Forum Strona Główna -> BLOG WOJTKA JANKOWSKIEGO JACOBA -> Kalejdoskop
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Kalejdoskop
PostWysłany: 27 Sty 2009 20:11
Gość

 





Kalejdoskop

Tęsknię za lasem, łąką, ogniskiem, przestrzenią.
Za możliwością wysikania się na progu, myszami pod łóżkiem, zaskrońcem pod podłogą.
Za miriadami gwiazd na nietkniętym miejskimi światłami niebie.
Za koncertami żab, ptaków i muzyką dźwięczącą w wyciszonym umyśle.
Za gośćmi, co to nieczęsto, ale za to świątecznie, znacząco...
Za przemijaniem, widocznym, doświadczanym w każdej chwili, w każdym obrazku: w próchniejącym drewnie, w zwierzęcym trupku wdeptanym w ścieżkę, w złotookim owadzie drepcącym po stole, w dopalającej się świecy, w kwiatach, odchodach, kompoście...

Tymczasem przychodzi żyć w mieście.

Pędzące samochody, spieszący gdzieś ludzie, betonowe chodniki, asfalt, plastik, metal, szkło, informacje, ważne sprawy, firmy, reklamy, zakupy, praca, telewizja - miasto robi mnie w konia. Wydaje się tętnić życiem, a tymczasem ukrywa prawdę o przemijaniu.

Miasto zagłusza pytania, twarze zamienia w maski, uzależnia od coraz bardziej jednorazowych przedmiotów.

“Domestos” zabija wszystko, co się rusza.
Plastik, kafelki i sedesowe muszle udają, że są wieczne.
Betonowe nowotwory rozrastają się, uczuleni na wszystko ludzie wchłaniają coraz więcej chemii.

A jednak to też cud. Wciąż ten sam, obracający się kalejdoskop. Te same drobinki i świecidełka, składające się ongiś na indiańskie czy słowiańskie wioski - dziś tworzą wizje miast, szos, mordowanych lasów, cywilizacji.
Pradawne organizmy, przeobrażone w naftową ropę, napędzają wkurzające auta.

Znów leje. Od paru dni przetaczają się tęgie burze. Błyski i grzmoty wstrząsają miastem.

"A jednak się kręci"...

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia 27 Sty 2009 20:24, w całości zmieniany 1 raz
PostWysłany: 27 Sty 2009 20:27
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6577
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





Kiedy jebnie bomba, kiedy wyschną rzeki, jeziora, stawy etc. kiedy wyschnie ostatnia kropla wody w ostatnim wodociągu, zamilkną ostatnie elektrownie, gazownie, koksownie, kopalnie etc.; kiedy cywilizacja techniczna Białych legnie w gruzach, przeżyją Murzyni, Azjaci, Romowie rumuńscy, Indianie obu Ameryk. Oraz karaluchy, jakiś wenż, krakudyle, rekinowie, żółwie - nasi Bracia Mniejsi w Chrystusie.

Zemsta jest bliska i... słodka Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 06 Mar 2009 11:46
ella_hagar
Rada Strasznych

 
Dołączył: 10 Cze 2005
Posty: 1047
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Bardzo ładna refleksja, świetnie napisana. Smile
Miło poczytać.

Urodziłam się w wielkim mieście. Kocham miasto.
Pewnie, że człowiek jest częścią natury i ciągnie go lasu. Często mnie dopada podróżnicza melancholia, więc chętnie z miasta uciekam do Gdzieś lub do Tam, ale i chętnie wracam.
Mówią, że życie w mieście jest szybkie, współczesne kamienice bezduszne, ludzie obojętni, a wolne przestrzenie należą do reklamodawców i polityków. Że dopiero blisko natury nasze życie jest spokojniejsze, łatwiejsze, szczęśliwsze.
Niech mówią.
A ja spieszę za róg, gdzie mam kawiarenki, teatry, wystawy, zabytki i malownicze parki.
Pozwalam sobie na miejskie przyjemności – kawę espresso, gorącą czekoladę w urokliwej cafe, popcorn, kino. Witam się z sąsiadem, bo lubię ludzi. Nie daję sobie niczego zagłuszyć ani przez tłum, ani przez hałas.
I kocham miasto, bo kocham życie.


Kłaniam się Jacobowi i poczytywać będę jego teksty. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 07 Mar 2009 21:55
Gość

 





Dziękujemy z Ciapkiem z całych serduszek. Znów jesteśmy w mieście, kumpla co na zwolnienie poszedł - jako nauczyciel-hipoterapeuta zastępuję. "Nie sztuka żyć górami w górach, sztuką jest żyć górami na nizinach" - rzekł jakiś Dziad Borowy. Żyjemy. W tramwaju pewna młodziutka i piękna Istota dotknęła mnie: "przepraszam, ma pan rozpięty plecak". Czytałem "Drogę Chuang Tzu" Mertona. - Dziękuję - powiedziałem, plecak zapiąłem, byłem wniebowzięty. Bezinteresowne współczucie, czy w mieście, czy na wsi - to je to! :smt020
Kalejdoskop
Forum Strona Główna -> BLOG WOJTKA JANKOWSKIEGO JACOBA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin