Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum Strona Główna -> BLOG DOKTOROWEJ -> na pokrętnej drodze życia 6
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
na pokrętnej drodze życia 6
PostWysłany: 19 Mar 2009 17:57
doktorowa
ADMIN

 
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 460
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: podobno z Krakowa





Sercówka, czyli o mężczyznach w moim życiu

Płeć męska była mi od dziecka bardziej bliska niż... moja własna. Bycie chłopcem usprawiedliwiałoby wtedy wiele z popełnionych przeze mnie czynów, które nie uchodziły panience. Okres łażenia po piwnicach, szaleństw na rowerze i łyżwach, wspinania się na drzewa i płoty; czas fascynacji przygodami Tomka Wilmowskiego i bohaterów powieści Juliusza Verne'a — zrodził we mnie podejrzenie o przynależności do niewłaściwej płci. Bardzo wówczas chciałam być chłopakiem. Do burzliwego okresu dojrzewania moja aparycja, tudzież zachowanie, sprawiały, że osoby trzecie często przypisywały mnie do rodzaju męskiego.

Jednak zygota, z której powstałam, nie posiadała chromosomu Y i urodziłam się jako homo sapiens płci żeńskiej. O ile w dzieciństwie kolegów traktowałam jako najlepsze towarzystwo do rozrabiania, o tyle po przejściu — typowej dla każdej rozwijającej się jednostki — rewolucji hormonalnej, moje zapatrywania uległy zdecydowanej zmianie. Pierwsze symptomy tej zmiany pojawiły się stosunkowo wcześnie.

Premierową miłość platoniczną przeżyłam w III lub IV klasie, a obiektem moich westchnień był... Zbyszko z Bogdańca (czyli Mieczysław Kalenik) z filmu „Krzyżacy”. Napisałam do niego przepojony uczuciem list; bez odpowiedzi oczywiście. Brak reakcji na moje miłosne wyznanie do tego stopnia mnie zbulwersował, że nigdy więcej nie kochałam się w żadnym aktorze, piosenkarzu, sportowcu, czy innym osobniku znanym publicznie. Lokowałam uczucia w panach, z którymi mogłam bezpośrednio wymieniać przynajmniej spojrzenia. (...) W układach damsko–męskich byłam zawsze zdecydowaną materialistką i wzdychanie do fotosów, nagrań, plakatów, tudzież łażenie po sto razy na ten sam film z udziałem ukochanego gwiazdora — było mi absolutnie obce.
(...)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: 20 Mar 2009 8:36
Administrator
ADMIN

 
Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 6575
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





A ja kochałem się beznadziejnie w Romy Schneider. I w Ewie Demarczyk, na której prawie tygodniowy recital w gdańskim Teatrze Wybrzeże chodziłem codziennie a bilet miałem w pierwszym rzędzie. Gapiłem się oczyma zakochanej krowy a ostatniego dnia dałem pani bileterce bukiet kwiatków z karteczką podpisaną imieniem. Demarczyk po zakończeniu występu powiedziała patrząc na mnie " Dziękuje, panie Sławku". Myślałem, że zemrę ze wstydu! I szczęścia Smile

A rok był (chyba) 1974 albo 1975. Ewę Demarczyk kochałem za to co i jak śpiewa. Za A może byśmy... Jaki śmieszny... Wiersze Baczyńskiego.

:smt006


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
na pokrętnej drodze życia 6
Forum Strona Główna -> BLOG DOKTOROWEJ
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin