Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> BLOG WOJTKA JANKOWSKIEGO JACOBA -> ...ni dnia, ni godziny...
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
...ni dnia, ni godziny...
PostWysłany: 24 Sty 2009 17:07
Gość

 





...ni dnia, ni godziny...


Początek września, drewno na opał rąbałem, jak tysiące razy wcześniej. Stare, spróchniałe dechy opierałem o betonowy schodek i – trach! - siekiera z łatwością łamała je na pół. Ale jedna z desek kryła niespodziankę: pod warstwą próchna przetrwał sprężysty, żywiczny rdzeń. To był ułamek sekundy. Ostrze siekiery odłamało się od styliska i gruchnęło mnie w lewe oko. Niefajnie, bardzo niefajnie musieli się czuć trafieni przez żelastwo rycerze. Tak właśnie poczułem i pomyślałem zakrywając dłonią oczodół i zezując drugim ślipiem na cieknącą przez palce krew. Ciekawe, czy mam oko – to była kolejna myśl. Ostrożnie odjąłem dłoń i palcem pomogłem uchylić się powiece. Uff, widać, dziękuję.
Rana okazała się niegroźna, kość jarzmowa nieuszkodzona. Obfite krwawienie ustało pod strumieniem zimnej wody z kranu i przyklejonym naprędce tamponem. Ów tampon zwilżałem potem świeżym moczem i po dwóch dniach o niemiłej przygodzie świadczył tylko przysychający strup.
Nie lekceważ próchna – tak odebrałem tę lekcję i odtąd wszystko rąbię, jak należy, na pniaku. Pogłębiło się też me rozumienie, że lekceważyć nie należy absolutnie niczego.

Trzy dni temu trudnej lekcji zaczęło mi udzielać oko prawe. Źle się spało, ból i dyskomfort narastały. Chyba wpadł mi jakiś paproch – myślałem. Wybałuszałem się przed lustrem, paprocha ani śladu, za to ślepie czerwone, jak u bazyliszka. Czułem, jakby gdzieś wysoko, pod powieką, kłuł i uwierał odłamek szkła lub metalu. Chwilami bolało konkretnie, zacząłem poruszać się powoli i dostojnie, jak kobieta z garnkiem na głowie. Każdy szybszy ruch czy pochylenie się – ała! Siano, woda, palikowanie koni – przerąbane. Kląłem kota, który szczególnie uparcie plątał się pod nogami. Świat stał się męczący. Paproch, nie paproch – pomyślałem – ale na stan zapalny na pewno pomoże moczyk. Z kawałka bandaża i chusteczek higienicznych sporządziłem opaskę a'la pirat i regularnie zwilżałem uryną. Parę razy przepłukałem też biedne oczysko większą ilością moczu, nabieraną w garść.

Wczoraj wieczorem, z wciąż bolącym okiem, oglądałem „Wieczną miłość” z Gary Oldmanem – bolesny film o Beethovenie. Spało się całkiem fajnie, ale jeszcze rano nie wierzyłem w szczęście i poruszałem się pomalutku. Tymczasem już wieczór – i wszystko gra. Ani bólu, ani zmartwień. Dzionek śnieżny był przemiły, takoż praca i zwierzaki.

Tu i teraz, w piecu ogień, a w necie, tknięty przeczuciem, poczytałem sobie o zapaleniach spojówek. Objawy się zgadzały, nawet „odczucie ciała obcego pod powiekami” przy zapaleniu wirusowym. Nie zgadzał się tylko rodzaj i czas trwania terapii. „Pacjent musi wiedzieć, że choroba ma przebieg kilkutygodniowy i jest wysoce zakaźna” - pisało. A po kilku dniach atakuje zwykle drugie oko.

Cóż, jako praktyk urynoterapii z piętnastoletnim stażem zdążyłem się już pogodzić z tym, że można się leczyć szybciej, samodzielnie, mniej boleśnie i za darmo. W ramach profilaktyki popłuczę jeszcze przez parę dni poczciwe ślepka i - powrócę do starego, dobrego zwyczaju - rozpoczynania dnia - od szklaneczki złotego nektaru.

„Szlachetne zdrowie – nikt się nie dowie – jako smakujesz – aż się zepsujesz” - naucza Jan z Czarnolasu

Ciesz się, człecze, tym co jest, bo nie znasz dnia ni godziny. I nigdy nie wiesz, co się za chwilę wydarzy – nauczają mnie własne oczęta.

Dziękuję Wam bardzo.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia 25 Sty 2009 14:43, w całości zmieniany 2 razy
Radosne newsy, dziś napotkane
PostWysłany: 26 Mar 2009 10:12
Gość

 





Mistrz bokserski przyznaje się do picia moczu:

[link widoczny dla zalogowanych]

A inny bokser stosuje urynoterapię w formie okładów na opuchnięte pięści:

[link widoczny dla zalogowanych]

Żyjemy! W takim towarzystwie można nie peniać Smile Zdróweczko!
PostWysłany: 26 Mar 2009 10:43
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





Serdeńko,

skuteczności urynoterapii nikt nie zaprzecza, jak nikt nie zaprzecza, że prawdziwa "aspiryna" czyli kwas acetylosalicylowy jest w korze wierzby a mchy, porosty i pleśniejący chleb zawierają naturalne antybiotyki.
Na wirusowe stany zapalne oczu skutkują pozytywnie (i szybko) takoż:
- rumianek
- herbata
- kora dębu

Mam nadzieję, że widzisz OK i dostrzegasz zimowe piękno tej wiosny.

Ucałowanka

sławek


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Grubciu!
PostWysłany: 26 Mar 2009 20:18
Gość

 





Skuteczności urynoterapii zaprzacza większość naszych braci i sióstr w życiu i śmierci :smt008
Jakieś piętnaście lat egoł opublikowałem na ten temat tekst - i m.in. zostałem diabłem i szczynopijem.
Dlatego cieszy mię kompanija Braci Bokserów.
Kopsam namiar na reprint pierwszego tekściora (na forum katolickim:-) z pouczającymi komentarzami-dyskusją...

[link widoczny dla zalogowanych]
...ni dnia, ni godziny...
Forum Strona Główna -> BLOG WOJTKA JANKOWSKIEGO JACOBA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin