other areas of the country. Perhaps the most famous example was the village of Eyam in Derbyshire. The plague arrived with a merchant carrying a parcel of cloth sent from London. The villagers imposed a quarantine on themselves to stop the further spread of the disease. Spread of the plague was slowed in surrounding areas, but the cost to the village was the death of around 75% of its inhabitants.

Records state that deaths in London crept up to 1,000 people per week, then 2,000 people per week and, by September 1665, to 7,000 persons per week. By late autumn, the death toll began to slow until, in February 1666, it was considered safe enough for the King and his entourage to return to the city. By this time, however, trade with the European continent had spread this outbreak of plague to France, where it died out the following winter.

Plague cases continued at a modest pace until September 1666. On September 2nd and 3rd, the Great Fire of London destroyed much of the most crowded housing. At about the same time, the plague outbreak tapered off, probably due to most of the susceptible persons having already died. After the fire, London was rebuilt on an urban plan originally drafted by architect Christopher Wren which included widened streets, reduced congestion and basic sewage-drainage systems, under the idea that rats may have caused or spread the plague. Due to the severe fire hazard they cause, thatched roofs were forbidden within the city, and remain forbidden under modern codes. The second rebuilding of Shakespeare's Globe Theatre in 1997-8 required a special permit for it to have thatched roofs.


[link widoczny dla zalogowanych]
.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 23 Sty 2009 15:41
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





Globalna zaraza


WPROST; Numer: 41/2001 (985)

Grożą nam epidemie bardziej zabójcze od AIDS


W Rosji pojawiły się oporne na antybiotyki prątki Kocha. W Rio de Janeiro lokalna odmiana dengi (powodującej, podobnie jak wirus Ebola, gorączkę krwotoczną) uśmierciła w tym roku ponad 20 osób. Francuscy mikrobiolodzy wykryli nowe pałeczki dżumy oporne na najczęściej stosowane antybiotyki. Epidemie w rodzaju "czarnej śmierci", która w średniowieczu zabiła 40 proc. ludności Europy, zagrażają także cywilizacji XXI stulecia. Patogeny stale ulegają modyfikacji: niegroźne w każdej chwili mogą się stać bardzo niebezpieczne, a te, które zarażały wyłącznie zwierzęta, atakują człowieka. Obawiać się należy też dawno poskromionych drobnoustrojów, występujących w nowych, groźnych mutacjach.


Nowe odmiany starych chorób

Nie ma wygasających infekcji i epidemii, są tylko ich nowe odmiany. - W przeszłości były już groźniejsze epidemie niż choroba szalonych krów. Po I wojnie światowej grypa zwana hiszpanką zabiła 20 mln ludzi. Dopiero za kilka lat będziemy wiedzieli, jak bardzo groźna jest dla ludzi choroba Creutzfeldta i Jakoba, spokrewniona z chorobą szalonych krów. Eksperci są zgodni, że realizuje się najgorszy scenariusz - mówi prof. Paweł Liberski z Akademii Medycznej w Łodzi. Światu grozi nowa globalna zaraza. Może będzie to zmutowana odmiana ospy, która przed stu laty zdziesiątkowała ludność Europy. Spod kontroli wymyka się epidemia pryszczycy, w lutym tego roku wykryta w Wielkiej Brytanii. Wybito już prawie 4 mln zwierząt parzystokopytnych, mimo to wciąż pojawiają się nowe ogniska zachorowań.



Alarm dla Polski

W Polsce rejestrujemy nową falę zachorowań na żółtaczkę; tym razem szerzy się wirusowe zapalenie wątroby typu C - groźniejsze niż żółtaczka typu B. Zakażonych jest już co najmniej pół miliona osób (wedle niektórych szacunków, nawet trzykrotnie więcej). Na tę odmianę choroby nie ma szczepionki, a leczenie jest wyjątkowo trudne i kosztowne. Nie chroni przed nią preparat zapewniający odporność na żółtaczkę typu B. Tymczasem tym wirusem łatwiej się zarazić niż HIV. W dodatku aż 80 proc. zakażonych nie wie, że zetknęło się z zarazkiem, bo objawy choroby pojawiają się często po latach. Wciąż zagraża nam epidemia AIDS, tym bardziej że HIV należy do wirusów najłatwiej ulegających mutacjom.


Mutacje i migracje

Groźne są zresztą nie tylko mutacje HIV. W ostatnich 25 latach pojawiło się 30 nowych chorób zakaźnych. Każda z nich może się stać globalną epidemią - alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia. W tym roku z ich powodu zmarło już prawie 20 mln ludzi na całym świecie. Część tych chorób może być skutkiem stosowania nowoczesnych technologii, zwłaszcza w masowej hodowli zwierząt i produkcji żywności. Mutacjom zarazków i wirusów mogą też sprzyjać migracje ludności na ogromną skalę, wywołane na przykład działaniami wojennymi w Afganistanie i innych krajach.

- Globalne zarazy wywołują globalne problemy gospodarcze. Większa mobilność ludzi i kapitału to także więcej wirusów - mówi prof. Jerzy Wilkin z Uniwersytetu Warszawskiego. Skończyły się czasy, kiedy niebezpieczne infekcje występowały wyłącznie w krajach Trzeciego Świata. Zmiany klimatu, a także wyrąb lasów i zagłada dzikich zwierząt, powodują rozprzestrzenianie się chorób tropikalnych. Na północ przesuwa się granica występowania malarii. W razie dalszego ocieplania się klimatu choroba ta może się pojawić nawet na południu Polski. Owady roznoszące leiszmaniozę (owrzodzenia skóry i błon śluzowych), śpiączkę afrykańską (zapalenie mózgu i opon mózgowych) i żółtą gorączkę znakomicie przystosowują się do nowych warunków, występują na przykład na polach uprawnych, drogach, a nawet w kopalniach.

Nowoczesne środki transportu sprzyjają przenoszeniu zarazków z jednej półkuli na drugą, z kontynentu na kontynent. Pierwszy przypadek choroby szalonych krów w Azji wykryto przed kilkoma dniami w Japonii. Dengę po raz pierwszy od 50 lat zdiagnozowano na Hawajach. W USA zmorą stał się wywołujący zapalenie mózgu tzw. wirus zachodniego Nilu (spokrewniony z odmianą występującą w Afryce i Azji), przenoszony przez komary z ptaków na ludzi. Jego pojawienie się w Nowym Jorku, gdzie ostatnio spowodował śmierć dziewięciu osób, wzbudziło podejrzenia CIA, że terroryści użyli go jako broni biologicznej. Podobne przypuszczenia snuł przebywający wtedy w USA Ken Alibek, były szef Biopreparatu, tajnego laboratorium broni biologicznej w ZSRR. W lipcu tego roku ostrzegał on, że epidemia pryszczycy w Wielkiej Brytanii mogła zostać wywołana celowo. - Bioterroryzm należy potraktować poważnie, jednak znacznie większe zagrożenie stwarzają choćby malaria i AIDS, zabijające co roku 5 mln ludzi - mówi prof. January Wei-ner, ekolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Autor: Janusz Wojt

Za: WPROST


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
CZARNA ŚMIERĆ
Forum Strona Główna -> ENCYKLOPEDIA WIEDZY WSZELAKIEJ
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin