Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> BLOG WOJTKA JANKOWSKIEGO JACOBA -> Sen i jawa
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Sen i jawa
PostWysłany: 23 Sty 2009 14:59
Gość

 





Sen i jawa


Bartkowi i Ewie

- Tata, ale mi się śniło!

Poranek. Otworzyłem oczy. Adusia, Najwspanialsza Córeczka
Wszechświata, podskakiwała w swej pociesznej piżamce.

- No, opowiedz...

- Tu byliśmy, w domu. I przyszli dobrzy ludzie z pistoletami...

- Z czym?!

- Ale to byli dobrzy ludzie - uspokoiła mnie córeczka. - Zrobili nam
w ścianie drzwi, o tu - pokazała alkierz. - Żebyśmy mogli uciec, jak
przyjdą policjanci, żeby nam wlepić mandat, albo cię zamknąć w
więzieniu...

Odechciało mi się spać.

- I co dalej? - spytałem.

- No i przyszli policjanci - wykrzyknęła uradowana Adusia. Ale my
zobaczyliśmy ich przez okno. Nie musieliśmy uciekać, mogliśmy tak
normalnie wejść w ściany, mieliśmy czarodziejskie różdżki! O!

Córeczka przybrała pozycję, dzięki której zobaczyłem, jak łatwo
weszliśmy w ściany. Pomysł podobał mi się.

- Policjanci nas nie widzieli?

- Nie widzieli. I pytali "gdzie oni są, żebyśmy mogli im wlepić
mandat? A my byliśmy pod podłogą, gdzie myszy mają domki. I myszy
zaczęły uciekać, bo przyszedł wielki szczur. To był troll,
prawdziwie. I ja z nim walczyłam moim żółtym nożykiem, a! o! a!

Groźna twarzyczka wirowała, rączki i nóżki wymierzały ciosy.
Oglądałem najprawdziwszy taniec wojenny.

- A ty wziąłeś swój duży nóż, wyskoczyłeś z podłogi i pozabijałeś
policjantów! Ha! A ja zabiłam szczura! I jak już zrobiliśmy
porządek, to Mikołaj przywiózł choinkę, taką dużą, i dużo prezentów!
I ja byłam wystrojona, taka duża, sześcioletnia!

- No dobra, myjemy się - obwieściłem wyłażąc z ciepłego łóżka.


Z lasu wybiegał czerwony zygzak. Na przymarzniętym śniegu wyglądał,
jak ślad pędzelka. Ucieczka nie udała się - zygzak kończyła spora,
krwawa plama. Kucnąłem. Chyba myśliwy, chyba kulka, chyba dorżnięty
i wykrwawiony futrzak. Zwierz niewielki, może lisek. Na twardej
zmarzlinie nie odcisnęły się żadne tropy.

Czyste niebo i parę białych obłoków. Jaskrawe Słońce i Ziemia jak
skrzący kryształ. I gdzieś w tym wszystkim koślawy, szkarłatny
wykrzyknik z wielką kropą. Życie zakończone kleksem.

Kucałem, patrzyłem, a plama nabierała kształtów. Jak w popularnym
teście na skojarzenia. Kojarzyło się i kojarzyło, chciało się śmiać
i płakać, istnieć i zniknąć. Mruczałem Świętą Sylabę, Sobie, Światu
i Temu, co zostało ze zwierzaka. Tuż obok sapał wilczur, coraz
bardziej podniecony krwią. Nazywa się Szafran. W końcu dał susa.
Spod psich łap tryskały rubiny. Żarł łapczywie i z nieopisaną
rozkoszą. Plama zamieniała się w różową dziurę i kolejne
skojarzenie. A żywot zabitego futrzaka potoczył się dalej - w
Szafranie.

- Chyba wrócę do wegectwa - powiedział Bartek. - Ale już nie ze
wstrętu do mięcha. Jakoś głupio byłoby pogardzać tym - wskazał na
talerz - życiem.

Na obiad jedliśmy kaszankę z cebulą.

Czarne, zima 1996.

Ps.- dzisiejsze.
Jeśli religia polega na nauczaniu najwznioślejszego nastawienia wobec życia, to buddyzm z całą pewnością jest religią sensu stricte, gdyż doświadczanie życia jaźni nie jest jakimś egocentrycznym samouwielbieniem. Wprost przeciwnie, jest to nastawienie życiowe polegające na odkrywaniu życia jaźni, które ma związek ze wszystkim, co istnieje. Oznacza dążenie do ujawniania życia każdego bez wyjątku spotkania i postrzeganie wszystkich tych spotkań jako własnego życia. To nastawienie życiowe nazywa się w buddyzmie współczuciem. Kogoś, kto nie potrafi odnaleźć w sobie współczucia wobec innych, nie sposób nazwać człowiekiem zazen, który przebudził się ku prawdzie życia pełnej jaźni. (...) "[Takie zaś mamy przykazanie od Niego] aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego" (I Jan 4: 19, 21) Ta podstawowa chrześcijańska postawa wobec życia religijnego obowiązuje też w buddyzmie.
Kosho Uchiyama "Otwieranie dłoni myśli" s. 130.
Czytam, po troszku, od paru tygodni. Nieprawdopodobna książka...
Pozdrawiamy zza pieca Smile


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia 24 Sty 2009 23:50, w całości zmieniany 1 raz
PostWysłany: 23 Sty 2009 15:05
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





Wyśmienicie nostalgicznie i (jednocześnie) nie-nostalgicznie. Czar Twoich tekstów tkwi w prawdziwości i - w Tobie. =D>


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Sen i jawa
Forum Strona Główna -> BLOG WOJTKA JANKOWSKIEGO JACOBA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin